Łódzcy lekarze zarabiają najgorzej w Polsce [INFOGRAFIKA]

Agnieszka Jędrzejczak
Lekarze pracujący w łódzkich szpitalach zarabiają nawet kilka tysięcy mniej w porównaniu z medykami z innych województw. W przypadku ordynatorów różnica sięga nawet średnio 6,5 tys. zł.

Resort zdrowia przeprowadził ankiety dotyczące zarobków lekarzy we wszystkich województwach. Informacji udzielili dyrektorzy 637 szpitali, w woj. łódzkim - 36. Pod lupę wzięto wyłącznie wynagrodzenie lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę. A takich w regionie łódzkim jest ponad 3 tys. Zaś na umowach cywilnoprawnych, czyli tzw. kontraktach, pracują 452 osoby.

9,8 tys. zł brutto - tyle, według danych resortu zdrowia, średnio wynosiło w 2014 r. łączne wynagrodzenie lekarza ordynatora szpitalnego oddziału w woj. łódzkim. To zdecydowanie mniej niż w innych regionach. Ordynatorzy w Łódzkiem zarabiają więcej jedynie od swoich kolegów z woj. śląskiego. Tam wynagrodzenie ordynatora w ubiegłym roku wyniosło średnio 9,6 tys. zł. Najbogatsi, według raportu, są wielkopolscy ordynatorzy - 16,3 tys. zł.

Jeśli chodzi o lekarzy z pierwszym stopniem specjalizacji, to najlepiej zarabia się w woj. opolskim. Tam średnia łączna pensja (wynagrodzenie zasadnicze i dodatki) wynosi aż 8,4 tys. zł. Choć najwyższe wynagrodzenie zasadnicze jest w woj. kujawsko-pomorskim - 4,1 tys. zł, a to oznacza, że tamtejsi lekarze niewiele mogą dorobić np. na dyżurach. Zaś lekarze z zachodniopomorskiego i podkarpackiego nie mogą liczyć łącznie nawet na 6 tys. zł wynagrodzenia miesięcznego.

Ministerstwo zdrowia tłumaczy, że różnice w zarobkach wynikają z możliwości ekonomicznych konkretnego szpitala.

- Wysokość wynagrodzenia ustalana jest odrębnie w każdej placówce i decyduje o niej kierownik szpitala - mówi Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

A ile zarabiają lekarze o podobnym wykształceniu w województwie łódzkim? Średnio 6,8 tys. zł, przy czym ich pensja zasadnicza wynosi - 3,6 tys. zł.

Najwięcej dostają lekarze z II stopniem specjalizacji. Przodują wielkopolscy medycy, którzy są także najlepiej zarabiającymi lekarzami w kraju. Średnie zarobki w Wielkopolsce wynoszą nawet ponad 10 tys. zł, a zasadnicze - 5 tys. zł. Zaraz za nimi są lekarze z Opolszczyzny - 9,3 tys. zł, Mazowsza - 8,6 tys. zł i Dolnego Śląska - 8 tys. zł. Łódzcy lekarze II stopnia zostali w tyle z łącznym wynagrodzeniem 7,4 tys. zł.

| Create infographics

Lekarze burzą się, że raport ministerstwa przekłamuje rzeczywistość, bo podaje wynagrodzenie zasadnicze połączone z dodatkami, np. całodobowymi dyżurami, których medycy mają dużo. A te są o wiele lepiej płatne niż zwykłe godziny pracy.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zgredzik.
Nie znam glazurnika odkładającego 800 do 1000 zł miesięcznie teraz i od lat 80 tych a w latach 70 lekarzem mógł zostać ktoś majętny z rodziny sam wiesz jak to jest. Ja jestem emerytem strażackim i mam to w d**** ale nie nawijaj makaronu na uszy o zarobkach bo co dla innych jest podłogą dla innych jest sufitem . Odpowiadając na twoje pytanie to pochodzę z robotniczej rodziny i w tamtych czasach rodziców nie było stać na dobre wykształcenie, a ja cieszyłem się że mam pracę ,dom, rodzinę . Nie pitol że żyjesz za 2000 zł miesięcznie nikt nie uwierzy panie doktorze . Morał taki jak nie wiesz jak to było zagryź język i zamilcz. Nadmienię że już moje dzieci mają jeden inżyniera drugie magistra ale to inny czas młokosie.
M
Mao i Mao?
Żeby mówić o dobrej płacy, trzeba zacząć od dobrej pracy i zestawić ją z osiągnięciami i wynikami np. lekarzy pracujących na zachodzie oraz wyznaczeniu miejsca i roli polskiej służby zdrowia na tle innych państw. A z tym niestety jesteśmy niestety raczej w końcówce tabeli. Wystarczy porównać ilość np. amputacji kończyn na zachodzie i w Polsce i mamy odpowiedź o wynikach leczenia tych, którzy mają pełne gęby frazesów jakie to mają specjalizacje i jacy to oni są "zasłużeni". Oczywiście mamy wielu bardzo dobrych a nawet wybitnych lekarzy, ale co z tego jak "wasz" Kodeks Etyki Lekarskiej np. zabrania krytykować lekarzowi innego (przepraszam że użyję słowa) partacza bo to była by obraza zawodu lekarza? I to właśnie m.in.kładzie się cieniem na osiągnięciach całej populacji pracowników służby zdrowia. Czy to tak trudno zrozumieć, że nieetyczne zachowanie jednego nieuka czy wręcz przysłowiowego pospolitego drania okaleczającego człowieka, może zachwiać i zburzyć całe podwaliny dobrze wykonywanej pracy pozostałych lekarzy? Aby nie być gołosłownym to co np. wyczynia pan Przewodniczący OZZL skarżąc powództwem do sądu wobec Pana Ministra Zdrowia powołując się właśnie na Kodeks Etyki Lekarskiej za to, że lekarze zamknęli przed nosem drzwi pacjentowi, który płaci wcale nie małą comiesięczną składkę na utrzymanie służby zdrowia, a korzysta z tych usług w wielu przypadkach sporadycznie lub wcale.... Wreszcie aby przeciwstawić się tym głosom krytyki, o niskiej składce zdrowotnej w Polsce i zakusach jej podwyższenia. Porównajcie proporcje procentowe składki do wysokości zarobków lekarzy na zachodzie i w Polsce a nie tylko same kwoty, a znajdziecie odpowiedź na temat racjonalności wykorzystania tych środków i właściwego z empatią podejścia lekarza właśnie z zachodu do pacjenta. A tak to dalej klepiemy średniowieczne frazesy o etyce i zarobkach lekarzy jak to np. w fantastycznym filmie Znachor.... i tylko czy o to chodzi?
c
cy
TAAAA, unikam jak mogę, a jak wylew albo zawał to "dzwon szybko po karetkę, boze jak się układa w pozycję boczną, o moj jezuuuu 3 zdrowaśki odmówię...".

Lekarze w Polsce zarabiają mało- dlatego wszyscy młodzi uciekają. Młodz i starsi zdolni. Zostają przeciętni. Ja nawet nie zostałem na studiach, jeżeli można iść na jedne z najlepszych na świecie i dodatkowo dostać ogromne stypendium - o stypendiach za wyniki na uni medycznych w Polsce przemilczę- bo raczej kilku tysięcy dolarów nie płacą. Stary sprzęt, jakieś prowincjonalne podejście, no i biedny kraj- zero nowoczesnych metod (aż przypomniala mi się sytuacja, kiedy na studiach, a byl to 2002 rok wykladowca opowiadal o dawnej metodzie leczenia, w USA skoczyla swoj zywot gdzies w latach 80/90. W Polsce, w roku 2014, nadal sie jej używalo i w 2015 pewnie nadal się używa- nie powiem jaka to metoda, bo jest to nt onkologii i nie chciałbym kogoś pozbawić nadzei na wyleczenie. Nawet efekt placebo i silna motywacja/wiara czase, czyni cuda.
c
cy
Przecież te kwoty to mizeria totalna. Więcej zarabia sprzataczka na zachodzie - spokojnie 1500 euro wyciągnie, a jak ogarnięta to założy firmę, zatrudni aprę Polek, Slowaczek, Litwinek i jazda.

Ja zarabiam jako lekarz kilkanaście razy więcej niż koledzy w Polsce, a i tak jstem gdzieś w polowie drogi. Pracuję w stanach, Pasadena. Przepraszam, ale być lekarzem po specjalizacji i zarabiać mniej niż 10-12 tysięcy zł netto to smutek. Żal mi tych ludzi, muszą dorabiać, zmęczeni na dyżurach, widzą się z dziecmi mniej niż malarz pokojowy.
c
cy
No cóż... lekarza zarabia jakieś porzadne pieniądze dopiero po 35 roku życia. Jego kolega z klasy, który został np. glazurnikiem pracował od 18 r.ż i odkładając 800-1000 zł miesięcznie spokojnie ma już ponad 100 tysiecy zł oszczędności. I nie mów mi, że osoba pracująca przy remontach, mająca własną firmę i 15 lat doświadczenia nie wyciaga kilka tysięcy miesięcznie (latem więcej zlecen, normalka, liczymy średnią).

Swoją drogą- zawsze mogłeś zostać lekarzem i nie być szarakiem. czemu nei zostałeś jeżeli to takei intratne zajęcie?
c
cy
a to anestezjolog przyjmuje po godzinach? A to ciekawe. Neurochirurg pewie tez :) I dlatgo zamiast zająć się praktyką prywatną w domciu siedzą w szpitalu na każde zawołanie ehhh
a
as
A te pieniążki na wizytach bez paragonu policzyli? To trzecie albo czwarte tyle.
Z
Zgredzik.
Napiszecie ile zarabiają robotnicy i jaki dochód mają ci na zasiłkach i bez nich czy też emeryci to dopiero szara strefa. Medycy choć nie najbogatsi to i tak nie mają biedy. Znajdźcie mi jednego doktorka bez prywatnej praktyki. Od jednego łebka biorą co najmniej 100 i tylko 10 takich 2* w tygodniu.Z kim my szaracy do ludu.
f
felczer
Mowa jest o lekarzach czy pracownikach NFZ ? Bo do nich pasuje określenie ZNACHOR a nie lekarz . Nigdy nie przychodzą na czas do pracy, a pacjent to dla nich zło konieczne
d
dr
Który uznał za zdrowego tego Pana z artykułu w jakimś wydaniu gazety?
Czy dostał już zakaz wykonywania zawodu, czy dalej orzeka w komisji ?
d
du Peck
Wieloletnie badania w renomowanej uczelni potwierdziły - koń i stonoga mają średnio po 52 nogi.
K
K1
Mam swój zawód, nigdy nie chciałem być lekarzem i prawdę mówiąc nie lubię ich i unikam jak mogę. Śmieszne jest tylko dziennikarskie użalanie się nad "biednymi" medykami. Jakby lekarze weterynarii tak się zachowywali jak lekarze medycyny to by byli ustawieni do pionu, a tu medyczne święte krowy często mało kompetentne.
n
niezwłocznie
To na co jeszcze czekasz - idź natychmiast na medycynę ;->
k
kama
Biedacy...
l
lennon2
Przecież w Łodzi są najniższe pensje w kraju (oczywiście dla zwykłych ludzi spoza partii).
Dodaj ogłoszenie