Liga mistrzów. Wygraj bilety na mecz Juventus - Porto w...

    Liga mistrzów. Wygraj bilety na mecz Juventus - Porto w kinie Silver Screen

    Michał Skiba, jw

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Liga mistrzów. Wygraj bilety na mecz Juventus - Porto w kinie Silver Screen

    ©Alberto Lingria/East News

    Dla naszych czytelników mamy dwa podwójne bilety na transmisję meczu Juventus - Porto w kinie Silver Screen.
    Liga mistrzów. Wygraj bilety na mecz Juventus - Porto w kinie Silver Screen

    ©Alberto Lingria/East News

    O historyczny awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów walczą we wtorek Leicester City i Sevilla. W drugim spotkaniu Juventus będzie bronił dwubramkowego zwycięstwa nad ekipą FC Porto

    Claudio Ranieri nie dokończy pięknej historii Leicesteru City w europejskich pucharach - to wiemy. Pod koniec lutego Włocha zastąpił Craig Shakespeare, i to on może napisać dramat Sevilli w Lidze Mistrzów. Pierwszy mecz w stolicy Andaluzji długo był popisem ekipy z Hiszpanii, przy życiu gości trzymały kapitalne interwencje Kaspera Schmeichela.
    A do prawdziwego tlenu Anglików podłączył gol Jamie’ego Vardy’ego. Napastnik Lisów w momencie strzelania gola na 1:2 w Sevilii miał na koncie ponad 700 minut bez... celnego strzału na bramkę w Premier League. Co ciekawe, po odejściu z King Power Stadium Ranieriego Leicester wygrał bardzo ważny mecz w Premier League z Liverpoolem 3:1, a Vardy grał wyśmienicie. Strzelił nawet pierwszego gola. „Pojawiły się spekulacje, że byłem zaangażowany w jego zwolnienie. To jest nieprawdziwe, bezpodstawne i ogromnie bolesne. Jedyne, czemu jesteśmy winni jako zespół, to wyniki, które są poniżej naszych ambicji. Zrobimy wszystko, aby ten stan rzeczy naprawić.

    Życzę Claudio Ranieriemu wszystkiego co najlepsze, niezależnie od tego, gdzie będzie pracował. Dziękuję Claudio za wszystko” - napisał Vardy na swoim koncie na Facebooku. Po ostatnich dwóch meczach ligowych w Leicester urosła ogromna wiara. - Tak naprawdę dopiero teraz dociera do nas to, że my wciąż jesteśmy w grze. A zobaczymy, czy piłkarze Sevilli będą tacy cwani, gdy zobaczą, jaka pogoda będzie w Leicester - dodał Vardy.

    Gdy w stolicy Andaluzji temperatura kręci się w granicach 20 stopni Celsjusza, we wtorek wieczorem w Leicester ma być ujemna temperatura. Historia meczów Sevilli w Anglii jest bardzo krótka - trzy mecze i ani jednej wygranej. Ale to Hiszpanie już dwukrotnie zastopowali Anglików w drodze po europejskie trofeum. W poprzednim sezonie Sevilla pokonała w finale Ligi Europy Liverpool 3:1. W 2007 roku Sevillistas wygrali Puchar UEFA, demolując w finale Middlesbrough aż 4:0. Priorytetem dla Leicester wciąż jednak pozostaje liga. Piłkarze z hrabstwa Leicestershire zajmują 15. miejsce w Premier League i o utrzymanie w elicie będą walczyć do maja. Role Bartosza Kapustki i Marcina Wasilewskiego w tym przedsięwzięciu są niestety żadne. Polacy nie są zgłoszeni nawet do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, spotkanie z Sevillą obejrzą z wysokości trybun. Inna optyka jest po stronie hiszpańskiej.

    - To może być najważniejszy mecz w historii naszego klubu. Wciąż liczymy się w walce o mistrzostwo Hiszpanii, ale moim oczkiem w głowie jest w tym roku Liga Mistrzów. Musimy awansować - powiedział przed wylotem na Wyspy Jose Castro, prezydent Sevilli. W drugim dwumeczu sprawa awansu jest chyba rozstrzygnięta. - Musimy być szczerzy, Porto to dobry zespół. Wygraliśmy w Portugalii 2:0 - mamy przewagę, mamy spokój. Ale nie mamy jeszcze awansu. Marzymy o wygranej w Lidze Mistrzów, ale nie ma nas jeszcze w ćwierćfinale - tonuje nastroje przed rewanżem Juventusu z FC Porto Paulo Dybala, napastnik mistrzów Włoch. Największym smaczkiem tego dwumeczu nie są jednak napastnicy, ale bramkarze.

    - Ile razy grałem przeciwko Ikerowi Casillasowi? Około 20 razy? Głowił się Gianluigi Buffon, bramkarz Juve. Iker również nie zgadł, ale obaj dżentelmeni byli blisko. To będzie 18. pojedynek obu bramkarzy, a dziewiąty w Lidze Mistrzów. „Niekończący się pojedynek” - tak pisała przed pierwszym meczem „La Gazzetta dello Sport”. Częściej wygrywał Casillas, ale tym razem to Stara Dama jest po pierwszym spotkaniu na autostradzie do ćwierćfinału. Włosi zagrali w Porto w sposób bardzo wyrachowany, a pomogła im w tym ekipa Porto, która musiała radzić sobie w dziesiątkę przez większość spotkania.

    Już w 27. minucie czerwoną kartkę otrzymał zawodnik Smoków Alex Telles. Trudno uwierzyć, by mogło dojść do cudu w stolicy Piemontu. Stadionu Juventusu w tym sezonie nie zdobył jeszcze nikt, a ostatnią wpadkę piłkarze Massimiliano Allegriego zanotowali na początku stycznia, przegrywając 1:2 z Fiorentiną. Portugalczycy przegrali w tym sezonie u siebie tylko raz i pech chciał, że było to spotkanie z Juventusem.

    Portugalscy kibice dalej są zawiedzeni, a kolejne pięć zwycięstw Porto w lidze tego nie poprawiło. Katalog wyczynów Porto i Juventusu w Europie jest bardzo bogaty, ale próżno szukać meczów między tymi dwiema ekipami. Smoki z Juve mierzyły się ledwie cztery razy. Pierwszy raz 16 maja 1984 r. w finale Pucharu Zdobywców Pucharów, który zakończył się zwycięstwem Juventusu 2:1. W fazie grupowej Ligi Mistrzów 2001/2002 w Portugalii padł bezbramkowy remis, natomiast w Turynie Włosi wygrali 3:1.


    Transmisje Ligi Mistrzów ponownie można zobaczyć na ekranach kin sieci Multikino.

    Dla naszych czytelników mamy dwa podwójne zaproszenia na transmisję meczu Juventus - Porto w kinie Silver Screen. Jeśli chcielibyście obejrzeć ten mecz w jakości High Definition na wielkim kinowym ekranie, napiszcie której drużynie będziecie dziś wieczorem kibicować i dlaczego.

    Autorzy dwóch najciekawszych odpowiedzi otrzymają podwójne wejściówki. Odpowiedzi, wraz ze swoim imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu, prosimy przesyłać na adres: konkursy@dzienniklodzki.pl.

    Na zgłoszenia czekamy do godz. 17.30 we wtorek (14 marca). Bilety będą do odebrania w redakcji Dziennika Łódzkiego (ul. ks. I. Skorupki 17/19, II piętro). Transmisja w kinie Silver Screen rozpocznie się o godz. 20.30.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo