Łódź: Jak poprzednia ekipa pieniądze wydawała

Monika Pawlak
Na zagraniczne wojaże urzędników poszło prawie 1,1 mln zł
Na zagraniczne wojaże urzędników poszło prawie 1,1 mln zł fot. Krzysztof Szymczak
Zeszłoroczny wieczór wigilijny w Brukseli, sztandarowa impreza promocyjna prezydenta Jerzego Kropiwnickiego, kosztowała podatników aż 310 tysięcy złotych.

Na zagraniczne wojaże magistrackich urzędników i byłego prezydenta wydaliśmy prawie 1,1 mln zł, a na pensje dla pół tysiąca strażników miejskich - prawie 20 mln zł. Oszczędni byli drogowcy, im udało się zmniejszyć dziurę budżetową o... 47 mln zł. Komisja rewizyjna analizuje, jak ekipa Kropiwnickiego wydawała pieniądze w zeszłym roku.

- Drogowcy nie wykorzystali zaplanowanych pieniędzy na remonty ulic, budowę ścieżek rowerowych i sygnalizacji świetlnych - mówi radny Władysław Skwarka, szef komisji rewizyjnej. - Ale skoro wydziałem kierowało pięciu dyrektorów, a każdy miał inną koncepcję, to łódzkie drogi wyglądają jak wyglądają.

Przypomnijmy, że w 2009 roku Zarząd Dróg i Transportu miał do wykorzystania 220 mln zł, a wydał tylko 173 mln zł. Remontu nie doczekały się m.in. ulice Rojna i Rudzka, mimo że te roboty były zapowiadane od lat. Zdaniem Skwarki "wolne" pieniądze można było przerzucić na bieżące utrzymanie ulic czy sprzątanie. A tak w ogóle nie zostały wydane.

Więcej niż planowano, bo prawie 1,1 mln zł - zamiast 860 tys. zł - wydano na 168 zagranicznych wojaży magistrackich urzędników. Według służb prasowych, wyjazdy byłego prezydenta kosztowały około 40 tys. zł. Ale już wieczór wigilijny w Brukseli, czyli impreza - oczko w w głowie Jerzego Kropiwnickiego - kosztowała prawie 310 tys. zł. Na co poszły te pieniądze? "Ubezpieczenie i sprzątanie sali, transport, oprawa multimedialna, przygotowanie oświetlenia, oprawa scenograficzno-graficzna, scenariusz (...) wykonanie łódzkich ciasteczek Eklezja oraz przygotowanie cateringu" - czytamy w sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2009 r.

Z ciekawszych wydatków warto odnotować prawie 20 mln zł na pół tysiąca etatów straży miejskiej.
Pensje pracowników magistratu wraz z delegaturami pochłonęły w zeszłym roku 78 mln zł, a najdrożsi albo najlepiej zarabiający okazali się pracownicy delegatury Widzew, gdzie 131 etatów pochłonęło 4,2 mln zł. Dla porównania w delegaturach Bałuty i Górna było po 137 etatów, ale w tej pierwszej na pensje poszło 4,1 mln zł, a w drugiej - 3,6 mln zł.

Wykonanie zeszłorocznego budżetu analizują kolejno merytoryczne komisje Rady Miejskiej. 28 kwietnia odbędzie się sesja absolutoryjna. Kto dostanie (lub nie) absolutorium, skoro prezydent Jerzy Kropiwnicki, wykonawca budżetu, został odwołany w referendum? - Pełniący funkcję prezydenta Tomasz Sadzyński - mówi Władysław Skwarka. - Także Tomasz Sadzyński będzie odpowiadał na pytania radnych.

Skwarka dodał, że w przypadku zmiany władzy w wyborach, absolutorium dostaje nowy prezydent, mimo że budżet realizował jego poprzednik.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
inz. Zbigniew Burnatowski

Obojetnie jaka by to nie byla ekipa, kazda bedzie miala takie lub inne wydatki w poszczegolnych pozycjach budzetu. Czepianie sie pana Kropiwnickiego o takie, czy inne wydatki, swiadczy o tym, ze ci ktorzy spowodowaali ego odwolanie (niesluszne) nie czuja sie zbyt bezpiecznie, ze zrobili to zgodnie z wola lodzian i ze obitnice jakie dali obecnie lodzianom sa palcem na wodzie pisane. Jest obawa, ze moga bekac za swoje czyny, wiec lepiej sie zaasekurowac innymi powodami dla ktorych wysadzono z siodla pana Kropiwnickiego.

O
Ola

Młoda i ambitna to jestem ja ,a pan JOŃSKI to zwyczajny karierowicz .który dla kasy zrobi wszystko.

K
Ka-4

Jeśli Joński nie pójdzie na układy - nie będzie podpierał się starymi aparatczykami - ale zacznie współpracę ze - zdolnymi ,chcącymi pracować dla swojej społeczności, młodymi ludżmi - ma szansę b.dużą - na kontynuację .....

p
placacy

Konczy sie pis uar braci,skonczylo 3 kroli,pomniki,wyjazdy.Czekamy na ROZLICZENIE ekipy co dobrego zrobila dla Lodzi(MPK w rozsypce m.inn)Jesli sld po i inni tez beda dbac o mire kadzidlo pomniki to nie wroze popularnosci i efektow.Nowa partia RACJA zyskuje zwolennikow ale jest jeszcze ...OCENZUROWANA w srodkach przekazu ale jeszcze troche.....

w
wiytek

a z-ca Kropy-Tomaszewski chce startowac w wyborach jesienią.Czyzby powtorzyc sie miało rządzenie kogos takiego jak Kropa/ps gdzie masz ....czapke/

s
sceptyk

Kwota wykazana jako koszty delegacji Kropy pachnie mi tzw. kreatywną księgowością. I na to winna zwrócić uwagę Komisja Rewizyjna. Czy możliwe jest wydanie tylko 40 tys. złotych na tyle podrózy p. Prezydenta? Koszty podróży to: koszt przejazdu (samoloty, samochody, koleje), koszty noclegów (hotele), koszty wyżywienia. I to wszystko za jedyne 40 tysięcy? Nawet taki ekonomista jak Kropa miałby watpliwości co do rzetelności rachunku. Podawanie takich informacji jest obrazą inteligencji czytelników.

E
Ewelina

a ja wierze Jońskiemu,Jest młody,ambitny i nie skażony tym cwaniactwem poprzednich z Kabaretu Starszych Panów ( Kropiwnicki,tomaszewski i spka). I namawiam łodzian go glosowania na Jonskiego,

z
ziomek

Buhahahah

q
qwa

Ciekawi mnie czy ktos za to i jak zostanie ukarany ????

Dodaj ogłoszenie