Liliowce, paprocie i hosty w cieniste miejsca ogrodu i na balkon! Liliowce, paprocie i hosty są kwiatami lubiącymi cień! 22.06.2021

Andrzej Gębarowski
Andrzej Gębarowski
Liliowce występują obecnie w dziesiątkach tysięcy odmian i z powodzeniem można z nich tworzyć fascynujące kolekcje fot. Andrzej Gębarowski
Rośliny rosnące w cieniu! Hosty, liliowce i paprocie - wspólnym mianownikiem tych roślin ogrodowych jest długowieczność i łatwość uprawy, a także zdolność do bujnego wzrostu w miejscach o dużym stopniu zacienienia, gdzie inne gatunki nie chcą dobrze rosnąć. Są to zatem rośliny przydatne w każdym ogrodzie i każdy obsadzony nimi zakątek stanie się na długie lata samowystarczalny.

Liliowce, paprocie i hosty w cieniste miejsca ogrodu i na balkon! Liliowce, paprocie i hosty są kwiatami lubiącymi cień!

Hosty

Hosty (funkie) to rośliny wieloletnie, pochodzące z Japonii, Chin i Korei, które z roku na rok stają się coraz bardziej popularne w Polsce. Ta popularność jest w pełni zasłużona: hosty są piękne, a nawet – można powiedzieć – eleganckie, stosunkowo łatwe w uprawie, a przy tym niezwykle różnorodne pod względem wielkości, barwy oraz faktury liści. Bo właśnie liście, wyrastające wprost z ziemi i zebrane w gęste, rozetowate kępy, są ich główną ozdobą. Stąd też z poszczególnych gatunków i odmian host można zestawiać całe kolekcje, a wzbogacony nimi ogród nabiera egzotycznego wyglądu.

Dodatkową ozdobą host są białe, lawendowe lub fioletowe kwiaty, wyrastające na pędach kwiatostanowych ponad rozetą liści. Mają one dzwonkowaty lub lejkowaty kształt i przyjemnie pachną. W zależności od gatunku, pojawiają się od połowy czerwca do września – nawet więc i pod tym względem ułatwiają ogrodnikowi tworzenie kompozycji.

Nie ujmując jednak niczego kwiatom, hosty są ozdobą ogrodu z powodu wyjątkowej urody ich liści. I to również jest korzystne, bo oznacza, że rośliny te są piękne niezależnie od pory kwitnienia.

Do rodzaju hosta należy około 40 gatunków botanicznych i dobrze ponad tysiąc odmian, a każdego roku przybywają nowe. Aby się połapać w tym bogactwie, warto przyjąć za kryterium sposób wybarwienia liści. Z tego najbardziej praktycznego punktu widzenia hosty dzielą się na pięć grup: zielonolistne, niebieskolistne, żółtolistne, z ciemnym obrzeżem i z jasnym obrzeżem.

Stosując kryterium wielkości, hosty dzielą się z kolei na:

  • małe o średnicy do 40 cm, które nadają się m.in. na skalniaki,
  • średnie, o średnicy od 40 do 60 cm, często stosowane jako rośliny obwódkowe,
  • duże, o średnicy od 60 do 90 cm – można je już zaliczyć do roślin „architektonicznych”, wokół których buduje się kompozycję; inne ich atrakcyjne zastosowanie to tworzenie grup (dywanów roślinnych) – jednolitych lub skontrastowanych kolorystycznie,
  • bardzo duże, o średnicy powyżej 90 cm, które mogą być nawet soliterami na trawniku.

Inne kryteria podziału host to kształt, faktura oraz struktura liści. Niektóre gatunki i odmiany mają liście okrągłe, inne są
wydłużone, a bywają też lancetowate; jedne są miękkie i delikatne w dotyku, a drugie sztywne i grube. Powierzchnia liści może być błyszcząca lub matowa, wyraźnie lub mniej wyraźnie unerwiona, gładka lub pomarszczona.

Hosty są stosunkowo odporne na choroby. Dużym problemem w uprawie tych roślin są natomiast ślimaki – liście wielu odmian są ich przysmakiem. W niektórych, zwłaszcza wilgotnych ogrodach, hordy pomrowów potrafią w ciągu jednej nocy zmienić liście host w rzeszoto.

Hosty to rośliny długowieczne – ponoć mogą przeżyć tyle lat, co człowiek, a nawet więcej. Co 6-10 lat wymagają jednak odmłodzenia poprzez podział karpy. Jeżeli zauważymy, że liście z roku na rok są mniejsze – to znaczy, że roślina ma już za ciasno i trzeba przystąpić do podziału. Karpy najlepiej dzielić wczesną wiosną lub późną jesienią. Podziału dokonujemy poprzez rozcinanie ostrym nożem lub rozrywanie karpy. To drugie jest lepsze, ale nie zawsze się udaje. Jeżeli karpa jest duża i silna, możemy mieć z tym kłopoty.

Funkie nie wymagają intensywnego nawożenia. Wystarczy zrobić to dwa, trzy razy w sezonie lub zastosować nawóz o przedłużonym działaniu. Wczesną wiosną, przed pojawieniem się liści, stosujemy nawóz z przewagą azotu (np. popularną azofoskę), niezbędny do uzyskania odpowiedniej masy liściowej. Przy dużych okazach wystarczy garść nawozu na roślinę, przy najmniejszych – mała łyżeczka. W okresie czerwiec – sierpień najlepiej zastosować nawóz zrównoważony pod względem zawartości azotu, potasu i fosforu – może być o przedłużonym działaniu. Pod koniec sierpnia musimy całkowicie zaprzestać nawożenia, by roślina zdążyła się przygotować do zimy.

Liliowce

Wyjaśnijmy na początku, że liliowce nie mają nic wspólnego z liliami. Do niedawna mówiło się, że w porównaniu z liliami mają wiele zalet – bo tworzą bujne kępy, mogą rosnąć w półcieniu, nie trzeba ich przesadzać i w ogóle są praktycznie bezobsługowe – ale też mają przynajmniej jedną dużą wadę, a mianowicie taką, że kwiaty liliowców są od lilii znacznie brzydsze. Konkretnie: występują w ograniczonej gamie kolorów, a forma kwiatu jest podobna u wszystkich odmian.

Dziś taka opinia świadczy po prostu o niewiedzy. Liliowce występują obecnie w dziesiątkach tysięcy odmian i z powodzeniem można z nich tworzyć równie fascynujące kolekcje, jak to od dawna dzieje się z liliami. I wprawdzie pojedynczy kwiat liliowca otwiera się tylko na jeden, półtora dnia, a potem zamiera - ale codziennie otwierają się kolejne kwiaty i kwitnienie pojedynczej kępy trwa nawet dwa tygodnie. A że nowe odmiany mają po kilkanaście kwiatów na łodydze – i w tej samej chwili kwitnie przynajmniej kilka – to kępa już z daleka przyciąga nasz wzrok burzą kwiatów.

Większość liliowców zacznie kwitnąć pod koniec czerwca, ale niektóre wczesne odmiany otwierają się już pod koniec maja, a są i odmiany kwitnące do października.

Kwiaty liliowców zwykle mają sześć płatków (trzy szersze i trzy zewnętrzne węższe) oraz sześć pręcików i jeden słupek. Niektóre nowe odmiany mają jednak osiem, a nawet dwanaście płatków.

A co do formy kwiatu – z każdym rokiem jest coraz bardziej różnorodna i z powodzeniem może rywalizować z liliami. Poczynając od kwiatów w formie gwiazdki, owalnych, okrągłych, trójkątnych, z zachodzącymi na siebie płatkami. Furorę robią także tzw. liliowce pajęcze, o wąskich i wydłużonych płatkach, tworzących rozetę o średnicy do 30 cm. Są odmiany o kwiatach pojedynczych, podwójnych, pełnych typu peoniowego, a także odmiany „kogucie”, gdzie wewnętrzne płatki tworzą tzw. koguci grzebień. Pojawiły się odmiany ozdobione na brzegach płatków falbankami lub „kolcami” albo też „zębami rekina”, na ogół kontrastowo ubarwionymi.

A i kolory nie są już ograniczone do odcieni żółci, pomarańczowego i brązu, jak w dawnych odmianach. Kolory współczesnych liliowców to istna feeria barw, od czysto białej, przez odcienie kremowego, żółtego, zielonożółtego, pomarańczowego, purpurowego, rdzawego, różowego i fioletowego.

Modne są liliowce dwukolorowe, z obwódką, z nieregularnymi smugami, a nawet z oczkami.

Wszystkich odmian nie sposób wymienić, bo każdego roku pojawiają się nowe – szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie liliowce od dawna mają setki tysięcy wielbicieli. Ale i w Polsce powstają ciekawe i piękne odmiany, jak Polish Coctail (kwiat o trójkątnych, zachodzących na siebie płatkach, różowy z kremową obwódką i żółtym oczkiem) i Polish Truffle (kwiat pełny barwy pomarańczowej).

Liliowce, podobnie jak hosty, są długowieczne. Co trzy lub cztery lata wskazane jest jednak odmłodzenie kęp poprzez ich podział, co stwarza okazję do powiększenia liczby posiadanych roślin. Kępy liliowców dzielimy późnym latem lub wczesną wiosną.

Paprocie

Te pełne uroku rośliny przydatne są szczególnie do obsadzania miejsc cienistych. Obsadzone nimi zakamarki zmieniają się w leśne uroczyska, rozjaśnione jasną zielenią ich pióropuszy. Najbardziej niezawodne są narecznice samcze, pospolicie występujące w naszych lasach. Bardziej dekoracyjny jest pióropusznik strusi, znany z wielkich liści o koronkowej budowie.

Poza tymi najbardziej znanymi gatunkami jest wiele innych, przepięknych gatunków i odmian paproci, ale nie wszystkie wytrzymują nasze zimy, za to wszystkie wymagają stałej, utrzymującej się wilgoci w glebie i zamierają, gdy gleba przesycha.
Osobną kategorię stanowią niskie gatunki paproci - doskonale nadają się do ogródków skalnych oraz do uprawy w szczelinach murów. Najciekawsze odmiany do obsadzania murów to zanokcica ciemna, zanokcica murowa, zanokcica zielona oraz paprotnica.

Pamiętajmy, aby usuwać stare, ubiegłoroczne liście paproci dopiero na wiosnę, gdyż stanowią one ważną ochroną przed mrozem.

"POMÓŻMY SPRZĄTAĆ LASY, POZNAJMY ICH PRZYRODĘ” - weź udział z dziećmi w naszej akcji. Zobacz, gdzie warto wybrać się na wycieczkę tej wiosny >> PRZECZYTAJ WIĘCEJ <<

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sylwia

Nie mam rąk do kwiatów więc jedyną opcją na cień na balkonie był żagiel z megasceny. Łatwy montaż i cena też w porządku.

Dodaj ogłoszenie