Koty z Radomska padają ofiarą dręczyciela

Ireneusz Stańczyk
W ciągu ostatniego miesiąca tylko do jednego z gabinetów weterynaryjnych w Radomsku trafiło aż sześć kotów z naderwanymi ogonami. Wszystkie ranne koty należą do radomszczan mieszkających w rejonie ulic Leszka Czarnego i Jagiellońskiej.

Zdaniem lekarki weterynarii, Moniki Wiktorskiej, to wynik celowego działania człowieka.

- Wygląda na to, że ktoś najpierw wabi kota do siebie (a są to koty domowe, ufne), następnie łapie go za ogon, robi nim kilka obrotów w powietrzu, a potem nim rzuca. Obrażenia są bardzo duże, zwierzę bardzo cierpi - mówi lekarka.

Taki los spotkał m.in. kota pani Anny. - Nie da się opisać, jak to zwierzę cierpi. Jak zawsze wieczorem wypuściłam kotkę na dwór, wróciła po kilkunastu minutach i strasznie miauczała. Zauważyłam, że jej ogon wisi bezwładnie, a ona usiłuje go odgryźć - opowiada kobieta.

- Naderwanie ogona to uszkodzenie rdzenia, zwierzęta nie trzymają moczu i nie mogą załatwiać potrzeb fizjologicznych - dodaje Monika Wiktorska. - W takich przypadkach często musimy amputować ogony. Lekarka apeluje, by w tym rejonie miasta właściciele kotów zwracali większą uwagę na swych pupili i lepiej nie wypuszczali ich samych.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lodz
Mamy nadzieję, żę prędzej czy później ktos cIEBIE potraktuje w ten sposób, jak te biedne stworzenia... cEPIE!
B
Bika
Ktos miałby walic kotami i kręcic? Lekarka powinna pisac scenariusze. Paranoja, często sie zdarza uszkodzenie ogona u kotow,opanujcie sie pismaki to kolejny temat do sensacji? Masakra.
E
Edek.
kurcze szkoda że w moim mieście na moim osiedlu nie grasuje ten pan który robi porządek z tymi śmierdzącymi i srającymi wszędzie kociskami, kimkolwiek jesteś pomocny człowieku zapraszam na moje osiedle :)) czeka tu mnóstwo tego obsraństwa i jeszcze więcej nałogowych dokarmiaczy ;]
kiedyś to nawet na półpiętrze jakaś chora baba dokarmiała przez pół zimy kota który wydalał się nawet pod winą, szkoda żę nie chciała kociaka chodować u siebie w swoim M ;]
Z
Zatroskany
Proponuję powołać patrole obywatelskie, które wytropią i "naderwą ogon" temu bezmózgowi.
Dodaj ogłoszenie