Łódź: czy uczeń ma dbać o Marszałka Piłsudskiego?

Maciej Kałach
Tablica Marszałka przy IV LO w Łodzi
Tablica Marszałka przy IV LO w Łodzi Krzysztof Szymczak
Czy uczniowie świetnego IV Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi powinni zajmować się położoną nieopodal szkoły tablicą poświęconą pamięci Józefa Piłsudskiego?

Przed świętem 11 listopada głośno zapytał o to Władysław Barański, opozycjonista z czasów PRL, który w 1981 r. doprowadził do odsłonięcia tablicy przy ul. Wschodniej - na fasadzie domu, gdzie w czasach caratu mieściła się tajna drukarnia prowadzona przez Piłsudskiego. W liście do "Dziennika Łódzkiego" Barański opisuje, jak z prośbą o opiekę nad tablicą zwracał się do dyrekcji IV LO - dwukrotnie i za każdym razem nie spotkał się z odpowiedzią.

Opieka miałaby polegać na oczyszczeniu z tablicy brudów kilka razy w roku czy położeniu kwiatka. Barański twierdzi, że w listopadzie 1981 r., gdy, tuż przed stanem wojennym, udało się doprowadzić do odsłonięcia tablicy, głos na uroczystości zabrała maturzystka z IV LO. - "Imieniem także przyszłych roczników uczniowskich zobowiązała się do opieki nad tablicą." - pisze w liście Barański. Dodaje, że przez trudne lata osiemdziesiąte zobowiązanie poszło w niepamięć i pragnął je odświeżyć.

Katarzyna Felde, dyrektor IV LO, potwierdza, że zna treść dwóch listów od Barańskiego. - Odpisaliśmy na pierwszy, wskazując, że w szkolnej dokumentacji nie ma śladu przyjęcia zobowiązania - mówi Felde. Przypomina, że o tablicę ku czci Marszałka uczniowie dbają w szkole, gdzie też znajduje się płyta, ufundowana na początku XXI w., na pamiątkę istniejącej do wojny. Tablica przy Wschodniej też wygląda na zadbaną. Postulaty Barańskiego spełniają służby magistratu, który zapewnia, że pamiątka jest czyszczona co najmniej trzy razy w roku, zaś 11 listopada zawsze są kwiaty.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Milo przeczytac po tylu latach, ze pamiec o marszalku Jozefie Pilsudskim nie wkracza w ere zapomnienia i jest w dalszym ciagu na nalezytym Jej miejscu holdowana. Chetnie dolozyl bym swoj kwiatek, ale odleglosc zamieszkiwania i inwalidztwo nie pozwalaja mnie na jakiekolwiek uczynki dla Pana Marszalka. Grob mego ojczulka, ktory spoczywa w Lodzi na cmentarzu sw. Franciszka na Chojnach, rowniez nie moge odwiedzic z powodow tych samych. Niestety tak los pokierowal i z tym musze sie pogodzic. Niech Bog da im wiekuista cisze nad ich grobami.

Dodaj ogłoszenie