Kto powalczy o prezydenturę Łodzi? [GALERIA KANDYDATÓW]

    Kto powalczy o prezydenturę Łodzi? [GALERIA KANDYDATÓW]

    Marcin Darda

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    HANNA ZDANOWSKA (Platforma Obywatelska)Była wiceprezydent z czasów Jerzego Kropiwnickiego, potem poseł, a dziś prezydent Łodzi, przewodnicząca łódzkiej
    1/9

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Grzegorz Gałasiński

    John Godson, łódzki poseł Platformy Obywatelskiej, ogłaszając "rozważanie" startu na prezydenta Łodzi, rozpoczął de facto debatę nad tym, kogo zobaczymy w roli kandydatów. Do wyborów rok, ale gra już się rozpoczęła.
    Odejście Krzysztofa Kwiatkowskiego z czynnej polityki (zostanie prezesem Najwyższej Izby Kontroli) zamknęło spekulacje na temat ewentualności jego startu na prezydenta Łodzi jesienią 2014 r. Oczywiście, łódzka Platforma Obywatelska kandydatkę już ma - urzędującą prezydent Hannę Zdanowską. Jednak w PO, po kwietniowym sondażu Wyższej Szkoły Informatyki, w którym Krzysztof Kwiatkowski pokonał Zdanowską o trzy długości, tkwiły obawy, że Kwiatkowski może jednak powalczyć jako niezależny kandydat (tak go w sondażu przedstawiono), tym bardziej że Donald Tusk nie dał mu żadnej rządowej fuchy.

    Dziś sprawa jest już jasna. Ale wszystkie partie w Łodzi szykują się do przyszłorocznego starcia, stąd ruch na giełdzie potencjalnych kandydatów już trwa.

    Nie będzie Kwiatkowskiego, ale pojawił się John Godson ze swym "rozważaniem" startu na prezydenta Łodzi, co też zaczęło stymulować temat na ponad rok przed wyborami. Godson, poseł PO, przejął od Kwiatkowskiego rolę złego chłopca i wewnętrznej opozycji w partii, bo jego start oznaczałby konkurowanie ze Zdanowską.

    Godson wciąż kolekcjonuje ankiety, w których pyta łodzian m.in. o to, kim ma być, a także o to, co w Łodzi idzie nie tak. Decyzję ma podjąć jesienią, dziś nie chce odpowiedzieć na pytanie w ilu z 1,5 tys. ankiet, które zgromadził, zakreślono kwadracik z funkcją "prezydent Łodzi".

    Wydaje się jednak, że Godson będzie musiał wystartować. Prawdopodobnie po wyborach przewodniczącego PO wyleci z partii razem z Jarosławem Gowinem za łamanie partyjnej dyscypliny w głosowaniach sejmowych. Nawet, gdyby Gowin do czasu majowych wyborów do europarlamentu zdołał zarejestrować partię i sklecić listy wyborcze, jest wątpliwe, by zdobyła ona mandaty.

    W "dużej" polityce Godson na pewno zostanie do jesieni 2015 r., bo wtedy kończy się kadencja parlamentu. Co szkodzi potykać się o prezydenturę rok wcześniej? Tym bardziej że to może być okazja do zbudowania zaplecza (konieczność wystawienia kandydatów do Rady Miejskiej), które jednocześnie będzie fundamentem struktur nowej, Gowinowej partii w Łodzi. To może się nawet okazać ważniejsze niż zdobycie dobrego wyniku.

    Godson, gdyby wystartował, w kampanii posłuży się swymi ankietami, które mogą trochę pokąsać Zdanowską, w zależności od tego co też ankietowanym w Łodzi się nie podoba. Ale sam kandydat jej raczej nie zaszkodzi, bo odprowadzi z PO tylko konserwatywnych wyborców. Jego poglądy sprawiają jednak, że jednocześnie wejdzie także na poletko uprawiane przez PiS.

    A w PiS jest ciekawie. Na giełdzie kandydatów chodziło nawet nazwisko Jana Tomaszewskiego, legendarnego bramkarza reprezentacji, bo bez kampanii wszedł do Sejmu z wynikiem ponad 8 tys. głosów. W PiS wiedzą, że szanse na drugą turę mają niewielkie, ale dziś wiadomo, że kandydatura Tomaszewskiego była tylko żartem rzuconym przez posła Witolda Waszczykowskiego i stąd plotki. Sam poseł Waszczykowski raczej szans nie ma, by ponownie zostać kandydatem, jak to było przed trzema laty. Wtedy miał się tylko wypromować przed wyborami parlamentarnymi, a w wyborach na prezydenta zajął czwarte miejsce.

    W PiS krążyły opowieści, że nowy szef okręgu łódzkiego, poseł Marcin Mastalerek, miał pytania ze strony hierarchów kościelnych, czy PiS skłonny byłby poprzeć Jerzego Kropiwnickiego, gdyby ten był zainteresowany startem, ale sam poseł to pytanie pomija milczeniem. Dziś wiadomo, że PiS Kropiwnickiego raczej nie poprze, jeśli ten zdecyduje się na start. Dlaczego? Bo były prezydent pracuje dziś jako doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego, instytucji niezależnej, ale traktowanej przez PiS jako "robota u Tuska".

    Mastalerek pytania o Kropiwnickiego zbywa. Wyjaśnia tylko, że PiS zrobi odwrotnie, niż w 2010 roku zrobił ówczesny prezes Jarosław Jagiełło. Wtedy był najpierw kandydat, potem program, teraz będzie najpierw program, potem kandydat. Raczej trudno, by tym kandydatem został Marek Michalik, były wiceprezydent, który liczył się w partyjnych przedbiegach w 2010 r. Ale tylko w przedbiegach. Podobno nie przepada za nim prezes Kaczyński, który pamięta go jeszcze z czasów, gdy łodzianin był posłem KPN.

    Wiadomo też, że gdyby kandydat się nie znalazł, może nim być sam Mastalerek. To byłoby powtórzenie manewru z 2010 r. Mastalerek pewno by na wygraną nie liczył, ale jako prezes okręgu miałby szansę się umocnić przed wyborami parlamentarnymi AD 2015 (pisałyby o nim nie tylko media łódzkie, także dlatego "bo za młody i nie z Łodzi"). Zresztą to jego, a nie Waszczykowskiego nazwisko pojawiło się w przywoływanym już sondażu na zlecenie WSInf, w którym zdobył 9 proc., oczko mniej od prezydent Zdanowskiej i tyle samo co kandydat i przewodniczący Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego, były wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski.

    PiS bardziej zainteresuje się sejmikiem województwa, gdzie liczba radnych przekłada się na koalicję i jest szansa na funkcje w zarządzie województwa, bo marszałka i jego zastępców nie wybiera się w wyborach bezpośrednich, tylko proponują ich radni. A jeśli idzie o Łódź, to kalkulacja jest zapewne taka, że teraz wystarczy mocny klub, który będzie wyrazistą opozycją. Sukces w kontekście prezydentury może przyjść dopiero w kolejnych wyborach, czyli w 2018 r., "bo wtedy będziemy mieć już rząd i premiera".

    Tak naprawdę to Mastalerek, który de facto tworzy łódzki PiS od nowa i dzieli się wpływami z Janiną Goss, ma czas na ustawienie partii właśnie do kolejnych wyborów. Zdaje się, że i tym razem nie będzie mowy o połączeniu sił z Łódzkim Porozumieniem Obywatelskim.

    Przed trzema laty wynik PiS i ŁPO w pierwszej turze dawał 33 proc., czyli o 9 punktów proc. więcej niż dostał Dariusz Joński (SLD), który dostał się do II tury. Wtedy wszystko rozbiło się o ambicje: ówczesny szef PiS Jarosław Jagiełło kusił Włodzimierza Tomaszewskiego poparciem PiS, ale w zamian chciał, by Tomaszewski wstąpił do partii. Ten nie chciał i sam starał się o poparcie PiS. Potem okazało się, że dobrze zrobił nie idąc na opcję Jagiełły, bo on i tak nic nie mógł - centrala PiS wystawiła Waszczykowskiego. Poza tym Tomaszewski swą kampanię osadził na swej "bezpartyjności", a od PiS chciał tylko poparcia.

    Jak będzie teraz? W ŁPO mówią, że … "Włodek Tomaszewski chętnie ustąpiłby Jerzemu Kropiwnickiemu w kandydowaniu na prezydenta Łodzi". Jeden z działaczy ŁPO powiada tak: "W filmie "Tumult na Łodzią" jest taka scena, gdy Kropa kończy wypowiedź i mówi, że gdyby miał możliwość, to chętnie wróciłby do projektu Franka Gehry'ego. Dla mnie to znak, że on myśli o kandydowaniu, choć niczego jeszcze nie zadeklarował. Szansa na zwycięstwo byłaby jednak tylko wtedy, gdyby było poparcie PiS. My wiemy, że łódzki PiS nie jest za poparciem Kropiwnickiego. Ale z całym szacunkiem, tę decyzję podejmie ewentualnie prezes Kaczyński".

    Ewentualny start Kropiwnickiego wyznaczyłby też jeden z kierunków kampanii: PO i SLD, a może i nawet John Godson wykorzystywaliby referendum z 2010 r., po którym Kropiwnicki musiał odejść z Piotrkowskiej 104. To byłoby coś w stylu, że "skoro go odwołano, to nie ma moralnego prawa do kandydowania". Takie stwierdzenie już kiedyś padło ze strony polityka PO.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (21)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lodzianin

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Uważam, że prezydent Zdanowska dużo robi dla miasta. Chociaż, dosyć mam rozkopanych ulic i korków to jednak, Ona coś robi. Nie tak jak poprzedni prezydent. Dam jej raz jeszcze szansę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pa,PA ,Pa

    Rozsądny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Czas niedouków na prezydenckich, marszałkowskich posadkach się skończył. Komuchy mogą się nie wstydzić za Jońskiego, który Powstanie Warszawskie umieścił w 1988 roku, bo u nich z edukacją zawsze...rozwiń całość

    Czas niedouków na prezydenckich, marszałkowskich posadkach się skończył. Komuchy mogą się nie wstydzić za Jońskiego, który Powstanie Warszawskie umieścił w 1988 roku, bo u nich z edukacją zawsze było na bakier, wystarczały im Uniwersytety Marksizmu- Leninizmu, a ten Joński to nawet i takiego nie kończył,( czy on ma maturę?). Krawcowa Zdanowska też już prezydentem nie zostanie, podobnie jak Kropiwnicki, czy obecna Wojewoda. Prezydentem zostanie wykształcony, z naukowym dorobkiem człowiek, łodzianin z krwi kości. Znam jego nazwisko.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Już tylko 9.90 T YGODNIOWO

    del (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 14

    I wy chcecie mieć czytelników ??????????????

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PRECZ Z KOMUCHAMI

    taka prawda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 15

    i ubecką kliką,nigdy więcej ŻADNYCH KOMUCHÓW pod żadną postacią (obecnie SLD) banda cwaniaków i demagogów którzy na grzbietach biednych ludzi chcą się dorwać do koryta!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gość

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 23

    Stawiam na Jońskiego...może w końcu!!!?!?! :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dsfs

    sdfsf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 46

    Przynajmniej coś się ruszyło i ja jako jeszcze młody Łodzianin dam szanse Zdanowskiej dokonczyć co zaczęła ! stop malkontenctwu i narzekaniu na wszystko !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Musi wygrać Jonski

    Zenobiusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 41

    Stawiam na Darka Jonskiego

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ANTYKOMOR

    BOSS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 55 / 38

    PA PA HANKA

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    o to jak nawet za zdjęcia trzeba zapłacić teraz to....

    margaryna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 33 / 30

    ja stąd spadam :] narazie!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 45 / 32

    Ani zdanowska w Łodzi ani po w Polsce po wyborach nie będą mieli nic do gadania (chyba że między sobą)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo