Łódź, będą masowe szczepienia na grypę? Czy pracodawcy będą nakazywać ich wykonanie? Łódzki prawnik Piotr Kaszewiak uspokaja

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Szef jednej z firm chciał zmusić pracownicę do szczepienia się przeciwko grypie. Taki przypadek zdarzył się w jednym z hoteli. Ale to rzadkość. Wiele firm oferuje szczepienia, ale tylko dla chętnych. I wcale nie jest tak łatwo dostać szczepionkę.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE Tomasz Hołod
Szef jednej z firm chciał zmusić pracownicę do szczepienia się przeciwko grypie. Taki przypadek zdarzył się w jednym z hoteli. Ale to rzadkość. Wiele firm oferuje szczepienia, ale tylko dla chętnych. I wcale nie jest tak łatwo dostać szczepionkę.

Szczepienia na grypę. Czy szef może do nich zmusić?

Do łódzkiego prawnika Piotra Kaszewiaka zgłosiła się niedawno pracownica jednego z hoteli. Potrzebowała porady prawnej, bo szef kazał jej się zaszczepić na grypę, czego ona nie chciała robić.

- Pracodawca wywierał kategoryczny nacisk na to, żeby pracownica poddała się szczepieniu. Była to wręcz próba przymuszenia do szczepień, bo absencja chorobowa pracownicy byłaby pracodawcy nie na rękę – mówi mec. Piotr Kaszewiak.

Jak podkreśla adwokat pracodawca nie ma prawa przymuszać pracownika do szczepień, ani tym bardziej grozić mu zwolnieniem w przypadku odmowy.

Czytaj także

- Prawo nie przewiduje takiej sytuacji, chyba że wykonujemy szczególne zawody objęte programem szczepień ochronnych na podstawie ogłoszenia Głównego Inspektora Sanitarnego - mówi mec. Kaszewiak. Jak dodaje, kodeks pracy przewiduje jedynie, że pracodawca ma obowiązek skorzystać ze wszelkich możliwych narzędzi, by zapewnić pracownikowi ochronę przed czynnikami biologicznymi. - Przepis ten dotyczy jednak obowiązków pracodawcy, a nie pracowników – mówi.

Szczepienia pracowników na grypę. Nie można nikogo zmuszać

Takie sytuacje są jednak wyjątkowo rzadkie. Do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi nie wpłynęła żadna skarga ani zapytanie dotyczące przymuszania pracowników do szczepień. Rzecznik inspektoratu Kamil Kałużny zwraca uwagę, że zgodnie z prawem pracodawca może najwyżej zaproponować szczepienie przeciwko grypie i pokryć jego koszty.

- Nie może jednak mieć to formy polecenia – mówi.

W tym sezonie zainteresowanie szczepieniami na grypę jest bardzo duże, bo wiele osób chce w ten sposób zadbać o zdrowie w czasach epidemii koronawirusa. Dlatego firmy raczej mają do czynienia z większym niż zwykle zainteresowaniem szczepieniami i nie mają potrzeby namawiać pracowników.

Czytaj także

Pracownicy interesują się szczepieniami na grypę

Veolia Energia Łódź zarezerwowała 300 szczepionek dla swojego zespołu. Wystarczą na zaszczepienie jednej trzeciej pracowników, którzy wyrazili chęć skorzystania z nich. - Zainteresowanie szczepieniami jest bardzo duże - przyznaje Sławomir Wieteska z biura prasowego firmy.

Zajmująca się dystrybucją leków Polska Grupa Farmaceutyczna zabezpieczyła część szczepionek na grypę na potrzeby swoich pracowników. Jak podkreśla Sebastian Grochala, rzecznik prasowy firmy, to konieczność, żeby firma mogła funkcjonować, a leki trafiały do aptek. Szczepienia są dobrowolne, firma zachęca jednak pracowników do korzystania z nich. - Prowadzimy kampanię zwiększającą świadomość dotyczącą szczepień – przyznaje Grochala.

Maciej Plutecki, dyrektor Biura Regionalnego Związku Pracodawców Prywatnych Ziemi Łódzkiej, sam szczepi się na grypę i zachęca do takich działań innych, także pracodawców. - Całym sercem popieram tych, którzy namawiają swoich pracowników do odpowiedzialności za siebie i innych – mówi. Przyznaje, że sporo zrzeszonych w związku firm oferuje szczepienia, nie ma jednak statystyk, jaki odsetek firm tak robi.

Czytaj także

Szczepionka na grypę - towar deficytowy

W tym roku zainteresowanie szczepionkami na grypę jest bardzo duże, co wynika z trwającej epidemii koronawirusa. Według doniesień naukowców zaszczepienie przeciwko grypie może obniżyć ryzyko śmierci i ciężkich powikłań z powodu COVID-19, m.in. przez to, że nie nałożą się na siebie dwie infekcje: grypy i koronawirusa. Szczepiąc się, odciążymy też zajętą koronawirusem służbę zdrowia. Dlatego w tym roku więcej grup ma szczepionkę refundowaną, m.in. bezpłatną dla osób po 75. roku życia i za pół ceny dla małych dzieci i osób z grup ryzyka. Jednak zwiększony popyt na całym świecie sprawił, że szczepionkę bardzo trudno jest ją zdobyć. W aptekach tworzone są listy kolejkowe. W ostatnich latach w Polsce szczepiło się około 4 proc. mieszkańców, a część szczepionek trzeba niszczyć. W tym roku ma być 2 mln dawek, co pozwoli zaszczepić ponad 5 proc. populacji. Z powodu niedoborów szczepionki zostały objęte zakazem wywozu z kraju.

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie