Kwesta na cmentarzu przy ul. Ogrodowej. Starym tramwajem na Stary Cmentarz

Wiesław Pierzchała
Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Tradycyjna kwesta na rzecz ratowania zabytkowych kaplic, nagrobków i tablic z epitafiami odbędzie się na historycznym Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej w Łodzi. Ustalono, że we Wszystkich Świętych kwesta odbędzie się w godz. 9-19 pod patronatem TVP Łódź, zaś w sobotni Dzień Zaduszny i w niedzielę od godz. 10 do 16 pod patronatem miłośników Starego Cmentarza.

Przygotowano niespodzianki. 2 listopada będzie można dojechać na tę nekropolię zabytkowym tramwajem Tomasza Adamkiewicza. Specjalne kursy zaplanowano na trasie plac Wolności-Koziny w godz. 10-15. Natomiast 3 listopada odbędą się spacery szlakiem historii i zabytków Starego Cmentarza organizowane przez łódzkich przewodników. Zbiórka o godz. 12 i 14 za bramą części katolickiej, przy odnawianej kaplicy Karola Scheiblera będącej perłą architektury neogotyckiej. Będzie to już 19. kwesta na Starym Cmentarzu. Przed rokiem dzięki hojności ludzi dobrej woli zebrano 88 tys. zł, zaś dwa lata temu padł rekord, bowiem łodzianie wrzucili do puszek kwestarzy aż 92 tys. zł.

Do tej pory zebrano prawie milion złotych, dzięki czemu odnowiono już ponad 100 nagrobków. Wśród nich jest efektowny, neobarokowy nagrobek Hermana Guenzela, właściciela firmy budowlano-sztukatorskiej. Jego ozdobą są dwie kolumny z głowicami korynckimi zwieńczone przerwanym tympanonem oraz rzeźba anioła w symbolicznym geście uchylania drzwi do wieczności. Dawny blask odzyskał też nagrobek rodziny Danielewiczów z cenną rzeźbą na szczycie pionowej tablicy. Przedstawia ona młodą, pogrążoną w smutku kobietę trzymającą klepsydrę - symbol przemijania.

W tym roku - kosztem 8 tys. zł z kwesty i z kasy miasta - odnowiono cenny pod kątem historycznym grób małżeństwa Marii i Konstantego Piotrowiczów, które wzięło udział w powstaniu styczniowym.

CZYTAJ: Odnowią mogiłę Piotrowiczów na Starym Cmentarzu

Oboje walczyli w słynnej bitwie pod Dobrą (powiat zgierski) - 24 lutego 1863 roku. Niestety, nie przeżyli. Ona zginęła w walce z Rosjanami, zaś on został ciężko ranny i wkrótce zmarł.

W tym roku minęła 150. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Dlatego postanowiono odnowić tę mogiłę i przywrócić na niej pamiętne kosy, które dwa razy zostały skradzione przez złomiarzy. Dlatego teraz, aby powstrzymać amatorów złomu, kosy wykonano nie z metalu, lecz z tworzywa sztucznego.

CZYTAJ TEŻ: Opowieść o Marii Piotrowiczowej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie