Liga Mistrzów. PGE Skra Bełchatów nie dała rady faworytowi z Włoch

Dariusz Kuczmera
Na kolejny mecz Ligi Mistrzów w Atlas Arenie kibice PGE Skry Bełchatów muszą poczekać do kolejnej edycji tych elitarnych rozgrywek
Na kolejny mecz Ligi Mistrzów w Atlas Arenie kibice PGE Skry Bełchatów muszą poczekać do kolejnej edycji tych elitarnych rozgrywek Grzegorz Gałasiński
Nie zobaczymy meczu o awans do FinalFour Ligi Mistrzów w Atlas Arenie z Trentino. PGE Skra Bełchatów nie przeszła Cucine Lube Civitanova i zakończyła rywalizację w najlepszej dwunastce Europy.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali dwa pierwsze sety w pierwszym meczu w Atlas Arenie w Łodzi z Cucine Lube Civitanova, ale później z mistrzem Włoch przegrali sześć kolejnych. Po porażce w Łodzi 2:3, podopieczni trenera Roberto Piazzy musieli wygrać minimum na dwa punkty w rewanżu we Włoszech i później szukać szczęścia w tie-breaku. Niestety, bełchatowianie polegli w rewanżu gładko 0:3.

Komentatorzy spotkania winą za taki stan rzeczy obarczyli m.in. szkoleniowca naszej drużyny, który po prostu nie trafił z taktycznym ustawieniem drużyny. Mecz trwał 82 minuty.

Cucine Lube – PGE Skra 3:0 (25:17, 25:18, 25:21)

PGE Skra: Srecko Lisinac 7, Mariusz Wlazły 10, Karol Kłos 8, Bartosz Bednorz 1, Milad Ebadipour 7, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (l) oraz Nikołaj Penczew 3, Marcin Janusz, Milan Katić. Trener: Roberto Piazza.

W walce o FinalFour, którego gospodarzem będzie Zenit Kazań grać będą: Perugia - Lokomotiv Nowosybirsk, Civitanova - Trentino, Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Fredrichshafen.

W poniedziałek o 18 siatkarze PGE Skry Bełchatów powalczą o ligowe punkty w Szczecinie z Espadonem.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
też kibic
O Skrze mówiono kiedyś , że to drużyna walcząca do końca a w tym sezonie prawie tego nie widać a jej gra faluje od świetnej do tragicznej ... Uważam , że przyszedł czas na radykalne zmiany :
Podziękujmy Prezesowi Piechockiemu za długoletnią z wieloma sukcesami współpracę by sponsor PGE patrząc na wyniki nie dokonał większej zmiany ,
Podziękujmy słabemu libero Piechockiemu , notabene syn Pana Prezesa , który zastąpił w Bełchatowie Zatorskiego i zwyczajnie sobie nie radzi oraz nie będzie głupich domysłów ,
Podziękujmy też trenerowi Piazzy zrywając wreszcie z mitem "najlepszych włoskich trenerów" w naszej lidze .
To radykalne co napisałem , ale gdy patrzy się na grę Skry to zaczynam mieć dystans do tej pięknej dyscypliny i tracę radość jej oglądania . Uważam więc , że trzeba zrobić wszystko by Skra była znowu Wielka !
Dodaj ogłoszenie