ŁKS gra z Nerem. Melonik dla Adama Patory

    ŁKS gra z Nerem. Melonik dla Adama Patory

    Marek Kondraciuk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Adam Patora w meczu z Orłem Nieborów strzelił 4 bramki

    Adam Patora w meczu z Orłem Nieborów strzelił 4 bramki ©Maciej Stanik

    W środę o godz. 15 przy al. Unii ŁKS podejmować będzie w trzeciej rundzie Pucharu Polski grupy łódzkiej Ner Poddębice. Ten mecz nie wywoływałby większych emocji gdyby nie to, że właśnie Ner był pierwszą drużyną, która pokonała w tym sezonie ŁKS w czwartej lidze (29 września przy al. Unii 1:0, po golu Joachima Pabiańczyka, 88 min.).
    Adam Patora w meczu z Orłem Nieborów strzelił 4 bramki

    Adam Patora w meczu z Orłem Nieborów strzelił 4 bramki ©Maciej Stanik

    Ełkaesiacy chcą więc wziąć rewanż za tamtą porażkę, która przerwała serial 10 zwycięstw z rzędu. Od wtorku są w sprzedaży bilety, które można nabyć w biurze klubu (od godz. 12 na stadionie przy al. Unii) i w biurze podróży Nevada Travel przy ul. Tuwima 48. Na środowe spotkanie tracą ważność karnety.

    Mecz będzie mogło obejrzeć tylko 999 widzów. Poprzednie spotkanie pucharowe łodzian z Sokołem Aleksandrów (2:1) obejrzało tylko ok. 300 widzów, więc szefowie klubu z al. Unii postanowili, że mecz z Nerem nie będzie mieć statusu imprezy masowej.

    W pozostałych parach trzeciej rundy Pucharu Polski w tej grupie spotkają się: Stal Głowno - Zjednoczeni Stryków, Orzeł Parzęczew - Widzew II Łódź, Włókniarz Pabianice - Zawisza II Rzgów.

    Przed meczem ŁKS - Ner nastąpi miła uroczystość. Jacek Bogusiak, szef Fundacji Ełkaesiak i znany łódzki dziennikarz red. Wojciech Filipiak wręczą pamiątkowy melonik Adamowi Patorze z okazji zdobycia hat tricka w ostatnim spotkaniu z Orłem Parzęczew (7:1 i aż 4 gole najlepszego snajpera ŁKS).

    Termin hat trick (hat to po angielsku kapelusz, a trick oznacza sztuczkę) wywodzi się podobno z krykieta, gdzie zwyczajowo honoruje się kapeluszem zawodnika, który wyeliminował trzech batsmanów trzema kolejnymi rzutami. Legenda głosi, że w Anglii, ojczyźnie futbolu, pewien kibic zachwycony zdobyciem trzech bramek podarował strzelcowi melonik i właśnie to charakterystyczne, angielskie nakrycie głowy stało się symbolem zdobywców hat tricków.

    W 2007 roku Jacek Bogusiak i Wojciech Filipiak przenieśli tę tradycję na al. Unii. Policzyli wszystkie hat tricki ełkaesiaków w meczach ligowych i obdarowali specjalnie na tę okazję przygotowanymi melonikami wszystkich zdobywców trzech goli w jednym meczu. Symboliczne kapelusze otrzymali również przedstawiciele rodzin strzelców, którzy już nie żyją.

    Choć Adam Patora zdobył hat trick w czwartej lidze, to jednak przeszedł do historii ŁKS. Jest to bowiem jubileuszowy hat trick numer 50! Poprzedni uzyskał 21 maja 2011 w Wodzisławiu Marcin Mięciel, a ŁKS pokonał wówczas Odrę 6:3.

    Warto przypomnieć, że pierwszy hat trick ełkaesiaka padł 14 sierpnia 1927, a zdobył go Roman Jańczyk w meczu ŁKS - Warszawianka (5:2). Najwięcej hat tricków uzyskał Stanisław Baran 5 (1948-1957), na 4 meloniki zapracował Władysław Soporek (1953-1960), a na 3 Władysław Król (1928-1935), Henryk Herbstreich (1931-1935), Marian Łącz (1949), Jerzy Wieteski (1957 -1958) i Jerzy Sadek (1966-1970), a na 2 Stefan Sowiak (1927 i 1931), Henryk Szymborski (1957 i 1958), Mirosław Trzeciak (1997 i 1998) oraz Adam Grad (2001).

    Łącznie hat tricki strzeliło 29 piłkarzy pierwszej drużyny ŁKS.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Degradacja to jeddyna racja!

    Rodowity Łodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    24 kwietnia 2004 roku rozegrany został mecz Polar Wrocław – ŁKS Łódź.
    W tym czasie działaczem ŁKS był Daniel G. Kilka dni przed meczem przeprowadził rozmowę z dwoma zawodnikami ŁKS - Michałem B....rozwiń całość

    24 kwietnia 2004 roku rozegrany został mecz Polar Wrocław – ŁKS Łódź.
    W tym czasie działaczem ŁKS był Daniel G. Kilka dni przed meczem przeprowadził rozmowę z dwoma zawodnikami ŁKS - Michałem B. i Jakubem S. Zapytał czy znają jakiegoś zawodnika Polaru i czy mogliby załatwić z odpuszczenie meczu za pieniądze. Michał B. nie znał żadnego zawodnika Polaru, natomiast Jakub S. oświadczył , że zna Jacka S. Daniel G. polecił skontaktować się z Jackiem S. i zaoferować za przegraną Polaru i zwycięstwo ŁKS 20 tys. zł. Jakub S. skontaktował się z Jackiem S. i przedstawił mu tę ofertę. Jacek S. przystał na propozycję zawodników ŁKS i mężczyźni umówili się na osobiste spotkanie w Kępnie, celem przekazania pieniędzy. Jacek S. poinformował kolegę z drużyny Marcina F. o propozycji ŁKS. Michał B. i Jakub S. otrzymali od Daniela G. pieniądze i pojechali do Kępna. Na spotkanie z zawodnikami ŁKS razem z Jackiem S. przyjechał Marcin F. Podczas spotkania zostały przekazane pieniądze. Zgodnie z poleceniem Daniela G. zawodnicy ŁKS przedstawili warunki. Oprócz końcowego zwycięstwa ŁKS, zawodnicy Polaru mieli swoją grą spowodować, że ŁKS już do przerwy będzie prowadził. Ponadto uzgodniono, w którą stronę bramki rzuci się bramkarz Marcin F. w przypadku, gdyby wykonywany był rzut karny.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PIĘKNE GOLE

    TEOFILÓW 1908 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    BRAWO ADAM!

    Polecamy

    Menadżer Roku 2018

    Menadżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny