Łódź. Oskarżony 34-letni Jakub S. został skazany na 25 lat więzienia za to, że zabił siekierą 24-letniego Gracjana B. - „Dżordana”

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Oskarżony 34-letni Jakub S. został skazany na 25 lat więzienia za to, że zabił siekierą 24-letniego Gracjana B. - „Dżordana”, a zwłoki ukrył w studni. Wyrok zapadł w piątek 23 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Na razie jest nieprawomocny. Wiesław Pierzchała
Oskarżony 34-letni Jakub S. został skazany na 25 lat więzienia za to, że zabił siekierą 24-letniego Gracjana B. - „Dżordana”, a zwłoki ukrył w studni. Wyrok zapadł w piątek 23 kwietnia w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Na razie jest nieprawomocny.

Zabił siekierą „Dżordana”, który go zaczepił

Chodzi o pamiętne zdarzenie z listopada 2019 roku w pustostanie przy ul. Zgodnej w Łodzi na Górnej. Sprawcą brutalnego zabójstwa okazał się 34-letni recydywista, który nie miał domu, koczował w różnych miejscach i utrzymywał się ze zbierania złomu tudzież innych odpadów wtórnych. To właśnie on – według śledczych – zabił siekierą „Dżordana”, który go zaczepił i kazał mu się wynosić z pustostanu. Następnie zwłoki ukrył w studni, przez co policja nie od razu je odnalazła.

Oskarżony zdemoralizowany, bez szacunku dla życia

- Oskarżony jest osobą zdemoralizowaną. Nie ma szacunku dla zdrowia i życia ludzkiego. Był już karany za podobne przestępstwo, też przy użyciu siekiery, w wyniku którego ofiara zmarła. Podczas zdarzenia na Górnej nie wykazał jakiegokolwiek, nawet najmniejszego ludzkiego odruchu. Zabił, ciało zrzucił ze schodów, zaciągnął i wrzucił do studni, wrócił do mieszkania, zapalił papierosa i poszedł spać. Dlatego niezbędna jest wieloletnia izolacja oskarżonego – zaznaczył sędzia Robert Świecki uzasadniając wyrok.

Dodał, że w sprawie tej nie zapadł wyrok dożywocia tylko dlatego, gdyż oskarżony został zaczepiony przez pokrzywdzonego, co można było uznać za jedyną okoliczność łagodzącą.

Jeden cios w głowę ostrzem siekiery i dwa obuchem

Sędzia Świecki nawiązał też do linii obrony Jakuba S., który przyznał się do szarpaniny z „Dżordanem” oraz do tego, że jego ciało zrzucił ze schodów z piętra na parter i wrzucił do studni na podwórku. Natomiast nie przyznał się do zadania zabójczych ciosów siekierą utrzymując, że ich nie pamięta, ponieważ w tym czasie dostał ataku epilepsji.

Sąd – w oparciu o opinie biegłych – wykluczył taką wersję wydarzeń. Specjaliści stwierdzili, że oskarżony nie miał wtedy ataku padaczki, a nawet gdyby miał, to podczas epilepsji nie byłby w stanie zadać ciosów siekierą. Sekcja zwłok wykazała, że „Dżordan” zginął od co najmniej trzech ciosów siekierą w głowę: jednego ostrzem i dwóch obuchem. Nie miał więc szans na przeżycie.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie