Ksiądz zatrzymany za jazdę po pijanemu, usłyszał prokuratorski zarzut

Jarosław Kosmatka
Ks. Stefan B. został  w czwartek zatrzymany za jazdę po pijanemu
Ks. Stefan B. został w czwartek zatrzymany za jazdę po pijanemu Mariusz Martynelis
Wikariusz jednej z łódzkich parafii usłyszał w poniedziałek po południu zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Duchowny został zatrzymany przez policję w ubiegłym tygodniu na ul. Sienkiewicza.

- Za przestępstwo prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi podejrzanemu Stefanowi B. kara grzywny, ograniczenia lub nawet pozbawienia wolności do lat dwóch - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Ksiądz został zatrzymany w ubiegły czwartek. Jechał swoim autem i w tym czasie rozmawiał przez telefon. Został zatrzymany do kontroli przez policjantów, którzy ci zauważyli jego wykroczenie. Po badaniu alkomatem okazało się, że jest pijany, miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

Ksiądz przyznał się do stawianego zarzutu. Łódzka kuria nie informuje jeszcze o decyzjach administracyjnych względem księdza.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
o.Misjonarz
Ja, ks. Stefan Bujak, przepraszam za moje bardzo nieodpowiedzialne i niegodne zachowanie cały Kościół Łódzki – najpierw Ks. Arcybiskupa, Ks. Arcybiskupa Seniora, Ks. Biskupów Pomocniczych, Kapłanów, Siostry Zakonne, całe Grono Pedagogiczne szkoły, w której uczyłem, wszystkich Uczniów i cały Lud Boży.
Ojcowie Kościoła uczą, a zwłaszcza św. Augustyn, że my męczymy się przebaczaniem, ale Bóg nigdy nim się nie męczy. Dlatego pokornie proszę wszystkich o przebaczenie dla mnie.
Pragnę poinformować, że auto, którym jeździłem zostanie sprzedane, a uzyskane z tej sprzedaży pieniądze przekażę na cele realizowane przez Caritas Archidiecezji Łódzkiej.
=============
Przepraszam i dziękuję
Ks. Stefan Bujak
.
Chleją ruchają i płodzą dzieci, tak przedstawia się wizerunek księdza .RZygam NA TYCH LUJI.
.
Bardzo dobrze,że o tej grupie społecznej co z ambony stara się nauczać ludzi nie daje z siebie żadnego dobrego przykładu pisze prasa i mówią media. Przecież to nie inni pijani kierowcy przysięgali czystość i życie konsekrowane. Jak uważa ,że w tym zawodzie nie sprawdza się pod względem nadużywania alkoholu, seksu i rozpusty to niech rozbierze czarny kitel i stanie się wolnym człowiekiem ,gdzie prasa i media nie będą go napastować z uwagi na zawód wykonywany w miejscu pracy jakim jest dla niego kościół. Z odwagą jestem skłonna rzucić w niego kamień ponieważ jestem bez absolutnej winny i nie prowadzę życia w takiej pruderii jak księża.
W
Władyslaw
Pewne wpisy znikają, pewne zostają -typowa wstrętna manipulacja dziennikarska
b
belfer
Szczerze mi żal tego księdza. Zrobił coś złego, to nie ulega wątpliwości. Tylko, że przy okazji stał się sam ofiarą pewnej nagonki i pokazówki. Z kościoła zrobiono dyżurnego chłopca do bicia i jemu się teraz też obrywa. Gdyby o każdym zatrzymanym pijanym kierowcy pisano po 2-3 artykuły w każdej lokalnej gazecie, to brakłoby miejsca na cokolwiek innego. Znam tego kapłana i tak jak każdy kto miał z nim stycznośc powiem, że to niezwykle sympatyczny, duchowny mający świetny kontakt z ludźmi, z młodzieżą, z grupami działającymi przy kościele. Jego słabośc do alkoholu to jedno, a jego powołanie kapłańskie to drugie. Poniesie karę jaką przewiduje prawo, a może nawet surowszą. Niestety zauważam tu chęć dokonania linczu, a przynajmniej jakiegoś publicznego upokorzenia. Powtórzę za Ewangelią: "Kto jest bez winy, nie pierwszy rzuci kamień".
j
ja
i to nie tylko w wypadku księdza, ale każdego pijaka za kółkiem na jego koszt, to jedyny sposób aby ludzie zaczęli myśleć przed jazdą po pijaku.
s
sklave
Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź od 2011 r. żyje w okazałej rezydencji. Po ogrodach okalających pałac spaceruje nawet stado danieli!
Czy to właśnie tu odbywały się libacje, o których pisał „Wprost”? Tygodnik dotarł do księży, którzy zarzucają arcybiskupowi dyktatorski styl władzy, hulaszczy tryb życia i słabość do mocnych trunków.
więcej:
Przepych i rozmach zamiast pokory i skromności.
sklave.manifo.główna
x
xyz
Mimo wszystko szkoda mi Go,że nie znalazł w sobie siły bo ogarnąć alkoholizm [bo pewnie jest alkoholikiem] i musiało się coś takiego stać,rana dla Kościoła,aby się ocknął. Oby się ocknął!.
n
n
n
n
n
n
w
wikary
sam sobie winien.
w
wikary
To pierwsza i od razu taka niezręczna dla abp.po objęciu funkcji sytuacja,jak będzie chciał pokazać "kto tu rządzi" (a przyszedł tu rządzić z Poznania) to księżulka spotka surowa jak na warunki kościelne kara.
d
dominikanin
chleją,ruchają na lewo i prawo i do dominikańskich dzieci się dobierają!!
m
mm
Koleś dostanie 500 zł mandatu i będzie po sprawie.Purpurat już uderzy gdzie trzeba.
Dodaj ogłoszenie