Latające szczury atakują osiedla

Wiktor Sawiuk
- Bo ja tak lubię gołębie - mówi starszy pan, spytany przeze mnie, dlaczego dzień w dzień wysypuje ptakom z torby kuchenne resztki. Na moją uwagę, że to nie najlepszy pokarm dla ptaków - powinny jeść ziarno - odpowiada: a co, mam wyrzucać chleb? Przecież to grzech...

Tymczasem, zdaniem hodowców gołębi, zimą powinny być one karmione jęczmieniem i niełuskanym owsem, jedynie podczas bardziej mroźnych dni - dodatkowo także kukurydzą i nasionami roślin oleistych. Jak to się ma do chleba, pokarmu przecież przetworzonego, z solą i innymi polepszaczami smaku, często z resztkami nieświeżego masła - nie trzeba przekonywać.

Najgorsze jest to, że dokarmiający gołębie nie przestali tego robić z nadejściem wiosny. A to już nic nie ma wspólnego z pomaganiem ptakom. Wręcz przeciwnie. Ornitolodzy ostrzegają: łatwość zdobywania pokarmu pozbawia ptaki instynktu jego samodzielnego zdobywania. Przejedzone stają się ociężałe, czego dowodem są co i rusz widoczne na jezdniach zwłoki rozjechanych ptaków.

Łatwość zdobywania pokarmu nie tylko rozleniwia ptaki. Instynkt, który sprawia, że chętnie trzymają się siedzib ludzkich, podpowiada im też, że tam gdzie łatwo o pokarm, warto się intensywnie rozmnażać.

I tu zaczyna się właściwy problem. Zapaskudzone parapety, balkony, elewacje i samochody to rezultat "troski" ludzi - gołębi jest, po prostu, za dużo, stają się zmorą tych, którzy mieszkają w pobliżu miejsc, gdzie dokarmiacze wysypują reszki jedzenia. Bo na trawniki i chodniki trafia także makaron, ziemniaki i inne "smakołyki", często wprost z talerzy.

Rezultat dokarmiania to nie tylko problem życia i zdrowia gołębi. Także ludzi. Zanieczyszczone przez stado gołębi miejsce w pobliżu "stołówki" to siedlisko brudu, które sprzyja rozprzestrzenianiu się zarazków, m.in. salmonelli oraz ektopasożytów: roztoczy, ptaszyńców oraz pcheł i kleszczy przenoszonych przez ptaki. Czy piękne i mądre gołębie zasługują na - nieobcy epidemiologom - epitet "latających szczurów"?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
ksantypa_222
Wiem, ile chleba mam kupić by został zjedzony w porę a nie wyrzucony. Nawet gdyby przyszedł do mnie Jarema Stępowski po suchy chleb dla konia, spokojnie odpowiedziałabym, że suchego chleba nie mam. Mąż wszystko zjada!
a
aa
Wiktor Sawiuk nie autorytet.
Dodaj ogłoszenie