Kursanci będą się uczyć jeździć na łódzkich osiedlach

Agnieszka Jasińska
Jeśli spółdzielnia nie oznaczy prawidłowo drogi, "elki" będą mogły wjechać na osiedle
Jeśli spółdzielnia nie oznaczy prawidłowo drogi, "elki" będą mogły wjechać na osiedle Krzysztof Szymczak
Szykuje się rewolucja w egzaminach praktycznych na prawo jazdy. Zgodnie z decyzją urzędu marszałkowskiego egzaminatorzy łódzkiego WORD mogą sprawdzać kursanta na drogach niepublicznych.

- Jeśli droga nie jest oznakowana, czyli np. jeśli przed wjazdem na osiedle nie będzie znaku, że jest to droga wewnętrzna, to egzaminator może tam przeprowadzić sprawdzian - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.

Oprócz nieoznakowanych dróg osiedlowych egzaminy na prawo jazdy będą mogły odbywać się na drogach, które nie są publiczne. To m.in. część ul. Maratońskiej i Armii Krajowej.

Żeby kursanci nie zblokowali ruchu na osiedlach władze spółdzielni mieszkaniowych będą musiały zadbać o odpowiednie oznakowanie.

- Niestety bardzo często złomiarze kradną znaki drogowe i sprzedają na złom. To bardzo poważny problem i nie da się tego upilnować - wzdycha Wiesław Czekalski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zagajnik w Łodzi. - A samochody nauki jazdy są bardzo poważnym problemem na osiedlu. Uliczki są wąskie, jest ciasno, są problemy z parkowaniem. To bardzo zły pomysł, żeby jeszcze kursanci uczyli się tutaj jeździć. A z drugiej strony gdzieś się ci ludzie muszą nauczyć jeździć.

Nowe przepisy nie podobają się także Andrzejowi Kapelańskiemu, prezesowi spółdzielni Retkinia-Północ. - Kursanci powinni uczyć się gdzie indziej. Wśród bloków jest za ciasno. Tu na prawdę trzeba dobrze jeździć - podkreśla prezes Kapelański i zapewnia, że na terenie jego spółdzielni odpowiednie znaki drogowe będą na bieżąco sprawdzane.

Decyzja urzędu marszałkowskiego umożliwiająca prowadzenie egzaminów na terenie osiedlu jest związana z wyrokiem naczelnego sądu administracyjnego w tej sprawie.

Taki argument nie przekonuje Mieczysława Karbowańczyka, instruktora nauki jazdy i właściciela łódzkiej autoszkoły. Dlatego przygotowuje on w tej sprawie pismo do ministra infrastruktury i marszałka województwa łódzkiego.

- Przepisy w Polsce nie mogą powstawać na podstawie orzeczenia sądu - mówi. - Zgodnie z rozporządzeniem egzaminy na prawo jazdy powinny odbywać się tylko na drogach publicznych. Jeśli odbywają się na innych, powinny zostać unieważnione.

Potwierdza to Henryk Waluda, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Sieradzu. - U nas egzaminy odbywają się tylko na drogach publicznych - mówi Waluda.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EWoK

Czego się nie robi dla zarobienia kolejnych pieniędzy?
Wszystko, by młodzi jeszcze więcej zainwestowali w niezbędny dokument.
Niestety, ale w "demokratycznym" państwie, gdzie dobro obywateli jest na pierwszym miejscu, a także za kolejny, oblany egzamin płaci Skarb Państwa oraz do egzaminu praktycznego podchodzi się w samochodzie, w którym się uczyło jeździć i za oblany egzamin egzaminator nie dostaje premii od "szefa" w postaci dwunastu złotych jednorazowo, nie da się stanowić prawa, kierując się orzeczeniami sądu.
Jednak w takim państwie, jak Polska- wszystko jest możliwe. Również dostrzeżenie podczas egzaminu przez egzaminatora, nieruszającego się z fotela, że: "jedna czwarta prawej, przedniej opony, podczas zawracania przy wykorzystaniu infrastruktury, wystawała poza krawężnik, a to jest nieopuszczenie całym samochodem jezdni, co wiąże się z popełnieniem błędu".
Czterema łapami podpisuję się pod stwierdzeniami Panów: Henryka Waludy, a także Mieczysława Karbowańczyka.

R
Radek

Spółdzielnie ...nie będą musiały.....bo jest to droga wewnętrzna....tylko i wyłącznie teren zarządzającego. Wzdychającego prezesa SM Zagajnik na najbliższym WALNYM pożegnałbym....bo on nie zna przepisów...ważnych dla terenów , którymi zarządza.....itd.....a poza tym egzaminy ...tylko i wyłącznie na drogach...p u b l i c z n y c h .

k
kursant

Jeszcze jeden pomysł aby uwalić .... kursanta :((

D
Dest

M. Karbowańczykiem. Egzaminatorzy mogą egzaminować wyłącznie na podstawie odpowiedniego rozp. Min. Infr.

Dodaj ogłoszenie