Liczba ludności w Łódzkiem maleje. Do 2050 roku ubędzie 20 procent mieszkańców

Alicja Zboińska
Nasz region jest jednym z tych w kraju, który starzeje się szczególnie szybko. W ciągu najbliższych 36 lat stracimy aż pół miliona mieszkańców, będzie tu mieszkać coraz więcej starszych osób
Nasz region jest jednym z tych w kraju, który starzeje się szczególnie szybko. W ciągu najbliższych 36 lat stracimy aż pół miliona mieszkańców, będzie tu mieszkać coraz więcej starszych osób Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Główny Urząd Statystyczny przedstawił prognozy demograficzne do 2050 r. Nie są dobre. Liczba ludności w Łódzkiem zmniejszy się aż o 20 proc. To jeden z większych spadków w Polsce.

Dane z nowego opracowania statystyków nie pozostawiają złudzeń: liczba ludności Polski w ciągu najbliższych 36 lat zmniejszy się o ponad 4,5 miliona osób.

Tylko w samym województwie łódzkim ubędzie ponad pół miliona mieszkańców. Z prognoz GUS wynika, że pod koniec 2050 roku w Łódzkiem będą żyć niespełna 2 miliony osób. Dla porównania, w tym roku liczba mieszkańców przekracza 2,5 miliona.

Główny Urząd Statystyczny opublikował "Prognozę ludności na lata 2014 - 2050". Zostały w niej uwzględnione poszczególne regiony kraju, a także województwa.

Statystycy policzyli, ile w poszczególnych województwach będzie mieszkać osób w wieku produkcyjnym, przedprodukcyjnym i tych, którzy nie muszą już pracować. Podział obejmuje także miasto i wieś oraz płcie. Miasta mają się coraz bardziej wyludniać.

Według GUS, Polska ma obecnie blisko 38,5 miliona mieszkańców. Ale za 36 lat ma być ich niespełna 34 miliony. Spadek będzie następował stopniowo, ale nieubłagalnie.

Będzie się nas rodzić coraz mniej

Z przewidywań statystyków wynika, że w przyszłym roku w naszym województwie przyjdzie na świat 21.307 dzieci, natomiast umrze 30.518 osób. Dzieci będzie się zresztą rodzić coraz mniej. W 2020 roku ma ich przyjść na świat 20.231, w 2030 - 16.737, w 2040 - 15.793, natomiast w 2050 już tylko 14.326. Natomiast umrze odpowiednio - 30.078 osób (rok 2020), 29.478 (rok 2030), 30.406 (rok 2040) i 28.079 (rok 2050).

- Tego trendu nie da się zatrzymać, można go jedynie spowolnić - twierdzi dr hab. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. - Sytuacja województwa łódzkiego jest trudna, do 2050 roku ubędzie 20 procent mieszkańców. Co prawda Opolskie straci 25 proc. mieszkańców, podobnie będzie także w Świętokrzyskiem, ale nasz region jest wśród tych trzech - czterech, które są tym niekorzystnym zjawiskiem zagrożone najbardziej.

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Niepokojące są także zmiany w strukturze społecznej. Z prognozy wynika bowiem, że nasze społeczeństwo będzie się starzeć, a Łodzi będzie to dotyczyć szczególnie. W ciągu najbliższych 36 lat stracimy aż 110 tysięcy osób w tzw. wieku produkcyjnym. Oznacza to, że nie będzie miał kto pracować na nasze emerytury.

Przybędą natomiast ponad 44 tysiące osób, które z racji wieku do pracy już nie muszą chodzić. W 2050 roku w Łódzkiem będzie żyć aż o 112 tysięcy mniej osób w przedziale wiekowym 15-64 lata.

Przybędzie za to osób, które skończyły 65 lat - o ponad 43 tysiące, 75 lat (o ponad 21 tysięcy), 80 lat - o ponad pół tysiąca.

Palestyńczycy z Łódzkiego?

Zdaniem Piotra Szukalskiego, wymusi to konieczność zmian systemu emerytalnego i ubezpieczeń społecznych. Nie będzie mógł on funkcjonować w takim kształcie jak obecnie, gdyż będzie za mało pracujących osób, by utrzymać emerytów.

Demograf tłumaczy, że rozwiązaniem problemu zmniejszającej się liczby mieszkańców mogłaby być imigracja z takich państw jak Syria czy Palestyna.

Nawet dbając o miejsca pracy dla mieszkańców Łódzkiego, zapewniając im dostęp do opieki medycznej, oferty rekreacyjnej nie jesteśmy w stanie odwrócić niekorzystnej tendencji. Można ją tylko spowolnić.

Wideo

Komentarze 40

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
karasek
Nie wiesz biedaczku, że kartki były przez długie powojenne lata, że dopiero Gierek zniósł deputaty wraz z bandycką progresywną ich skalą.

Okonku, pleciesz bzdury, oczywiste bzdury, bo usiłujesz wmówić, że za komuny było lepiej.
g
gm
Niestety pracownik najemny zawsze na kogos "zapieprza". Byc moze nawet korzyść pracodawcy jest najmniejsza bo najwiecej szarpie państwo w formie róznego rodzaju podatków. Dziwie sie jednak opinii że lepiej pobierać jałmuzne od MOPSu niz pracować , nawet za niewielką pensje. Tym bardziej ,że jednak sa chetni ale spoza dumnego miasta.
o
okonek
zaczela sie w 1945, kartki na cukier to 1976. okonek bzdur nie plecie - osobnik wiekowy, ale sklerozy jeszcze nie ma.
W
Wojtek
To nie od darmowych podręczników niektórzy mają problemy.
To nie od "genderów" gorzej ci się wiedzie (JESTEM KATOLIKIEM!)

Opcje non-hetero i bezdzietni byli zawsze. I żadna Unia, żadne darmowe podręczniki tego nie zmieniły. Nie tu jest problem, o ile jest.

Im ludzie biedniejsi, tym więcej dzieci mają. Czego to dowodzi? NIE WIEM, ale statystycznie tak po prostu jest i już.
Ł
Łodzianin
Komu chcesz taki kit wciskać? Masz pewnie dom i kilka samochodów i przyzwyczaiłeś się, że ludziom płacisz grosze.
Bardzo dobrze że ludzie mają honor i nie chcą na ciebie zapieprzać.
Ł
Łodzianin
Im gorzej, tym wyższy przyrost naturalny.
W krajach, gdzie się lepiej powodzi, za przyrost naturalny odpowiadają głównie imigranci.

Najwyższy od czasów powojennych przyrost w Polsce odnotowano po stanie wojennym.
Podobnie, najwyższy przyrost obserwuje się w krajach rozwijających się. BIEDNYCH.

Między buty więc można wsadzić opowieści o naszej biedzie, z której się bierze brak dzieci.
TO BZDURA.
Ci "biedni", których ponoć nie stać na dziecko, mają mieszkania na kredyt (ale jakie!), samochody, wczasy za granicą, itd.
k
karasek
Do młodszego pokolenia: okonek plecie bzdury. W komunizmie od zawsze, od początku do końca były "przejściowe" trudności. Kartki na cukier były już za Gierka.

A zupa? Obecnie jest ...darmo. W Caritas przy Gdańskiej. :-)
T
Trzeźwy
...że w całej Francji zabraknie owsa dla koni.
I co - zabrakło?

A może przyjąć do wiadomości, że natura nie znosi próżni i że pojawią się jakieś zjawiska niwelujące taki trend?
j
ja
ja nie umrę w 2020 więc dane są nieścisłe będzie 30 077 osób
b
były łodzianin
Z samego tytułu widać jak na dłoni jak będzie. I żadna propaganda tu nie pomoże.Kto ma choć trochę inteligencji nie da się nabrać na różne bajdurzenia władz i polityków. Mieszkamy z całą rodziną na zachodzie i przyjeżdżamy, ale tylko w interesach lub na żagle. This is the end !!!
g
gm
Mniej niz 1680 brutto płacic nie moga. Czy nalezy rozumieć, ze dla bezrobotnego Łodzianina taki zarobek to nie honor i lepiej siedzieć na zasiłku? Są fakty z którymi dyskutować nie mozna. Chciałbym je tylko zrozumiec.
Ż
Żyd z Izraela
Ano siejesz nieprawdę. Bo "Braciszkowie" zostali wyp.. przez niejakiego Bolka, tego co ma same plusy. A dlaczego Bolek tak postąpił, bo ONI mówili i starali się przeciwdziałać. Tak więc , nie pie i nie siej kłamstw w sieci człowieku z WSI.
A
Adam
1. jeszcze wiecej "darmowych: podreczników - żeby autorzy i wydawcy i ksiegarze gryźli tynk ze ścian
2 jeszcze wiecej propozycji typu "bedziemi finansowac studia Polakow za granica" (jak w expose Kopacz)
3. jeszcze wiecej promocji dżenderów, trans-deiwacji, "małżeństw" alternatywnych itp - juhu!
e
elbe
25 lat wykończyło łódzki przemysł i ludzi-pracowałem na 3 zmiany i utrzymałem rodzinę a teraz co?-na wszystko brakuje choć samochodów lat 20 pełno i albo zalewajka albo paliwo
o
okonek
w wieku produkcyjnym jest istotna, a miejsca pracy, ktorych Lodz nie oferuje - wiec o co ten caly raban? mlodzi ludzie to juz nie to pokolenie, ktore zylo powietrzem i miloscia przyprawionymi nadzieja na M2 za dwadziescia lat i telefon za nastepnych 30. jak sadze przadki zasuwajace na trzy zmiany to tez bylo "spoleczne osiagniecie" - ale przynajmniej bylo za co zupe ugotowac (dla mlodszego pokolenia -niedobory byly zawsze, ale stan wojenny i kartki to ostatnie 10 lat komuny)
Dodaj ogłoszenie