Które z polskich gwiazd cierpiały na depresję? Kazik, Danuta Stenka, Jolanta Fraszyńska i wiele innych REPORTAŻ

Anna Gronczewska
- Mam za sobą parę lat ogólnego zniechęcenia i słabego nastroju, czyli tego wszystkiego, co się wiąże z depresją – opowiadał w jednym z wywiadów. - A teraz, jak śpiewam w jednej z piosenek, „powróciłem z krainy umarłych”. brak
Niedawno obchodziliśmy Dzień Walki z Depresją. Mówi się, że to choroba naszych czasów. Oblicza się, że na depresję cierpi nawet co piąty Polak. A na całym świecie choruje na nia 350 milionów ludzi. Dopada też polskie gwiazdy które co raz chętnie opowiadają o swych z tą chorobą. Namawiają też innych, by nie zostawali sami z problemem i udali się po pomoc.

Depresja dopada każdego

Lista polskich gwiazd, które zmagały się z depresją jest długa. Kilka lat temu wszystkich zszokowała wiadomość, że z depresją walczyła Justyna Kowalczyk, złota medalistka olimpijska w biegach narciarskich. Okazuje się, że problemy z tą chorobą miał też znany muzyk Kazik Staszewski, lider „Kultu”. Opowiadał w wywiadach, że depresja zamknęła go w czterech ścianach, był ciągle przygnębiony. Na szczęście przy pomocy psychoterapeuty udało mu się wygrać z chorobą.

Mam za sobą parę lat ogólnego zniechęcenia i słabego nastroju, czyli tego wszystkiego, co się wiąże z depresją – opowiadał w jednym z wywiadów. - A teraz, jak śpiewam w jednej z piosenek, „powróciłem z krainy umarłych”.

Jolanta Fraszyńska twarzą walki z depresją

Z depresją zmagała się też aktorka Jolanta Fraszyńska, którą znamy z takich seriali jak „Na dobre i na złe”,„Licencja na wychowanie”, a ostatnio z „Leśniczówki”. Była nawet ambasadorem Ogólnopolskiej Kampanii Społecznego Forum Przeciwko Depresji. Przyznała się, że nabawiła się depresji lękowej. W trakcie spektaklu straciła na scenie przytomność.

Byłam przepracowana, po dwóch premierach – opowiadała w wywiadzie dla „Gali”. - To był przełom, wystraszyłam się, że tracę kontrolę nad ciałem, a ono jest przecież moim instrumentem pracy. Zrozumiałam, że muszę podjąć terapię. Nieprzypadkowo w tym samym czasie zaproponowano mi funkcję ambasadora na rzecz depresji… Wcześniej były sygnały, których nie powinnam była zlekceważyć. Któregoś dnia obudziłam się z silnymi zawrotami głowy. Czułam, że jestem w martwym punkcie, niesatysfakcjonującym mnie miejscu. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie potrafię cieszyć się drobiazgami. Poczułam pustkę. Jakby Mur Chiński razem z berlińskim nagle zagrodziły mi drogę. Zrobiło się duszno. W takich momentach zaczyna się szukać czegoś, co pomoże na nowo być szczęśliwą. Bo dotychczasowy zachwyt nad światem gdzieś mi uciekł.
Poszła na terapię, któ

rą przeprowadzał niemiecki psychoterapeuta Berta Hellingera. Dzięki niemu wyszła na prostą, poznała źródło swoich lęków.

Danuta Stenka też chorowała

Na depresję cierpiała też popularna aktorka Danuta Stenka. Potem mówiła głośno o tej chorobie. Przyznaje, że jest wiele osób, które nie uświadamiają sobie tego problemu.

Tak było i ze mną – mówiła nam w wywiadzie aktorka. - Przez kilka lat nie zdawałam sobie sprawy, że moja bezsenność to sygnał depresji. Sygnał przepalenia, wyczerpania. Nie wiedziałam, że muszę się poważnie wspomóc, żeby móc wrócić do punktu wyjścia. (...)U mnie trwało to prawie sześć lat. Najdłużej przespana noc trwała trzy godziny. Czasem spałam tylko godzinę. Byłam wyczerpana. A pracowałam wtedy, można by rzec, na trzy zmiany.

Z perspektywy czasu nie żałuje, że publicznie przyznała się do tego, że chorowała na depresję.

Kiedyś poraziła mnie wieść, że u pewnego znajomego chłopca, rówieśnika mojej córki, licealisty, stwierdzono depresję – wyjaśniała nam w wywiadzie Danuta Stenka. - A po pewnym
czasie usłyszałam w radio, że na depresję zapadają już nie tylko nastolatki, ale również przedszkolaki! Żyjemy w zawrotnym tempie i w permanentnym stresie. Depresja należy do chorób wstydliwych, ale nie można przecież udawać, że nie istnieje. Otóż istnieje i zatacza coraz

Depresja po porodzie

Do depresji poporodowej przyznała się też Katarzyna Cichopek Choroba dopadła ją , gdy urodziła pierwsze dziecko, syna Adama.

Mia­łam po­waż­ny kło­pot – przyznała w wywiadzie dla „Na żywo” Kasia Cichopek. - Prze­ży­łam kosz­mar po po­ro­dzie. Bar­dzo długo wra­ca­łam do formy - tak fi­zycz­nej, jak psy­chicz­nej. Co wię­cej, wszyst­kie mamy do­oko­ła za­pew­nia­ły mnie, jak to jest pięk­nie i wspa­nia­le, gdy już uro­dzi się dziec­ko, a ja, ku mo­je­mu prze­ra­że­niu wcale tego nie czu­łam. Mia­łam do sie­bie pre­ten­sje o to, że nie jest tak, jak być po­win­no. Uzna­łam, że je­stem po pro­stu gor­sza od in­nych.

Kaya walczyła z depresją

Z depresją poporodową zmagała się też piosenkarka Kaya.

To było takie roz­dar­cie – jed­nej stro­ny wiel­ka mi­łość i po­czu­cie obo­wiąz­ku, a z dru­giej bez­sil­ność wobec tego wiecz­ne­go krzy­ku, uczu­cie żalu, że w ogóle się taką de­cy­zję pod­ję­ło – opowiadała o swoim stanie „Vivie”. - Mój syn był „okrut­ny”, bo fun­do­wał mi serię kolek, za­wsze w po­rach nie­moż­li­wych do znie­sie­nia, od trze­ciej do szó­stej rano… Gdyby nie Rinke, to bym sobie nie po­ra­dzi­ła. On był ge­nial­nym ojcem (...) Pół roku trwa­ła cała de­pre­sja. W ciąży strasz­nie przy­ty­łam, nagle uro­słam o 30 kilo. My­śla­łam, że jak uro­dzę, to mi to jakoś pój­dzie precz, ale, nie­ste­ty, nie. Aku­rat wtedy na­stą­pił naj­więk­szy boom w mojej ka­rie­rze, czas Bre­go­vi­cia. Nie czu­łam się ze swoją tuszą do­brze i sama świa­do­mość, że wy­stę­pu­ję w takim sta­nie przed pię­cio­ty­sięcz­ną pu­blicz­no­ścią, była strasz­nie de­pry­mu­ją­ca . Więc naj­pierw zo­stał on wy­rów­na­ny le­ka­mi, a póź­niej za­czę­łam się le­czyć an­ty­de­pre­san­ta­mi. I pierw­szy raz za­dzia­ła­ły na mnie an­ty­de­pre­syj­ne środ­ki. Po­czu­łam się le­piej.

Choroba smutku..

Wiele razy depresja dopadała nie żyjącą już piosenkarkę Korę.
[cyt color=#0000ff]
Depresja to choroba smutku – mówiła w wywiadach piosenkarka. - Można nad nią zapanować, ale trzeba się leczyć. Jest lekarz, są leki. Niektórzy mówią, że nie pomagają. Mnie pomogły.

Małgorzata Foremiak i jej choroba

Na depresję cierpiała również aktorka Małgorzata Foremiak.

Zawsze jest moment krytyczny – mówiła w wywiadzie dla „Twojego stylu”.- Możesz utonąć albo się wynurzyć. Któregoś dnia nad ranem pomyślałam: Czy kogoś obchodzi, że w jakimś pokoiku jest strzępek kobiety i wali łbem o mur? Do kur... nędzy, Foremniak, albo wóz, albo przewóz!«. Każdy kryzys jest szansą na powtórne narodziny. Jestem przykładem, że można z tego wyjść!

Urszula Dudziak i kryzys po rozstaniu

Stany depresyjne miała piosenkarka Urszula Dudziak. Było to po rozstaniu z Michałem Urbaniakiem.

Serce mi krwawiło, bo traciłam mężczyznę, którego kochałam, byłam przerażona, że sobie nie poradzę w życiu – opowiadała „Gali” Urszula Dudziak. - To trochę przez to, że Michał zna się na wszystkim, wszystko wokół ogarniał i otaczał mnie taką „demobilizującą opieką”. Żyłam w obcym kraju, na innym kontynencie, z dala od rodziny. Ogarnęła mnie taka depresja i paraliż, że chodziłam w szlafroku i w kółko płakałam. Nie miałam jeszcze tego, co wykształciło się we mnie potem, po spotkaniu Jerzego Kosińskiego: systemu odpornościowego, który pozwoliłby mi z tego wyjść. Trzeba wyjść do ludzi i prosić o pomoc. I nie ma co się przejmować, że wzbudzimy pogardę, że to wstyd żebrać o pracę

.

Basia Trztrzelewska i jej zmagania z chorobą

O swojej depresji opowiadała też w wy­wia­dzie dla mie­sięcz­ni­ka „Pani” Basia Trzetrzelewska. Wpadła w nią po śmier­ci mamy i przy­ja­ciół­ki.

Kiedy ode­szli moi bli­scy, nie mo­głam śpie­wać – wspominała. - Głos uwiązł mi w gar­dle. Byłam w złym sta­nie. Nie chcia­łam wró­cić do pracy.Żeby nie dać się de­pre­sji, mu­sia­ła zna­leźć sobie ja­kieś inne za­ję­cie. - Uczy­łam się ję­zy­ków - hisz­pań­skie­go, nie­miec­kie­go, ro­syj­skie­go Żyłam ak­tyw­nie, bo mu­sia­łam. Za­ję­łam się domem w Ja­worz­nie. Przy­jeż­dża­łam do Pol­ski, spę­dza­łam po kilka ty­go­dni z ro­dzi­ną. Prze­or­ga­ni­zo­wa­łam życie. Kiedy się uspo­ko­iłam, wró­ci­łam na scenę -

Bon turystyczny - będzie wydłużenie terminu?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie