MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koszykówka. Kryzys Legii Warszawa? Dariusz Wyka z apelem do kibiców: - dajcie nam jeszcze chwilę

Zbigniew Czyż
legiakosz.com
- Być może przyczyną nieudanego początku sezonu w naszym wykonaniu jest brak należytej koncentracji. Na pewno nie rozumiemy się jeszcze na parkiecie tak, jak byśmy chcieli. Drużyna przed sezonem bardzo się zmieniła – mówi rozmowie z Polska Press środkowy Legii Warszawa Dariusz Wyka.

Co się dzieje z Legią Warszawa? W Lidze Mistrzów trzy mecze i trzy porażki, w Energa Basket Lidze w pięciu spotkaniach tylko dwa zwycięstwa. Bilans otwarcia sezonu wicemistrza Polski, to tylko dwie wygrane i aż sześć porażek.
- Sam chciałbym wiedzieć. Może to brak odpowiedniej koncentracji, może zbyt lekkie podejście do meczów ze świadomością, że one same się wygrają.. Niestety, ale zwycięstwa trzeba po prostu wyszarpać. Polska liga jest bardzo mocna i fizyczna, żeby wygrywać trzeba grać na najwyższym poziomie, tego nam obecnie brakuje.
Myślę, że na niezbyt udany start ma też wpływ to, że dosyć mocno zmieniła się nasza drużyna w porównaniu do poprzedniego sezonu. Z tamtego składu zostało tylko czterech podstawowych zawodników, Polaków, wszyscy obcokrajowcy zostali wymienieni. Chwilę pewnie jeszcze potrwa zanim się w pełni zgramy.
Ale kibice Legii coraz bardziej się niecierpliwią.
- Zdajemy sobie z tego doskonale sprawę. Mam nadzieję, że czas, kiedy w pełni się zgramy będzie jak najkrótszy. Musimy się całkiem poznać, zrozumieć wszystkie schematy zachowań, zarówno w ataku jak i obronie. Chciałbym zaapelować do naszych kibiców: dajcie nam jeszcze chwilę, myślę, że się rozkręcimy.
W Lidze Mistrzów znaleźliście się w bardzo trudnym położeniu. Ostatnia porażka na własnym parkiecie z Oostende, stawia was w bardzo trudnej sytuacji w kontekście walki o chociażby trzecie miejsce w grupie i awans do kolejnej fazy rozgrywek Baskatball Champions League.
-Środowy mecz z drużyną z Belgii chcieliśmy bardzo wygrać. Nie zostało nam jednak nic, jak tylko dalej walczyć i starać się w końcu wygrać. Samo narzekanie nic nam nie da. Zostały nam dwa spotkania na wyjeździe i jedno u siebie, nasz plan jest taki, żeby wygrać chociażby dwa z nich i awansować dalej. Zdajemy sobie sprawę, że to będzie trudne zadanie, ale nie załamujemy się.
Chyba nie tak wyobrażaliście sobie start w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trzy spotkania, trzy porażki, ostatnie miejsce w tabeli.
- Wszystko zaczęło się od pechowego meczu u siebie z Hapoelem Holon. Tamto spotkanie mieliśmy już praktycznie wygrane, ale wypuściliśmy dwa punkty z rąk po dogrywce. Nie ma jednak już co gdybać, walczymy dalej. Wierzę, że w tych rozgrywkach pokażemy się jeszcze z dobrej strony.
W każdym z trzech dotychczasowych spotkań w Lidze Mistrzów walczyliście jak równy z równym przez niemal trzy kwarty, zwycięstwa traciliście w czwartej części meczów. Co takiego dzieję z Legią w ostatnich minutach, że nie potraficie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść?
- Nie mam pojęcia. W meczu z Oostende zespół rywali w drugiej połowie zrobił dziesięć strat, a my nie potrafiliśmy wyjść na prowadzenie. Co więcej, sami traciliśmy głupie punkty. Nie wiem, czy przyczyną jest brak tak zwanej „chłodnej głowy” w tych decydujących fragmentach, czy coś innego, będziemy to na pewno analizować.
Liga Mistrzów, to obecnie za wysokie progi dla Legii Warszawa?
- Wydaje mi się, że nie. Z Galatasaray Stambuł walczyliśmy na wyjeździe jak równy z równym do trzeciej kwarty. Z mistrzem Izraela też stoczyliśmy wyrównany bój. Myślę, że brakuje nam doświadczenia, w Lidze Mistrzów gramy po raz pierwszy. Rywalizujemy w grupie z naprawdę topowymi zespołami. Zbieramy doświadczenie, które na pewno przyda się nam w dalszej części sezonu. Mimo tych trzech porażek nie składamy broni, walczymy dalej.
Mecze w Lidze Mistrzów rozgrywacie w hali Torwar, cały poprzedni sezon w europejskich pucharach i Energa Basket Lidze graliście na Bemowie. Obecnie, występy w rozgrywkach krajowych łączycie w dwóch halach. To jest dla Legii jakiś problem?
- Nie wydaje mi się. Jest już coraz lepiej, jeśli chodzi o naszą postawę na Torwarze, coraz lepiej czujemy kosze. Najbliższe dwa spotkania ligowe rozegramy na Bemowie (w niedzielę Legia podejmie Czarnych Słupsk, przyp. red.), więc myślę, że będzie dobrze i wrócimy na zwycięską ścieżkę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

echodnia.eu Pożegnanie Pawła Paczkowskiego z Industrii Kielce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Koszykówka. Kryzys Legii Warszawa? Dariusz Wyka z apelem do kibiców: - dajcie nam jeszcze chwilę - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki