Książka "Wielki Widzew" w sprzedaży. Historia RTS bez...

    Książka "Wielki Widzew" w sprzedaży. Historia RTS bez retuszu

    Marek Kondraciuk

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Niebawem trafi do księgarń książka Marka Wawrzynowskiego "Wielki Widzew. Historia polskiej drużyny wszech czasów", którą już można zamawiać na portalu widzewiak.pl. Wydana została nakładem Wydawnictwa QSB. To będzie hit wydawniczy i każdy, komu bliski jest Widzew i kto interesuje się historią polskiego futbolu powinien mieć ją na półce.
    Książka "Wielki Widzew" w sprzedaży. Historia RTS bez retuszu

    ©mat. promocyjne

    "Wielki Widzew" czyta się świetnie, "jednym tchem". To wciągająca lektura zarówno dla tych, którzy pamiętają legendarne mecze i chcą odbyć sentymentalną podróż w przeszłość, jaki dla tych którzy znają zwycięskie potyczki Widzewa tylko z opowiadań swoich ojców.

    Książka jest owocem 3,5 letniej pracy Marka Wawrzynowskiego, dziennikarza "Przeglądu Sportowego", a wcześniej m.in. "Życia", "Gazety Wyborczej", "Faktu" i "Dziennika". Autor dotarł nie tylko do wielu widzewskich aktorów piłkarskiej sceny z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, ale także do ich rywali słynnych m.in. Jana van Beverena, Liama Brady'ego, Marka Lawrensona, Iana Rusha, Marco Tardelliego. Fakty są udokumentowane z imponującą drobiazgowością i rzetelnością, bo płyną ze wspomnień bohaterów czasów wielkiego Widzewa.


    Autor mozolnie kreśli też sylwetki wybitnych widzewiaków, przytaczając mało znane, lub przykryte patyną zapomnienia epizody z ich karier. Rysuje postaci m.in. prezesa Ludwika Sobolewskiego, wielkiego wizjonera i człowieka, który w socjalistycznej Polsce wprowadził kapitalistyczny styl zarządzania klubem, Zbigniewa Bońka, charyzmatycznego przywódcy wokół którego zbudowana została drużyna europejskiej miary, Stefana Wrońskiego, Leszka Jezierskiego i wielu innych. Nie są to portrety lukrowane. Z kart książki wyglądają nietuzinkowe osobowości ze swoimi wadami i słabościami, z sukcesami, ale i wpadkami. To niezaprzeczalny atut tej analizy fenomenu Widzewa.

    Z godną uznania dociekliwością autor drąży legendarne epizody, docierając do ich źródeł i obalając mity. To się czyta!

    Książka "Wielki Widzew" znakomicie wprowadza czytelnika w klimat epoki, polskiej rzeczywistości piłkarskiej i tej spoza futbolu. Pasjonujące są okoliczności transferów Zbigniewa Bońka, Józefa Młynarczyka, Dariusza Dziekanowskiego, Wiesława Wragi. Dla młodszych czytelników może być zaskoczeniem, że taka była nasza piłka. Ale taka właśnie była!

    Barwy tej niezwykłej lekturze nadają wypowiedzi bohaterów złotych lat. Marek Wawrzynowski przytacza je bez wykropkowań, zachowując walor autentyczności. Nie stara się też "poprawiać" oblicza pomnikowych postaci i nie dodaje blasku tam, gdzie są cienie. To odróżnia "Wielki Widzew" od wielu zalewających rynek komercyjnych biografii piłkarzy i monografii klubów, rażących poprawianiem rzeczywistości przez autorów.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Mój reporter

    Zadaj pytanie swojemu reporterowi!

    Chcesz wiedzieć co wydarzyło się przed chwilą na Twojej ulicy?
    Zastanawiasz się gdzie zjesz w Łodzi najsmaczniejsze lody?
    Szukasz miejsc parkingowych w centrum?
    Chcesz wiedzieć ile zarabia prezydent?
    A może masz inne pytanie związane z naszym miastem?
    Zadaj je, a nasz reporter poszuka odpowiedzi!

    Dane kontaktowe

    Dziękujemy za przesłanie pytania, prosimy o cierpliwość. Opublikujemy je na stronie Mojego_reportera kiedy redakcja rozpocznie prace nad odpowiedzią.

    Oświadczenia:

    Użytkownik, który podał w powyższym formularzu dane osobowe klikając przycisk "WYŚLIJ" potwierdza, że: (czytaj dalej)
    • został poinformowany, że podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak konieczne do publikacji przekazanych materiałów
    • został poinformowany, że jego dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 45, dla celów korzystania i publikacji przekazanych materiałów w internecie i prasie drukowanej, oznaczenia ich imieniem i nazwiskiem / nazwą autora oraz kontaktu z Użytkownikiem i korzystania przez Operatora z udzielonej mu na podstawie Regulaminu przez Użytkownika licencji
    • został poinformowany, że Polska Press Sp. z o.o. jest administratorem danych osobowych. Właściciel danych ma prawo wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania siedzibie spółki. Nadto ma prawo w każdym czasie wyrazić sprzeciw oraz cofnąć zgodę na przetwarzanie przez Spółkę danych w zakresie przewidzianym przez przepisy. Oświadczenia woli o w/w treści powinny by ze względów bezpieczeństwa wyrażone na piśmie.

    Komentarze (57)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    @ Obiektywny

    Moi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

    Twoje zestawienie nie jest obiektywne. Natomiast jest anachroniczne. Patrzysz na historię przez pryzmat dnia dzisiejszego i stosujesz obecny system hierarchii i wartości.
    Puchar Zdobywców Pucharów...rozwiń całość

    Twoje zestawienie nie jest obiektywne. Natomiast jest anachroniczne. Patrzysz na historię przez pryzmat dnia dzisiejszego i stosujesz obecny system hierarchii i wartości.
    Puchar Zdobywców Pucharów był kiedyś drugim co do znaczenia pucharem, a puchar UEFA nazywał się najpierw Pucharem Miast Targowych i nie miał większego prestiżu. Poza tym takie porównania nie mają sensu. Górnik i Legia były swego czasu najlepszymi polskimi klubami w kopanej, tak jak w okresie międzywojennym Pogoń Lwów, a potem Ruch Wielkie Hajduki, a w pewnym okresie Widzew (szkoda, że później tak się złajdaczył).
    Jedynym obiektywnym faktem pozostaje (o czym nie wspomniałeś), że bez silnych klubów nie ma dobrej reprezentacji narodowej. Bez Górnika i Legii nie byłoby drużyny Górskiego, a bez Widzewa - 3. miejsca na mistrzostwach świata w Hiszpanii '82.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Drogie "dzieci"

    belfer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 3

    Kiedy Widzew i ogólnie Łódź rządziły polskimi grami zespołowymi, Was jeszcze w planach nie było, a dziś opluwacie nasze najwieksze sukcesy. Kto Wam mózgi wyprał i zamienił je w łajno? W czasach...rozwiń całość

    Kiedy Widzew i ogólnie Łódź rządziły polskimi grami zespołowymi, Was jeszcze w planach nie było, a dziś opluwacie nasze najwieksze sukcesy. Kto Wam mózgi wyprał i zamienił je w łajno? W czasach największych sukcesów łódzkich zespołów chodziłem do technikum i kibicowałem Widzewowi w piłce, ŁKS-owi w siatce i koszu kobiet (wcześniej był jeszcze hokej), Anilanie w ręcznej. W Pabianicach dumą były koszykarki Włókniarza, a byli jeszcze bokserzy Gwardii (np. Gortat), kolarze, lekkoatleci i wielu innych. Była rywalizacja kibiców, zwłaszcza piłkarskich, ale nie było takiego CHAMSTWA i PROSTACTWA. Dziś obrzucacie się obelgami których znaczenia często nawet nie rozumiecie.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nasuwa sie pytanie

    pisztolet (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 13

    Dlaczego takich periodykow nie wydaja o łks-ie tylko o Widzewie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co?

    belfer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 4

    Żeby pisać, trzeba miec o czym. W siatkówce, koszykówce, a nawet w hokeju ŁKS miał sukcesy. W piłce mieli dwa mistrzostwa i puchar, ale poza tym co? W następnym sezonie zjazd do II ligi? Czy się to...rozwiń całość

    Żeby pisać, trzeba miec o czym. W siatkówce, koszykówce, a nawet w hokeju ŁKS miał sukcesy. W piłce mieli dwa mistrzostwa i puchar, ale poza tym co? W następnym sezonie zjazd do II ligi? Czy się to komu podoba, czy nie, to jednak Widzew tworzył w pewnym czasie historię polskiego futbolu. Wielu zawodników grało w obu klubach i można było to pogodzić. Byliśmy dumni z Łodzi.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie klej głupa

    GAZZA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 14

    bo o ŁKS już dawno powstał


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    hahahahha

    Shazza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

    hahahha, ciekawe kiedy?! I jaki tytuł? hahahaha

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ale to juz bylo i nie wroci wiecej......

    Lodzianie z miasta Lodzi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 12

    ale to juz bylo i nie wroci wiecej......

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    RZYGAĆ SIĘ CHCE

    NA SWOISTĄ MEGALOMANIĘ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 10

    LITOŚCI NIE DOBRZE MI!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Synku!!!

    belfer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 4

    Zapytaj tatusia albo dziadka, kim byli Boniek, Młynarczyk, Smolarek, Tłokiński, Surlitowie, Janas, i wielu innych. Wtedy nie będziesz pieprzyć o megalomanii. Nawet Górnik i Legia nie maja na swym...rozwiń całość

    Zapytaj tatusia albo dziadka, kim byli Boniek, Młynarczyk, Smolarek, Tłokiński, Surlitowie, Janas, i wielu innych. Wtedy nie będziesz pieprzyć o megalomanii. Nawet Górnik i Legia nie maja na swym koncie tyly sukcesów na arenie europejskiej co Widzew. A wciąż to ostatnia od ponad 15 lat drużyna, która weszła do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Weź więc śliniaczek i idź sobie rzygać do swojego łóżeczka.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    RZYGAĆ SIĘ CHCE

    NA SWOISTĄ MEGALOMANIĘ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 14

    LITOŚCI NIE DOBRZE MI!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprzedaz wysylkowa?

    Arizonczyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    Czy wie ktos kiedy dokladnie ta ksiazka trafi do sprzedazy i czy mozna bedzie ja zamowic online do wysylki. Mieszkam w usa od wielu lat ale za czasow wielkiego Wiedzewa mieszkalem w Polsce i bylem...rozwiń całość

    Czy wie ktos kiedy dokladnie ta ksiazka trafi do sprzedazy i czy mozna bedzie ja zamowic online do wysylki. Mieszkam w usa od wielu lat ale za czasow wielkiego Wiedzewa mieszkalem w Polsce i bylem na wielu z tych meczow. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a

    A (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

    Ja już mam. Można kupić za pomocą portalu widzewiak.pl, dla pierwszych 2000 osób była wysyłka gratis, ale nie wiem czy do USA też... Chyba nie...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Obiektywnie na temat

    Porównanie piłkarskich gigantów z Polski w Europejskich Pucharach (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 7

    Najważniejszy w Europie był Puchar Mistrzów, zwany dzisiaj Ligą Mistrzów (Champions League). Górnik Zabrze dotarł najdalej do 1/4 finału w roku 1967. Wyeliminował: Djurgårdens Sztokholm,...rozwiń całość

    Najważniejszy w Europie był Puchar Mistrzów, zwany dzisiaj Ligą Mistrzów (Champions League). Górnik Zabrze dotarł najdalej do 1/4 finału w roku 1967. Wyeliminował: Djurgårdens Sztokholm, Dynamo Kijów, przegrał z Manchesterem United. Legia Warszawa dotarła 1/2 finału w 1970 eliminując UT Arad, AS Saint-Étienne, Galatasaray Stambuł, a odpadając z Feyenoordem Rotterdam. Widzew Łódź dotarł do 1/2 finału PE. Wyeliminował: Hibernians Paola, Rapid Wiedeń oraz największy w tamtych czasach klub w Europie - Liverpool F.C. Przegrał z Juventusem.

    Drugim Pucharem był Puchar UEFA (dzisiaj Liga Europa UEFA). Niestety Legia i Górnik dochodziły tylko do 1/16, nie ma więc sensu tego wspominać. Najdalej dotarł Widzew - do 1/8 finału, eliminując Manchester United oraz Juventus Turyn, odpadając z Ipswich Town F.C.

    Trzecim Pucharem w Europie był Puchar Zdobywców Pucharów (nie ma dzisiaj odpowiednika, zdobywcy pucharów krajowych grają w Lidze Europa). Bezdyskusyjnie najdalej dotarł w tym mało prestiżowym pucharze Górnik: do finału. Na rozkładzie miał: Olympiakos Pireus, Glasgow Rangers, Lewski Sofia, AS Roma (awans po rzucie monetą...). Przegrał z Manchesterem City.

    Podsumowując wszystkie mecze w europejskich pucharach (nie licząc nieprestiżowego Intertoto), największe europejskie kluby, które zostały wyeliminowane przez naszych gigantów to:
    Legia - Galatasaray Stambuł, AS Saint-Étienne, Standard Liege, Aberdeen FC, Sampdoria Genua, Panathinaikos Ateny, Spartak Moskwa. Dodatkowo wygrana w grupie LM z Rosenborgiem Trondheim i Blackburn Rovers.
    Widzew - Manchester City, Manchester United, Juventus, Rapid Wiedeń, Liverpool F.C., LASK Linz, Borussia Mönchengladbach, Brøndby IF. Dodatkowo wygrana w grupie LM ze Steaua Bukareszt i remis z triumfatorem tamtejszej edycji - Borussią.
    Górnik - Austria Wiedeń, LASK Linz, Djurgårdens Sztokholm, Dynamo Kijów, Olympiakos Pireus, Glasgow Rangers, Lewski Sofia, AS Roma, Göztepe Izmir.

    Teraz proszę porównać klasę wyeliminowanych rywali tych klubów. Czy czasem oba Manchestery, Liverpool i Juventus nie biją pozostałych na łeb i na szyję?!
    A teraz najciekawsze, większość swoich sukcesów Widzew osiągnął w kilka lat (od 1977 do 1983), krócej niż pozostałe kluby. Dlatego teza, stawiana w książce, że była to "wielka drużyna" jest zasadna.

    Kto nie znał Młynarczyka, Żmudę, Bońka, Smolarka czy Wragę? Wszyscy.
    Proszę o minusowanie przez ludzi, którzy nie mają żadnych merytorycznych argumentów, a resztę zapraszam do polemiki - konkretnej, opartej na faktach.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    O najlepszych polskich klubach

    Statystyki cd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

    Mała pomyłka na niekorzyść Legii i Widzewa.
    Widzew był dwa razy w 1/8 PUEFA. A Legia raz.

    Ta pomyłka dodatkowo działa na niekorzyść Górnika.

    Dla formalności największe sukcesy pozostałych...rozwiń całość

    Mała pomyłka na niekorzyść Legii i Widzewa.
    Widzew był dwa razy w 1/8 PUEFA. A Legia raz.

    Ta pomyłka dodatkowo działa na niekorzyść Górnika.

    Dla formalności największe sukcesy pozostałych klubów:
    Ruch Chorzów - 1/4 finału Pucharu Mistrzów, 1/4 finału PUEFA,
    Wisła Kraków - 1/4 finału PM, 1/8 finału PUEFA,
    reszta się nie liczy.

    Podsumowując, tylko 5 klubów doszło do 1/4 finału Pucharu Mistrzów lub wyżej (wyżej tylko Widzew i Legia).
    Tylko dwa kluby grały w Lidze Mistrzów - Legia i Widzew.

    Reszta klubów nigdy nic wielkiego nie osiągnęła w najważniejszym pucharze na Starym Kontynecie - w Pucharze Europejskich Mistrzów Krajowych, zwanym później Ligą Mistrzów.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jeśli jest to żetelne opracowanie

    Jarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 15

    To znajdą sie w nim fakty na temat pomocy jakiej udzielał dzielnicowemu klubowi RTS WIDZEW ŁÓDZKI KLUB SPORTOWY.Począwszy od zaplecza,którego Widzew nie posiadał,przez odpowiedni stadion którego...rozwiń całość

    To znajdą sie w nim fakty na temat pomocy jakiej udzielał dzielnicowemu klubowi RTS WIDZEW ŁÓDZKI KLUB SPORTOWY.Począwszy od zaplecza,którego Widzew nie posiadał,przez odpowiedni stadion którego Widzew nie posiadał,aż do kibiców którzy przychodzili na mecze Widzewa i dopingowali go traktując jak taki drugi ŁKS.I tak prawie do połowy lat 80-tych.Takie sa fakty,sam byłem wśród wielu tysiecy kibiców ŁKS którzy dopingowali piłkarzy Widzewa.Bez tego wsparcia Widzew nigdy nie był by tym czym jest dzisiaj.Ciekawe czy jakis ograniczony bezmózg postawi mi minusa.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No właśnie!!!

    belfer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    Poniekąd sam sobie odpowiedziałeś. ŁKS niemal wszystko dostawał od miasta. Stadion, halę sportową, pieniądze na wyposażenie i pensje od zakładów Marchlewskiego dla zawodników. Widzew niemal...rozwiń całość

    Poniekąd sam sobie odpowiedziałeś. ŁKS niemal wszystko dostawał od miasta. Stadion, halę sportową, pieniądze na wyposażenie i pensje od zakładów Marchlewskiego dla zawodników. Widzew niemal wszystko musiał sobie wywalczyć, albo zaqrobić na premiach za mecze pucharowe, albo za tranfery zawodników. To już w czasach komuny był po menadżersku kierowany klub. Ciekawe, że np. za tranfer Bońka (1,8 mln $) cała kasę przeliczono im po oficjalnym kursie!!! Warszawka torpedowała wiele rzeczy, a mimo to Widzew ogrywał ich ukochaną Legię. A to, że cała Łódź kibicowała Widzewowi, to raczej normalne. Akurat poparcie kibiców tyle dawało co nic. To raczej oni powinni być wdzięczni za możliwość oglądania najlepszych klubów na łódzkiej murawie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Żetelne" - buahahahahaha

    To jest książka o Widzewie, a nie o jakimś ŁKS-ie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 8

    Poza tym to nie jest książka o ŁKS-ie, ale o powstawaniu największej - najlepszej polskiej drużyny wszech czasów, o jej rozkwicie, a także... upadku.
    Sporo jest o piłkarzach, o ich pozyskiwaniu i...rozwiń całość

    Poza tym to nie jest książka o ŁKS-ie, ale o powstawaniu największej - najlepszej polskiej drużyny wszech czasów, o jej rozkwicie, a także... upadku.
    Sporo jest o piłkarzach, o ich pozyskiwaniu i o najważniejszych meczach Widzewa, w tym głównie w europejskich pucharach (trudne słowo dla ełkaesiaków, bo co oni osiągnęli w Europie? nic.)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Łap minusa

    Tak, jest rzetelne. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Przeczytaj książkę, to się dowiesz.
    Dowiesz się o piłkarzach niechcianych w ŁKS, którzy w Widzewie marzyli o zemście na tym klubie z Al. Unii.
    A stadion i całe zaplecze było miasta. Widzew miał...rozwiń całość

    Przeczytaj książkę, to się dowiesz.
    Dowiesz się o piłkarzach niechcianych w ŁKS, którzy w Widzewie marzyli o zemście na tym klubie z Al. Unii.
    A stadion i całe zaplecze było miasta. Widzew miał prawo z niego korzystać. Nie była to żadna własność ŁKS-u, z resztą ciężko mówić w tamtych czasach o jakiejś prywatnej własności.
    Kibice pokochali Widzew za jego agresywny i ofensywny styl gry. To była nowa jakość. Mogłeś nie chodzić dopingować, to byś teraz nie płakał.
    Minusa dostałeś, a na pewno nie jestem "ograniczonym bezmózgiem". Nigdy bym bowiem nie napisał "żetelne"!
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Stadion wtedy był ŁKS-u

    Stary Łódzki kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 17

    A nie miejski,a kibice ŁKS-u traktowali Widzew jak ŁKS II któremu udało się zagrać w pucharach.Nie piszcie na nowo historii dzieciaki z Widzewa


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ta, stadion był ŁKS-u. I co jeszcze?!

    Stary łodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    "któremu udało się zagrać w pucharach". Szkoda, że ŁKS-owi się nie udawało.
    To nie był jakiś tam fart, bo tych startów w pucharach było wiele, praktycznie co roku. To była obmyślana strategia...rozwiń całość

    "któremu udało się zagrać w pucharach". Szkoda, że ŁKS-owi się nie udawało.
    To nie był jakiś tam fart, bo tych startów w pucharach było wiele, praktycznie co roku. To była obmyślana strategia Ludwika Sobolewskiego, wizjonera, człowieka z pasją.

    "Stadion był ŁKS-u" - hahahaha, dobre sobie. Coś w komunie było czyjąś własnością - hahaha. Stadion był miejski, podobnie jak teraz.
    Kibice ŁKS-u traktowali Widzew jak ŁKS II. Szkoda, że ten ŁKS II już od pierwszego sezonu po powrocie w 1975 roku do ekstraklasy (wtedy I ligi) był lepszy od ŁKS-u. Wygrał pierwsze derby po powrocie oraz na koniec zajął 5 miejsce (ŁKS 13.).

    Nic nie musimy pisać na nowo. Taka jest historia. Czy się komuś podoba czy nie.
    Idę o zakład, że jesteś młodszy ode mnie, ale to już nie jest istotne.

    PS. Przymiotniki piszemy małą literą, a więc "łódzki". Kiedyś w szkole tego uczono - pewnie nie uważałeś. Albo jesteś "wytworem" teraźniejszej edukacji - w co wierzę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielkie kluby takie jak Legia, Lech, Wisla, ŁKS itd.

    LODZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 15

    Nie musza dodawac przydomek "wielki" to cechuje male zakopleksione klubiki ktore chcialby byc takie czyli np. widzew.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki Widzew - pogromca Liverpoolu i Juventusu

    maleńki kałesik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 7

    łks nigdy nie był wielki, więc nie muszą, ani nie mogą nic takiego dodawać.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przeczytaj artykuł, a potem książkę i dopiero się wypowiadaj

    Łódź (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 7

    hahahaha, ale się uśmiałem. Wielki Widzew to drużyna z lat 78-83. Czytałeś w ogóle artykuł? To jedna z największych drużyn polskiej piłki, obok Legii oraz Górnika. Wielka, dlatego, że wyeliminowała...rozwiń całość

    hahahaha, ale się uśmiałem. Wielki Widzew to drużyna z lat 78-83. Czytałeś w ogóle artykuł? To jedna z największych drużyn polskiej piłki, obok Legii oraz Górnika. Wielka, dlatego, że wyeliminowała wielkie europejskie kluby oraz miała wielkich piłkarzy. ŁKS był wielki?! Kiedy?! Hahahaha. Lech? Lech miał swoje 5 minut w ostatnim dziesięcioleciu, podobnie jak Wisła. To jednak nie to samo, co Widzew, Legia i Górnik (dokładnie w tej kolejności) we wcześniejszych czasach. I nikt nie musi się dowartościowywać, bo ten przydomek nadał niezależny dziennikarz (podobnie pisano w latach 80.).
    "Wielki ŁKS" - ale się uśmiałem... Hahahahahaha. Ciekawe w czym on był wielki....zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo