Łódź: pożar rozlewni rozpuszczalników (ZDJĘCIA)

kos, (Ad.)
Poniedziałek, 6 czerwca: pożar rozlewni rozpuszczalników przy Pomorskiej w Łodzi.
Poniedziałek, 6 czerwca: pożar rozlewni rozpuszczalników przy Pomorskiej w Łodzi. Grzegorz Gałasiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Trwa akcja gaszenia pożaru zbiorników z rozpuszczalnikami. Wybuch pożaru poprzedziła seria eksplozji. Dwie osoby zostały ranne. Ulica Pomorska została zamknięta. Zawaliła się jedna z hal produkcyjnych.

Zapaliło się około 20 zbiorników z rozpuszczalnikami w łódzkiej rozlewni przy ulicy Pomorskiej 398. Każdy zbiornik zawierał 15 tysięcy łatwopalnego płynu. Na miejscu są też butle z gazem, prawdopodobnie to one powodowały eksplozje. Pożar wybuchł około 2:40 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Przed godziną 8:00 w poniedziałek sytuacja została opanowana, jednak dogaszanie pożaru może trwać jeszcze kilka godzin.

W akcji zostało rannych dwóch strażaków. Jeden z nich z objawami podtrucia przewieziony został do Instytutu Medycyny Pracy. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Drugi strażak ma uraz oka. Obaj poszkodowani to strażacy z OSP.

Ze względu na eksplozje zbiorników z rozpuszczalnikiem, poprzedzające pojawienie się ognia i trwające jeszcze w czasie akcji gaśniczej, strażacy musieli w pierwszym momencie wycofać się z najbardziej zagrożonego obszaru. Konieczna była także ewakuacja domów sąsiadujących z rozlewnią.

Akcję strażakom utrudniała także konieczność przegrupowania wozów gaśniczych. Rozpuszczalnik wylał się bezpośrednio na ulicę, zaczął się palić wprost na jezdni ulicy Pomorskiej. Konieczne było usunięcie nawet samochodów straży pożarnej.

W związku z akcją strażaków i zagrożeniem na drodze wstrzymany został ruch na Pomorskiej między Mileszkami a ulicą Janosika. Autobusy MPK 54 i 54A kierowane były objazdami. Policjanci z łódzkiej drogówki na miejscu kierują ruchem i wskazują kierowcom objazdy.

Rzecznik Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Łodzi Arkadiusz Makowski: - Zapadła decyzja, że strażacy mają oddalić się od magazynu. Okazało się, że ciagle istnieje groźba wybuchu zbiorników z rozpuszczalnikiem. Co rusz ogień idzie w górę. Wokół hali zostały rozmieszczone działka wolnostające. Śmigłwiec pozwolił dokładnie zlokalizować źródło pożaru. Inspekcja Ochrony Środowiska zdecyduje, czy opary pożaru sa na tyle niebezpieczne, żeby ewakuować mieszkańców. Na razie nie ma takiej potrzeby
Magazyn był zlokalizowany blisko domów. Bedziemy sprawdzać, czy był zgłoszony do ewidencji.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxewaw
Tak wyglada zarzadzanie w prywatnych firmach. W PRL takie rzeczy się zdarzały ale nie na taką skalę.Zniszczone zostały duże zakłady a powstały manufaktury. Właściciele tych manufaktur i w efekcie dochodzi do takich wypadków ale właściciel nic nie straci bo dostanie odszkodowanie i się odbije. Znam przypadek gdzie sie spaliła ferma kur ale właściciel na tym pożarze zarobił tyle że na tym miejscu wybudowal inny zakład o innym profilu produkcji
w
water
to bolek-wałęsa podpalił, widziałam jak się skradał i skakał przez płotek !!
m
magda
Czy można w takiej zabudowie prowadzić taką działalność?
Dodaj ogłoszenie