Łódzcy nauczyciele krytykują darmowy podręcznik dla pierwszoklasistów

Maciej Kałach
Łódzcy nauczyciele nie zostawiają na "Naszym elementarzu" suchej nitki
Łódzcy nauczyciele nie zostawiają na "Naszym elementarzu" suchej nitki Mariusz Kapala / Polskapresse
Darmowy podręcznik dla pierwszoklasistów - sztandarowy punkt rządowej reformy oświaty - nie jest przystosowany do nauczania 6-latków. Tak uważa zdecydowana większość nauczycieli, którzy odpowiedzieli na pytania ankiety przygotowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w województwie łódzkim.

Związek Nauczycielstwa Polskiego w Łódzkiem podsumował swoją ankietę dotyczącą bezpłatnego podręcznika ministerstwa edukacji. Odpowiedzi nadeszły ze szkół z Łodzi, Łasku i Piotrkowa - łącznie od 147 pedagogów pracujących z "Naszym elementarzem". ZNP zadał nauczycielom pierwszaków 5 pytań, a na koniec poprosił o ich własne uwagi.

Opinia pedagogów jest miażdżąca. Na pytanie ZNP o jakość pracy z uczniem z wykorzystaniem nowego podręcznika aż 119 ankietowanych odpowiedziało, że "pogorszyła się", a żaden nauczyciel nie wskazał na poprawę!

- Odpowiadając na nasze pytania, ankietowani mieli za sobą dwa miesiące pracy z "Naszym elementarzem". Badanie wskazuje, że nie wygląda ona tak różowo, jak przedstawia to ministerstwo - mówi Marek Ćwiek, prezes ZNP w okręgu łódzkim.

Gdy na początku listopada "Dziennik Łódzki" sprawdzał, czy egzemplarz podręcznika ma szansę przetrwać trzy roczniki pierwszoklasistów (co zakłada MEN), dyrektorzy szkół byli optymistami - zaobserwowali, że dzieci nie niszczą książki. Jednak nauczyciele w badaniu ZNP w wypisywanych uwagach wspominali, że "książka jest bardzo złej jakości", gdyż kartki same z niej wypadają.

Kolejna uwaga, zgłaszana przez ankietowanych pedagogów, dotyczy "bardzo krótkiego okresu przedliterkowego, zaproponowanego w podręczniku". Postulat ten pojawił się, mimo iż obecna zerówka, w której uczą się 5-latki, to okres przedliterkowy i poświęcony na szlaczki.

Problemy z podręcznikiem nie znikają także, gdy "pojawiają się literki".

Zdaniem ankietowanych, "wprowadzanie dwóch liter tygodniowo jest sprzeczne z metodyką wprowadzania liter dla dzieci 6-letnich". Z kolei zmiana tempa wprowadzania kolejnych liter sprawia, że tematyka podręcznika nie będzie przystawała do rzeczywistości. Np. czytanki związane z Bożym Narodzeniem będą realizowane wiosną.

Do 17 listopada MEN nie odniósł się do opinii wyrażonych w badaniu łódzkiego ZNP. Jednak w swoich komunikatach ministerstwo informuje, że stworzyło dostępne dla nauczycieli pierwszaków poradniki oraz karty pracy, czyli tzw. obudowę podręcznika, ułatwiającą korzystanie z głównej publikacji.

"Nasz elementarz" (w czterech częściach) MEN wprowadził do pierwszych klas z początkiem bieżącego roku szkolnego. Oprócz tego podręcznika szkoły dostały od MEN (na każde dziecko) 25 zł na wybrany podręcznik do nauki języka obcego i 50 zł na pomoce edukacyjne.

ZOBACZ NA NASTĘPNEJ STRONIE ZESTAWIENIE WYNIKÓW ANKIETY ZNP

Wyniki ankiety ZNP | Create Infographics

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
i jeszcze jedno... wyniki z egzaminów w naszej szkole są wysokie
j
ja
cóz bzdury tu wypisujecie...pracuję 30 lat, od wielu na tym samym podręczniku(aktualizowanym), ktory mogą odkupić młodsze dzieci, więc oszczędności są...nigdy nie dostałam ani ja, ani szkoła żadnych prowizji/gadżetów od wydawnictwa...czasem jeden komplet ksiązek+ćwiczenia dla biedniejszego dziecka
A te darmowe podręczniki są kiepskie, nie rozwijają dziecka, raczej uwsteczniają...
Jakim prawem o naszej pracy wypowiadają się laicy? Skoro tak Wam się nie podoba szkoła/nauczyciele/nauczanie, czemu nie uczycie swoich pociech w domu? Można przecież...
Skoro w piątej klasie mama musi douczać dziecko, a ono samo nie potrafi korzystać z podręcznika i innych źródeł informacji, to może trzeba wykonać badania w poradni psychologiczno-pedagogicznej
Moze wreszcie pora zacząć wymagać od siebie i swoich dzieci jak to drzewiej bywało...
T
Trzeźwy
Przez dziesięciolecia go nie było - a szkolnictwo jakoś działało.
W wielu innych krajach nie ma wyboru - i jakoś sobie radzą.

Wybór? A program nauczania też chciałbyś wybrać?
Wybór może być przy zatwierdzaniu, który podręcznik drukować. ;-)

A obecny wybór ...mają nauczyciele, którzy często podejmują decyzję na podstawie "niejasnych kryteriów", że użyję eufemizmu.
ANI UCZEŃ, ANI RODZIC NIE MA WYBORU!
.
Nic nie jest za darmo. Ja chcę mieć możliwość wyboru.
d
ddd
Za duże ryzyko. Ministerstwo liczyło na pochwały i przeliczyło się jak Państwowa Komisja Wyborcza.
A
Amelka
do wyrównania rożnicy w długości nóg od stołu. Są bardzo przydatne, bo precyzyjnie niwelują nierówności. Książki to głupota ale można znaleźć zastosowania praktyczne.
T
Trzeźwy
Nie wiem czy jesteś Johny, ale z pewnością szalony.
Ł
ŁodzianinPK
To się przekonamy.
P
Po
wy nie uczyć się macie ... tylko w wieku 12 lat do montowni i magazynów!!!
p
pyska
taaa notatki beda robic zwlaszcza dzieci ktore jeszcze literek nie znaja..ba-szlaczkow nie potrafia namalowac hm..ciekawa teoria....
E
Ehe
Dzieciakom od Krula już podziękowaliśmy.
T
Trzeźwy
Wiesz, często sam zachodziłem w głowę jak w takim zgiełku obrazków i twórczości edytorskiej można umieścić rzetelną wiedzę. Ale jednak nasze dzieci tę wiedzę zdobywają, uczestniczą w konkurach, w których wypadają całkiem dobrze, więc jakoś to działa.
A zadania są ...takie same pod względem merytorycznym. Naprawdę, szkoła się zmieniła NA PLUS. Choć oczywiście "za moich czasów..." ;-)))

Co do "matura to bzdura" - tępaki były i za naszych czasów, tylko wtedy nie było youtube. ;-)
Były natomiast ściągi w kanapkach, pisanie matur w kiblu, "pomoc" nauczycieli, itd. I dużo mniejszy odsetek zdających maturę.
Filmiki z serii "matura to bzdura" są śmieszne, ale wcale mnie nie szokują, za dużo widziałem takich kwiatków jako korepetytor. W tych dawnych dobrych czasach i ze starymi podręcznikami. To w tamtych czasach mój kolega po ukończeniu podstawówki słabo sobie radził z czytaniem, a w niewiele późniejszych wykryto (!) ucznia drugiej klasy zawodówki, który był ...analfabetą.
T
Trzeźwy
Psioczysz i na darmowy podręcznik i na te płatne. ;-)
A dlaczego tylko ten jeden ma być darmowy - a ktoś tak powiedział?
To jest PIERWSZY darmowy podręcznik.
Nie widzę powodu, żeby miał być ostatnim.
s
szalony_johny
XXI wiek a my dalej kupujemy książki tylko po co?, wszędzie wprowadza się komputery więc według mnie nauczyciel powinien stać się wykładowcą a uczeń tylko robić notatki, z których będzie w stanie przygotować się do sprawdzianu. Ja kończyłem szkołę jakieś 5 lat wstecz i do podręczników sięgałem tylko jak mnie nauczyciel poprosił bo tam i tak nic konkretnego nie ma. Ewentualnie każdy z uczniów po lekcji dostaje materiał który był omawiany i po problemie, przepisywanie z podręcznika do zeszytu nie ma sensu. Myśl w dobie ekologii
Ł
ŁodzianinPK
Nie psioczę na darmowy a jedynie pytam dlaczego ma być tylko jeden darmowy.
Dodaj ogłoszenie