Łódź czekają teraz dobre lata. Wróżka Bernadetta opowiada o...

    Łódź czekają teraz dobre lata. Wróżka Bernadetta opowiada o Łodzi

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Z Bernadettą, znaną łódzką wróżką, rozmawia Anna Gronczewska.
    Wróżka Bernadetta

    Wróżka Bernadetta ©Archiwum

    Zbliża się andrzejkowy wieczór. Łodzianie lubią sobie wróżyć, odwiedzają wróżki?
    Lubią wróżyć, nie tylko w andrzejkowy wieczór. Wtedy jednak odbywa się wiele prywatek, przy okazji tradycyjnie się wróży. Na takie imprezy zaprasza się też wróżki. Do restauracji, do firmy na andrzejkowy wieczorek.

    Na co dzień nie narzeka Pani na brak klientów. Po co przychodzą do Pani łodzianie?
    Na pewno chcą poznać przyszłość. Ale też przychodzą, by uzyskać jakąś poradę. Często są zagubieni, chcą by obca osoba spojrzała obiektywnie na ich problemy. Może wtedy łatwiej im je rozwiązać? Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Gdy wróżka wskaże im rozwiązanie jakiejś sprawy, coś poradzi, to wtedy oni nie muszą podejmować tej decyzji. Podejmuje ją za nich ktoś inny. Niektórym bardzo odpowiada takie rozwiązanie. Nie chcą sami ponosić odpowiedzialności za podjęte przez siebie decyzje.

    Długo Pani wróży, przepowiada przyszłość?
    Już około dwudziestu lat. Wróżenie to taka moja rodzinna tradycja. Mamy widać w rodzinie taki dar pomagania innym.

    Jest Pani łodzianką?
    Oczywiście! Mieszkam w tym mieście, tu mam swoją księgarnię. Z Łodzi pochodzi też moja rodzina.

    Z którą częścią Łodzi jest Pani związana?
    Ze Śródmieściem. Tu prowadzę swoją działalność. Od lat pracuję na Piotrkowskiej.

    To rzeczywiście królowa łódzkich ulic?
    Oczywiście! To najbardziej znana i najpiękniejsza łódzka ulica. Gdy przyjeżdżają do mnie klienci z innych miast, a nawet państw to bardzo chwalą Piotrkowską.

    Czyli jest Pani znana też poza Łodzią?
    Ludzie się przyzwyczajają. Gdy przyjdą do wróżki raz, sprawdzi się to, co im powiedziała, to odwiedzają ją kolejny raz. Lubimy rozmawiać z zaufanymi osobami.

    Klienci spoza Łodzi mówią, że podoba się im to miasto?
    Bardzo się im podoba Łódź. Wielu z nich przyjeżdża do naszego miasta, by spędzić tu weekend. Odwiedzają oczywiście ulicę Piotrkowską, ale też Manufakturę. W Łodzi odbywa się też wiele różnych festiwali. Niektórzy przyjeżdżają specjalnie na nie. Gdy są tu pierwszy raz, to czasem wskazuję im, co powinni zobaczyć. Cieszę się, że w Łodzi odbywa się wiele imprez kulturalnych. Wielu moich klientów przyjechało na przykład do Łodzi na niedawny Festiwal Światła.

    Lubi Pani wybrać się czasem na spacer po mieście?
    Bardzo lubię! Jestem rowerzystką, wiele jeżdżę z dziećmi po Łodzi. Odwiedzamy zoo, ogród botaniczny, park Zdrowie. Łódź to miasto, w którym jest bardzo dużo zieleni. Poza tym moim zdaniem to miasto bardzo przyjazne rowerzystom. Wychowałam się na Górnej, a to jedna z bardziej zielonych części Łodzi.

    W Łodzi działa wiele wróżek. To taka specyfika naszego miasta?
    Myślę, że nie. Biznes ezoteryczny ogólnie stał się bardzo modny. Między innymi dzięki różnym programom telewizyjnym.

    Co czeka Łódź w najbliższym czasie?
    Myślę, że nawet nie patrząc na wróżby, to widać, że nasze miasto bardzo się zmienia. Mamy teraz wiele remontów, stoimy w korkach, to wszystko jest uciążliwe, ale trzeba spojrzeć na to wszystko pozytywnie. Po tych remontach Łódź będzie piękniejsza. Wystarczy popatrzeć na ulicę Piotrkowską po remoncie. Moje klientki są zachwycone tą ulicą. Coraz więcej osób odwiedza tę ulicę. Jest bowiem jeszcze bardziej atrakcyjna. Poza tym więcej się dzieje na ulicy Piotrkowskiej. Wszystko rozwija się w dobrym kierunku. Myślę, że Łódź czekają teraz tylko dobre lata. Ale wszystko zależy od tego, jak ustosunkują się do tego jej mieszkańcy. Gdy będziemy marudzić i mówić, że jest źle, to rzeczywiście będzie źle.

    W andrzejkową noc można też powróżyć Łodzi?
    Raczej nie. Andrzejki kojarzą się z wróżbami indywidualnymi. Kiedyś wierzono, że tego wieczoru można dowiedzieć się, kto będzie miał jakiego męża, albo żonę. Zwykle panie chcą się tego wieczora dowiedzieć czy będą szczęśliwe, czy znajdą odpowiedniego partnera. Andrzejkowe wróżby to bardziej wróżby miłosne. Czas dla miasta jest w inny dzień.

    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto zapłacił za wróżbę, taką ma wróżbę.

    artykuł sponsorowany? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Realia za oknem są trochę inne. Nawet opadłe liście gnijące muszą czekać na śnieg, żeby zrobiło się trochę czyściej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oto jakie dobre lata nas czekają:

    .i. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 8

    http://www.expressilustrowany.pl/artykul/3635660,szykuja-sie-kolejne-podwyzki-tysiace-osob-dostanie-po-kieszeni,id,t.html

    A to tylko początek...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wiesz....

    ŁodzianinPK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Wiesz to mają iść dobre czasy dla Łodzi a nie dla Łodzian.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tylko wrozka

    lodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 9

    ZDANOWSKIEJ JUŻ TYLKO WRÓŻKA ZOSTALA

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo