LEKARZ RADZI: Jak nauczyć się sztuki szczerego odmawiania?

Patrycja Wacławska
Patrycja Wacławska
Rafał Pniewski, psychiatra i psychoterapeuta
Rafał Pniewski, psychiatra i psychoterapeuta Archiwum
Bratowa poprosiła mnie o darmową konsultację w zakresie finansów (pracuję w branży). Zajęło mi to trzy dni, ale powiedziałam jej, że nie wezmę od niej grosza, jesteśmy rodziną, wiadomo, że sobie pomagamy. Nie minął jeden dzień, poprosiła o fachowy biznesplan. Ja jakoś się wykręciłam mówiąc, że oddzwonię do niej, bo mam swoją pracę i w tej chwili nie mogę rozmawiać. Nie wiem jak jej odmówić, jest mi głupio i niezręcznie, chociaż to chyba jej powinno być...

W języku psychologii powiemy, że to konflikt wokół asertywności, umiejętności proszenia i odmawiania bez niepotrzebnego skrępowania czy wyrzutów sumienia i bez przekraczania granic innych ludzi albo niepotrzebnego sprawiania im przykrości. W języku zwykłych codziennych spraw powiemy, że to konflikt między bezczelnością i uprzejmością, która zaczyna przypominać nadmierną uległość. Łatwo tu o oceny, odwoływanie się do zasad dobrego wychowania albo odwrotnie, postulowanie mówienia wprost zamiast krygowania się i oczekiwania jakiejś szczególnej dyplomacji. Żyjemy w świecie norm i reguł, które określają, co wypada, a co nie. Dowiadujemy się o nich od naszych rodziców i przekazujemy je naszym dzieciom. Funkcjonujemy w ramach wspólnej dla nas wszystkich kultury i większość z nas zna i respektuje ten społeczny kodeks. Jednak życie jest dynamiczne i tak, jak na przestrzeni lat zmieniają się zasady savoir-vivre, tak i nie jest zagwarantowane to, że zawsze i wszędzie z niezręczności wyratuje nas jakiś regulamin. Wtedy musimy coś wymyślić sami. I niekoniecznie chodzi tu o ułożenie zgrabnej odpowiedzi albo „wykombinowanie” przekonująco brzmiącego usprawiedliwienia. Zagadką jest raczej przyczyna trudności ze sformułowaniem zwykłego „nie”. Powodem tym może być, oczywiście, niechęć do wyrządzenia przykrości osobie, która nas o coś poprosiła. Ale może to być również niechęć do przedstawiania siebie w niekorzystnym świetle. Albo raczej w takim, które uznamy za niekorzystne, bo chcielibyśmy pokazać się z „uszlachetnionej” strony, jakby zwykłe ludzkie ograniczenia: inne zobowiązania, brak możliwości dowolnego dysponowania czasem, czy po prostu potrzeba zarobkowania miały być czymś niewłaściwym. Najprościej rzecz ujmując: odmowa przynosi rozczarowanie, które jest nieprzyjemne dla obu stron. Ta nieprzyjemność jest jednak chwilowa i lepiej się z nią zmierzyć niż brnąć w niedopowiedzenia i gromadzenie frustracji. Wszyscy czegoś od siebie nawzajem oczekujemy, mamy prawo mieć prośby i zadawać pytania, i powinniśmy być otwarci na uczciwe odpowiedzi. Reguła, która rządzi budowaniem dobrych relacji wcale nie jest zawiła: im prościej i szczerzej, tym lepiej.

Dania nie chce szczepionki AstraZeneca

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie