Liga Światowa 2017. Polska - Włochy 3:1 [ZDJĘCIA, FILMY]

Pawel Hochstim
Pawel Hochstim
Liga Światowa 2017. Polska - Włosi 3:1
Liga Światowa 2017. Polska - Włosi 3:1 FIVB
Udostępnij:
Reprezentacja Polski siatkarzy ma już na swoim koncie dwa zwycięstwa w turnieju Ligi Światowej we włoskim Pesaro. Biało-czerwoni pokonali w sobotnie popołudnie gospodarzy imprezy 3:1.

Obie drużyny przystąpiły do meczu w doskonałych nastrojach, bo dzień wcześniej mogły cieszyć się ze zwycięstw – Polacy pokonali 3:2 Brazylię, a Włosi bez straty seta odprawili Irańczyków. Zwycięzca jako jedyny z zespołów startujących w Pesaro miał szansę zakończyć turniej bez porażki.

Biało-czerwoni świetnie zaczęli, właściwie tak grali, jakby jeszcze trwał ten świetny piątkowy tie-break z meczu z Brazylią, choć w innym zestawieniu, bo trener Ferdinando De Giorgi nie dokonał żadnej zmiany w wyjściowym składzie i gracze, którzy świetnie spisali się w dwóch ostatnich setach meczu z canarinhos stanęli za polską ławką, bo w tegorocznej edycji Ligi Światowej kwadraty dla rezerwowych zastąpiono prostokątami, które są umieszczone za miejscami dla trenerów. – Chyba bardziej się przeżywa mecz, niż stojąc daleko – mówi Karol Kłos, środkowy polskiej drużyny.

W pierwszej fazie premierowego seta Polacy spisywali się wyśmienicie i budowali sobie wysokie prowadzenie. W ataku nie mylili się Dawid Konarski i Bartosz Kurek, dobrze funkcjonował blok i gra w obronie. Po ataku Konarskiego było już 11:6, ale trener Gianlorenzo Blengini wytrzymał bez czasu, a jego zespół zaczął odrabiać straty. Na wysoki poziom swój zespół wciągnął doskonale grający Filippo Lanza. Po ataku w siatkę Konarskiego był już remis po 15, a chwilę później, dzięki świetnym zagrywkom Luigiego Randazzo na prowadzenie wyszli Włosi. I nie oddali go już do końca tej partii.

Ale Polacy szybko wrócili do swojej dobrej gry, w drugiej partii będąc ekipą dominującą od początku do końca. Włosi tylko raz, zaraz po pierwszej przerwie technicznej, zbliżyli się do biało-czerwonych na dwa punkty, ale zwycięstwo zespołu trenera Ferdinando De Giorgiego, który po raz pierwszy w życiu stanął naprzeciwko swojej drużyny narodowej, ani przez moment nie było zagrożone. De Giorgi od drugiej partii grał w ustawieniu z dwoma libero – Paweł Zatorski przyjmował zagrywki, a Damian Wojtaszek wchodził do obrony. Działało to bez zarzutu, podobnie zresztą jak gra właściwie we wszystkich elementach – przyjęcie na poziomie 83 procent (!), atak na 61 procent (!), cztery bloki, dwa asy, tylko cztery błędy i do tego wiele błędów rywali – wygrana 25:17 nie może dziwić.

Ten kosmiczny poziom – hala Adriatic Arena mieści się przy ulicy Jurija Gagarina, więc to miejsce na kosmiczne popisy wręcz idealne – Polacy utrzymali także w następnej partii, w której już na początku prowadzili 4:0, a później było jeszcze lepiej i to bez względu na zmiany, które przeprowadzał De Giorgi, co świadczy o naprawdę wyrównanym poziomie graczy.

Trzeba oddać Włochom, że gdy już stanęli pod ścianą, bo od porażki dzielił ich set, to umieli wrócić do gry. Czwarta partia rozpoczęła się od ich prowadzenia 6:2, ale Polacy dość szybko opanowali sytuację, doprowadzając do remisu po 9. Po asie Olega Antonova było 14:12 dla gospodarzy, ale Polacy odpowiedzieli dwoma asami Bartłomieja Lemańskiego i wyszli na prowadzenie.

Biało-czerwonym do rozegrania w Pesaro został już tylko jeden mecz – w niedzielę o godz. 17 Polacy zmierzą się z Iranem. W poniedziałek wieczorem zespół wróci do Warszawy, a w środę rano poleci do Warny, gdzie odbędzie się drugi weekend Ligi Światowej. Od piątku do niedzieli nad Morzem Czarnym Polacy będą grać z Bułgarią, Brazylią i Kanadą.

Polska – Włochy 3:1(21:25, 25:17, 25:18, 25:23)
Polska: Drzyzga, Kubiak, Lemański, Konarski, Kurek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Kochanowski, Łomacz, Muzaj, Wojtaszek (libero), Śliwka. Trener: Ferdinando De Giorgi.
Włochy: Gianelli, Lanza, Candellaro, Vettori, Randazzo, Piano, Colaci (libero) oraz Pesaresi, Antonov, Buti, Sabbi, Balaso (libero), Botto. Trener: Gianlorenzo Blengini.

Fabian Drzyzgana gorąco po meczu z Włochami:

Aleksander Śliwka na gorąco po meczu z Włochami:

Oskar Kaczmarczyk na gorąco po meczu z Włochami:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qui
Tak jak w tytule, albo Polacy- Włosi
Dodaj ogłoszenie