Łódź ma zapłacić 6 mln zł za projekt Strefy Sztuki

kch, mp
Sąd okręgowy w Łodzi zdecydował, że miasto ma zapłacić niemieckiej firmie 6 mln zł odszkodowania za projekt Specjalnej Strefy Sztuki.
Sąd okręgowy w Łodzi zdecydował, że miasto ma zapłacić niemieckiej firmie 6 mln zł odszkodowania za projekt Specjalnej Strefy Sztuki. materiały prasowe
Sąd okręgowy w Łodzi zdecydował, że miasto ma zapłacić niemieckiej firmie Moeller Architekten + Ingenieure 6,6 mln zł za wykonanie projektu Specjalnej Strefy Sztuki. Architekci domagali się 10 mln zł.

Grażyna Jeżewska, z biura rzecznika łódzkiego sądu okręgowego, potwierdziła, że sąd zasądził dla firmy architektonicznej w wysokości 6,6 mln zł. Sprawa w sądzie toczyła się od sierpnia. - Chodziło o fakturę za realizację kolejnego etapu prac - mówił wówczas Marcin Masłowski z biura prasowego magistratu.

- Jesteśmy na etapie nieprawomocnego wyroku, w części korzystnego dla miasta, gdyż sąd odrzucił żądanie zapłaty kar umownych. Czekamy na uzasadnienie pisemne, ale i tak odwołamy się od tego wyroku, gdyż nie rozstrzygnięto kwestii przekazania praw autorskich, które są kluczowe w tej sprawie. Gdyby firma Moeller Architekten zdecydowała się przekazać prawa, jesteśmy skłonni wypłacić umówione wynagrodzenie - napisał w oświadczeniu Jakub Jakubowski z biura prasowego UMŁ.

CZYTAJ TEŻ: Nieprawidłowości w Specjalnej Strefie Sztuki

Konkurs architektoniczny na projekt SSS miasto rozstrzygnęło w 2008 r. Wygrali Niemcy, którzy zaproponowali gmach w kształcie szklanej rury. Realizacja SSS miała kosztować 400 mln zł. Po 96 mln zł miały dać miasto i samorząd województwa, reszta miała pochodzić z funduszy unijnych, którymi dysponuje ministerstwo kultury. Rok temu zaczęły się kłopoty.

Najpierw Ministerstwo Kultury poinformowało, że strefa nie ma szans na dotację, bo jest za droga. Minister ogłosił, że pomoc dostaną projekty kosztujące nie więcej niż 50 mln zł. Ówczesne władze Łodzi uspokajały, że Łódź pieniądze jednak dostanie.

CZYTAJ TEŻ: Łódź: radni o prawach autorskich do Specjalnej Strefy Sztuki i Nowego Centrum Łodzi

Na przełomie lipca i sierpnia do magistratu dotarła informacja od firmy Assmann, która twierdzi, że była podwykonawcą niemieckich architektów i nie dostała pieniędzy. To oznaczałoby, że Niemcy nie mają praw autorskich do projektu. Łukasz Magin, ówczesny wiceprezydent Łodzi, nakazał wstrzymać płatność do czasu wyjaśnienia sprawy. Architekci po kilku monitach skierowali sprawę do sądu.

CZYTAJ TEŻ: Nowe Centrum Łodzi: finansowa przepychanka

Zgodnie z pierwotnym harmonogramem budowa miała ruszyć w tym roku.

CZYTAJ TEŻ: Łódź: EC1 czy Specjalna Strefa Sztuki?

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aa
Nie ma go a kasę wysysa.
K
Komisja Etyki Mediów tuż.
To skandal, że Sakowski pozwala na takie sterowanie informacjami.
Wczotaj był na głównej stronie art. dt stanowiska Pani Janowskiej w sprawie SSS.
Dziś go na gł. stronie już nie ma?
Pytam dlaczego?
Komu nie odpowiadały tak zawarte treści, że przesunięto wątek ze srony głównej pozostawiając na niej informacje dużo wczesniejsze?
Komu sie nie podabały informacje o nadużyciach w SSS?
Pojawuał ise pod tym artykułem ciekawy wpis.
Mówił on o tym, że prawnik miejski Jacek Turczak odstąpił w procesie od przesłuchania kierownika proejktu SSS - Falicza. Podkreślał że turcak pominął ważny elemant w linii obrony tj, fakt iż miasto otrzymało od architektów inny proejkt niż zamówiło ( zamówiło SSS-37 tys m2, a otrzymało SSS-54 tys.m2)!
Była podstawa od odmowienia zapłaty.
To jest skandał że Dziennik zamiast sprawę zbadać, wyjaśnić, zadać trudne pytania pani Zdanowskiej, Turczakowi, Walczakowi, Faliczowi - ogranicza sie do starchliwie podawanych (bo szybko usuwanych w cień) oświadczeń.
Dziennik tarci wiarygodność przez takie działania i zaniehania.
Wstd panie redaktorze naczelny! Wstyd.
R
Rybka
Dziwnym trafem cały skandal ze zmarnowaną dotacją i "przewałką" jakiej dopuścili się ludzie Pana W.wypływa dopiero po wyborach kiedy stanowiska i pieniążki już dawno podzielono wg.planu.Kiedy wreszcie Łodzianie zrozumieją że tu nie chodziło o szczytne idee kulturalne tylko o podział kasy z Unii między strategicznie rozstawionych graczy? Pan Ż.tak im bruździł ,że wylali go z miasta z jego festiwalem, a Panu W. siedzi w kieszeni wielu dziennikarzy z GW na czele.Pozdrawiam optymistów,bo i tak jak zwykle wszystko rozegrało się poza plecami mieszkańców...
j
juśka
Czytam te wpisy i wynika z nich, że prezydent mojego MIASTA jest jakoś dziwnie związana i chroni jakiegoś biznesmena!!!!!!!!!!!!
To oznacza , że nie mogę się czuć w tym mieście bezpiecznie.
Wyjadę stąd jeśli jest tyle niejasności i działań biznesmenów niszczących świetne idee jak choćby projekt Camerimage łódż center.
p
pz.
Przecież to absolwent Wydziału Nauk Politycznych za PRL-u a do tego trzeba mieć było odpowiednią mentalność :))))
Pozdrawiam z Tygodnika Solidarność.
d
dziennik
Prawdopodobnie jest tak, że sprawa jest wynikiem lokalnych nacisków biznesmena i polityków.
Dlatego oprócz cierpliwego wydeptywania w organach kontroli wyjaśnienia nadużyć,wyjaśniania czy doszło do wyprowadzenia publicznej kasy by trafiła do kieszeni znajomych architektów, być może pokazania czy nie ma kontraktów politycznyczno-biznesowych,wyborczych, należy najpierw wyjaśnić sprawę z właścicielami Dziennika. To są Niemcy o ile mi wiadomo, więc będą zainteresowani dziwnymi powiązaniami łodzkiego biznesmaena z niemieckim architektem i jego kolegą właścicielem galerii w małym, prowincjonalnym miasteczku z którego pochodzą też architekci od SSS. Powiązaniami biznesmena z politykami, urzędnikami, wpływami które spowodowały że starciliśmy 200 mln z unii na SSS, że złamano ustawę o Zamówieniach Publicznych.
Przecież to jest temat na czołówki wydań dziennika.
Najpiewr Dziennik na pierwszych stronach informował o cudzie SSS, IKONIE w NCŁ, a teraz kiedy sie okazuje że RIO dopatrzyła się złamania prawa, kiedy przegrywa Miasto proces z niemieckimi architektami pomimo tego że oddali oni Miastu inny projekt SSS niż zamówiono (ZAMÓWIONO ZGODNIE Z konkursem i przetargiem na podstawie których zawarto PISEMNA UMOWę projekt SSS O POWIERZCHNI 37 TYS M2, NATOMIAST NIEMIECCY ARCHITEKCI ODDALI PROJEKT O POWIERZCHNI 54 TYS M2, A WIEC INNY niż mówiła o tym umowa) I TO BYLA PODSTAWA DO ODMOWIENIA ZAPLATY NIEMCOM.
Jednak prawnik miejski TURCZAK i prezydent ZDANOWSKA pomineli ten fakt w linii obrony przed sądem, i teraz KOSZTUJE NAS to kolejne 6.5 mln z NASZYCH KIESZENI!
DLACZEGO PREZYDENT ZDANOWSKA UKRYWA TE FAKTY?
To jest sprawa dla prokuratury o świadome działanie na niekorzyść miasta!
Redakcja Dziennika powinna sie wstydzić.
Ale ciekawe co popwiedzą o tym właściciele Dziennika!
Panie Sakowski ! Nie jest pan z Łodzi i nie chcemy tu takiego sposobu pomijania faktów, przemilaczania racji dt marnotrawienia publicznej kasy!
TO NIE JEST PANA PRYWATNA GAZETA!
ł
łodzianin
Trzeba ten łódzki medialny wstyd na przykładzie manipulowania i zatajania faktów przy sss, aby chronic obecna władzę, nagłosnić albo w Gazecie Polskiej, albo w Rzeczypospolitej, albo na innych portalach.
Aby wyplenić kłamstwo nalezy przejśc do ofensywy i z nim walczyć.
c
czytelnik
bo sa tacy, którym prawda uwiera. Tylko dziwie sie mediom. Ciekawe czy Polacy maja swiadomość, ze polskie media nie maja nic wspólnego z uczciwościa i demokracją. Że społeczeństwami się manipuluje, zataja i wyolbrzymia to mogłoby skompromitować, a tak w ogóle to nieistotne.
Ja na miejscu redakcji Dziennika spaliłbym się ze wstydu. W imie czego ochraniacie osoby, które niszczą Łódź? To moze sie rozejrzyjcie jak to miasto się sypie i to przez was.
m
monitoring mediow
Znowu Cenzura?
Pan Walczak ma wpływy na redakcję Dziennika?
To wszystko jest w monitoringu medialnym.
G
Gość
Taka manipulacja jest obliczona na to, aby nie zapłacic firmie, która się dodatkowo napracowała, gdyz w umowie dopuszczono tylko korekty, a Moeller cały czas ma chęć wywalczyć zapłatę za te dodatkowe prace projektowe.
Takie konstruowanie umowy w sytuacji kiedy w gre wchodzą pieniądze publiczne moze i było zamierzone. Tym co są zaprzyjaźnieni z Moellerem, a koordynowali projekt, dawało to podwójną mentalność. Moellerowi mówino, ze dostanie dodatkowe pieniadze za dodatkową pracę, bo jej wielkośc wymykała sie spod określenia jej korektą, a władzom miasta wmawiano, ze taki zapis gwarantuje sztywne wynagrodzenie ryczałtowe, nawet w przypadku dodatkowych prac projektowych bo to tylko korekta jest.
I tutaj widać cwaniactwo w przeprowadzaniu zamierzenia jakim jest SSS. Niedoprecyzowanie pewnych zasadniczych kwestii w umowie, było na rękę tym, którzy lansowali te inwestycję.
Bo gdyby sprawa była przeprowadzana w sposób transparentny, to by Moeller nie wykonał dodatkowych prac projektowych, bo przeciez bez nich dostałby tyle samo co mu zagwarantowano w umowie, a Miasto by sie długo zastanawiało czy wejść w tak drogi projekt bo juz nie 37 mln. ale 50 mln złotych.
d
dowody pokazał janowska
Z dokumntow ujawnionych przez poseł Janowską wynika jednoznacznie, że Walczak i zespół kierowany przez Falicza odpowiadają za to , że Niemcy powiększeli p[roejkt SSS o dfodatkowe kondygnacje podziemne i...naziemne także.
Dlatego Zdanowska traci wiarygodność twierdząc iż była to korekta dostosowująca SSS do dworca podziemnego.
Dlatego twierdzę , że Zdanowska chroni przed ospowiedzialnościa Walczaka. A to jest prosta droga do upadku. Wszak to NIEGOSPODARNOSC co stało sie w SSS. I do tego złamanie prawa o zamówieniach publicznych. Starty 200 mln z Unii, starty za procesy, starty wizerunkowe, odstaraszanie inwestorów od Łodzi!
G
Gość
Chociaż, skoro sie przygotowuje projekt do finansowania przez unię, to powinien być on klarowny pod względem finansowania. A te 400 mln na początku i po powiekszeniu o 20 tys m2 już budzi niedowierzanie.
Powazniejsza sprawa jest to, ze forsuje sie na siłe wbrew logice projekt, który w dobie obecnego kryzysu nie daje szansy łodzi na rozwój ekonomiczny i robi sie to kosztem tego, który by dał - czyli CŁC gehryego, który spycha się w niebyt, odbiera pieniądze, likwiduje spółkę po zarzutem przynoszących strat, kiedy samo miasto do tych strat doprowadza.
To jest problem - brak logiki i merytorycznego uzasadnienia dlaczego w łodzi za setki milionów ma powstać nierentowne Muzeum ( SSS) zamiast opłacalne i epokowe Centrum kongresowo- festiwalowe wg. projektu Gehryego.
Wszak, skoro nam chodzi o zmianę wizerunku Łodzi i przyciagnięcie doń ludzi nie tylko z Polski, powinniśmy zainwestować nie w Muzeum wg. projektu nieznanych architektów, ale w niezwykłe jedyne w Polsce Centrum wybitnego architekta Franka Gehryego.
Projekt Gehryego daje szanse na współfinansowanie podmiotów prywatnych i na dotację unijną. Z SSS nie ma co o tym marzyć.
nalezałoby zadac pytanie... dlaczego obecne władze lekceważą tak rewelacyjną inwestycję, w sytuacji kiedy płacą ogromne pieniądze róznym firmom za opracowywanie strategii jak rozkręcić Łódź. Wystarczyłoby trochę szarych komórek, uczciwość i wyczucie, a łódź by juz dawno rozkwitła.......
d
dowody pokazała Janowska
To skandal, że Zdanowska chroni Walczaka(pełnomocnik ds SSS) i jego zespół powołany z osób przez niego wskazanych do obsługi projektu SSS, przed odpowiedziaolnością za smaowolne, wbrew umowie powiększenie zlecenia proejktowego o 20 tys m2.
Pani Zdanowska ukrywa niegospodarność i łamanie prawa!
M
Marone
W swojej naiwności mam nadzieję, że teraz ktoś weźmie się za Kropiwnickiego i Tomaszewskiego. Przecież taki artykuł to nic innego jak zawiadomienie o przestępstwie. Ale z drugiej strony, znając życie wiem , że będzie jak zawsze - kasa poszła, winnych brak.
w
wyborca
Co na to Pani Zdanowska,Prokuratura i NIK?
Dodaj ogłoszenie