Łódź: Jak z PRL, to nie znaczy do wyburzenia

    Łódź: Jak z PRL, to nie znaczy do wyburzenia

    oanna Leszczyńska

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    O architekturze PRL w Łodzi, czy rzeczywiście była tak nijaka, szkaradna i godna zapomnienia, z dr. hab. inż. arch. Janem Salmem, profesorem Politechniki Łódzkiej rozmawia Joanna Leszczyńska.
    Niedawno w Muzeum Sztuki w Łodzi wygłosił Pan wykład "Perły architektury PRL w Łodzi". Co cennego zostawiła po sobie architektura okresu PRL-u w naszym mieście?

    "Architektura PRL", o której na ogół mówimy z pewną dozą pogardy, istotnie, w większości przypadków była szara, marna i nijaka. Jednak nie możemy jej całkowicie deprecjonować. W tamtych czasach działało wielu dobrych architektów, którzy mimo obowiązujących nonsensownych przepisów i materiałowych kłopotów, projektowali ciekawe obiekty. Pozostaje jednak prawdą, że w Łodzi tylko nieliczne obiekty zasługują na to, by je oceniać jako wyróżniające się ponad przeciętność. Trzeba również pamiętać, że ten cały, długi przecież okres, był niejednolity. Najpierw był krótki czas panowania modernizmu w wydaniu międzynarodowym - europejskim. Działali wtedy architekci wykształceni przed wojną, bo absolwentów powojennych jeszcze nie było. Potem przyszedł socrealizm, który trwał od 1949 do 1955 roku. Wówczas sztuka, a zatem także architektura, była bardzo silnie przesycona ideologią narzuconą przez Związek Radziecki. Budowano zazwyczaj w pompatycznym, nawiązującym do klasycyzmu stylu. Po sorelu, jak mówią Czesi, nastąpił niezły okres w architekturze polskiej. Trwał on do drugiej połowy lat 60-tych.

    Dlaczego mówi Pan, że "niezły"?

    Naturalnie budowano wtedy nie zawsze na poziomie zachodnioeuropejskim, bo obowiązywały u nas inne, oszczędnościowe normy, gorsze były też materiały, inne były też możliwości finansowe i techniczne. Ale ten czas siermiężnej, gomułkowskiej stabilizacji przyniósł sporo interesujących dzieł architektonicznych, choć równocześnie pamiętajmy, że wówczas zaczęto wznosić pozbawione wyrazu dzielnice "typowych", jednakowych bloków. Następnie w okresie, nazwijmy go - gierkowskim - coraz bardziej zaczynał o sobie dawać znać kryzys gospodarczy. Nawet jeśli w pierwszej połowie tej dekady powstawały dobre projekty, to możliwości materiałowe były coraz gorsze, podobnie jak jakość wykonania. Z tych czasów pochodzą nieliczne udane budowle. Jeszcze później, w kryzysowych latach 80., końcówce PRL-u, budowano stosunkowo mało.

    Czy dlatego w Łodzi jest mniej niż w Warszawie interesujących obiektów PRL-owskiej architektury, gdyż Łódź nie była tak zniszczona podczas wojny?

    Na pewno także z tego powodu. Warszawa miała i ma pozycję szczególn.Jako stolica była odbudowywana i rozbudowywana ze względów polityczno-ideologicznych. W nią inwestowano najwięcej pieniędzy. Łódź była traktowana po macoszemu, trochę pewnie ze względu na specyfikę przemysłu. Pracowały tu włókniarki, a nie robotnicy z kilofami, którzy mogli być groźni dla władzy i trzeba się było z nimi liczyć. Można zaryzykować pogląd, że Łódź była też długo słabszym od innych ośrodkiem intelektualnym, pozbawionym mocnej lokalnej tradycji kulturalnej, a co za tym idzie także wybujałych architektonicznych potrzeb i aspiracji. Tu nigdy nie było dużego środowiska architektonicznego, a wojna zadała mu poważne straty. Trzeba pamiętać, że przed wojną sporą jego część stanowili architekci pochodzenia żydowskiego, którzy albo zginęli w Holocauście, albo opuścili nasze miasto. Wszystko to powodowało, że w Łodzi powstawały obiekty przeciętne, a budowa wyjątkowych - jak Teatr Wielki - trwała dziesięciolecia. Przede wszystkim było tu wielkie zapotrzebowanie na budownictwo mieszkaniowe. Stąd wziął się potężny rozwój osiedli na przedmieściach. Słabiej inwestowano w śródmieściu, które ulegało postępujące dekapitalizacji. Radykalnie zaczęto je przekształcać w latach siedemdziesiątych, tworząc "gniazda" wieżowców i budując "Manhattan". Przy okazji pochopnie wyburzono cały szereg cennych architektonicznie obiektów.
    « 1 3

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo