ŁKS potrafi grać z Górnikiem. To dobrze wróży przed sobotnim meczem w Łodzi

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Dawid Arndt dziękuje kibicom za doping w meczu derbowym, kibice dziękują bramkarzowi za dobrą grę
Dawid Arndt dziękuje kibicom za doping w meczu derbowym, kibice dziękują bramkarzowi za dobrą grę Fot. Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Piłka nożna. Piłkarze ŁKS czekają na wybuch radości. Ostatnie dwa mecze satysfakcji łodzianom nie przyniosły.

Po wygranej z Arką 1:0 nastroje w klubie odwróciły się o 180 stopni. Atmosfera zdecydowanie się poprawiła, choć kłopotów nie brakowało. Ełkaesiacy idąc za ciosem byli blisko wygrania derbów - prowadzili 2:0, ale dali sobie strzelić dwa gole. Później w pucharowym meczu ulegli ekstraklasowemu Zagłębiu Lubin. Kiedy się cieszyć? Nie dziwimy się, że na trybunach podczas pucharowego meczu zjawiło się niewielu kibiców ŁKS.

Inaczej musi być w sobotę. I pod względem emocji (radosnych) i frekwencji. O godz. 20.30 rozpocznie się mecz z Górnikiem Polkowice, drużyną, którą ŁKS w pełnej dyspozycji powinien „wciągnąć nosem”.

Górnik jest beniaminkiem pierwszej ligi, do której awansował pod wodzą Janusza Niedźwiedzia, dzisiejszego trenera Widzewa. Po 14 kolejkach polkowiczanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli, na wyjazdach grali dwa razy i oba mecze przegrali - z GKS Jastrzębie 1:3 i Widzewem 2:4.

W ostatnim meczu Górnik zremisował u siebie z Koroną Kielce 2:2. Bądź co bądź to czołowy klub pierwszej ligi. - Mimo wszystko nie zwiesiliśmy głów, tylko wyrównaliśmy - mówił po meczu trener Górnika Paweł Barylski. - Mieliśmy też piłkę meczową. Ten wynik cieszy, bo w naszej sytuacji musimy szukać punków w każdym meczu, także w Łodzi.

W drużynie Górnika nie zagra Mateusz Piątkowski, który w ostatnim meczu z Koroną Kielce zobaczył czerwony kartonik. Z kolei łodzianie wystąpią bez Ricardinho, który w ostatnim derbowym meczu z Widzewem, wyleciał z boiska za czerwień. Poza Mateuszem Piątkowskim trener Paweł Barylski będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich graczy. Trener łodzian Kibu Vicuna dał odpocząć najlepszym graczom w pucharowym meczu z Zagłębiem.

ŁKS potrafi grać w Łodzi z Górnikiem Polkowice

ŁKS nie przegrał sześciu ostatnich meczów z Górnikiem Polkowice. W sobotę drużyny zmierzą się po dziesięciu latach przerwy - informuje oficjalny portal klubu z al. Unii lkslodz.pl. W sześciu dotąd rozegranych spotkaniach tych zespołów w al. Unii 2 piłkarze Górnika zdobyli dwa punkty, a pozostałe cztery mecze przegrali.

W ostatnim do tej pory meczu był remis 1:1 (gol dla ŁKS Marcin Kaczmarek). To spotkanie odbyło się 11 maja 2011 roku. W ostatnim meczu w Łodzi - 9 października 2010 roku ŁKS wygrał 1:0 po golu Marcina Smolińskiego. Jak bardzo dawno temu miały miejsca te wydarzenia niech świadczy fakt, że 10 minut przed strzeleniem gola ŁKS nie wykorzystał rzutu karnego. Jedenastkę zmarnował nie byle kto, bo sam Marcin Mięciel.

W tamtym meczu grali m.in. Bogusław Wyparło, Michał Łabędzki, Artur Gieraga, Artur Golański.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie