1/8
Biegła sądowa z zakresu genetyki zeznawała w czwartek 15...
fot. Wiesław Pierzchała

Biegła sądowa z zakresu genetyki zeznawała w czwartek 15 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Łodzi na procesie 45-letniego Tomasza W. Prokuratura zarzuca mu, że popełnił pamiętną zbrodnię na ul. Przestrzennej: ścigając 43-letniego Michała K. przygniótł go autem do drzewa, a gdy ten upadł na ziemię, przejechał po nim. Ofiara zmarła.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>>

2/8
Biegła sądowa z zakresu genetyki zeznawała w czwartek 15...
fot. Wiesław Pierzchała

Biegła sądowa z zakresu genetyki zeznawała w czwartek 15 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Łodzi na procesie 45-letniego Tomasza W. Prokuratura zarzuca mu, że popełnił pamiętną zbrodnię na ul. Przestrzennej: ścigając 43-letniego Michała K. przygniótł go autem do drzewa, a gdy ten upadł na ziemię, przejechał po nim. Ofiara zmarła.CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>>

3/8
I tutaj między obrońcami a oskarżycielami jest zasadnicza...
fot. Wiesław Pierzchała

I tutaj między obrońcami a oskarżycielami jest zasadnicza sprzeczność. Prokuratura cały czas podtrzymuje swoją wersję zdarzenia, podczas gdy obrona utrzymuje, że oskarżony nie przygniótł ofiary do drzewa, a jedynie przypadkowo po niej przejechał. Stąd obecność na rozprawie biegłej 38-letniej Magdaleny S., która była na miejscu tragedii i badała ślady krwi – m.in. na zderzaku audi A3, którym miał kierować Tomasz W. Podczas rozprawy na ekranie przedstawiono zdjęcia audi – ujęcia ogólne i szczegółowe. Zdaniem obrony i oskarżonego jeden z krwawych śladów z przodu auta nie został opisany. W sprawie tej, w której są jeszcze dwaj oskarżeni, wypowiedzą się też biegli z zakresu mechanoskopii. CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>>

4/8
Do tragedii doszło 1 kwietnia 2017 roku. Według prokuratury,...
fot. Wiesław Pierzchała

Do tragedii doszło 1 kwietnia 2017 roku. Według prokuratury, pod dom Michała K., w którym mieszkał z rodzicami, oskarżeni przyjechali dwoma autami: Tomasz W. audi oraz Robert W. i Dominik S. jeepem. Jako pierwszy zaatakował Tomasz W., który rzucił się na 43-latka. Wkrótce dołączyli Robert W. i Dominik S. i razem zaczęli bić Michała K. Ten wyrwał się i zaczął uciekać ul. Przestrzenną w kierunku ul. Piwowarskiej. Tomasz W. wsiadł do audi i ruszył w pościg. Dogonił Michała K., zjechał na pobocze i „przygwoździł” go do drzewa. Potem cofnął auto i przejechał po leżącym mężczyźnie. W tym czasie pozostali oskarżeni rozbijali mercedesa. Następnie wszyscy napastnicy uciekli. Przyczyną napadu miały być porachunki. Chodziło o to, że Michał K. miał brać udział w wywiezieniu towarów ze sklepu, który Tomasz W. prowadził z synem. CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNYM SLAJDZIE>>>>

Kontynuuj przeglądanie galerii
Dalej

Polecamy

Sylwia Bomba pozuje w skąpym bikini. Jest też deklaracja celebrytki ZDJĘCIA

Sylwia Bomba pozuje w skąpym bikini. Jest też deklaracja celebrytki ZDJĘCIA

Dramat kapitana Widzewa. Bartłomiej Pawłowski nie zagra pół roku lub więcej

Dramat kapitana Widzewa. Bartłomiej Pawłowski nie zagra pół roku lub więcej

Siatkówka w ŁKS. Valentina Diouf wspomina spotkanie z trenerem Michałem Cichym

Siatkówka w ŁKS. Valentina Diouf wspomina spotkanie z trenerem Michałem Cichym

Zobacz również

Dziś mecz Piast - ŁKS. Trener ŁKS: Te barwy zobowiązują. ŁKS bez ważnego zawodnika

Dziś mecz Piast - ŁKS. Trener ŁKS: Te barwy zobowiązują. ŁKS bez ważnego zawodnika

Dramat kapitana Widzewa. Bartłomiej Pawłowski nie zagra pół roku lub więcej

Dramat kapitana Widzewa. Bartłomiej Pawłowski nie zagra pół roku lub więcej