Łodzianie i mieszkańcy naszego regionu znów pobili rekord hojności. W zeznaniach podatkowych za ubiegły rok na rzecz organizacji pożytku publicznego z tzw. jednego procenta podatku przekazali dokładnie 27.645.616,54 zł!

Pieniądze trafiły do 2.917 fundacji i stowarzyszeń nie tylko z naszego regionu, ale całego kraju. Padł rekord, więc zabrzmi to dziwnie: wiele organizacji z Łódzkiego dostało... mniej niż przed rokiem.

W deklaracjach za 2011 rok mieszkańcy regionu przekazali organizacjom w sumie 26 mln 830 tys. zł.

W tym roku najwięcej otrzymała od nas warszawska fundacja "Zdążyć z pomocą".

Jej konto dzięki łodzianom wzbogaciło się o ponad sześć milionów złotych! O takim wyniku nasze organizacje mogą tylko pomarzyć. Drugie miejsce w tym zestawieniu należy do fundacji "Jaś i Małgosia" z Łodzi. Otrzymała ona dokładnie 723.299,13 zł. "Jaś i Małgosia" zajmuje się m.in. autystycznymi dziećmi.

- Naszą misją jest niesienie najwyższej jakości pomocy dzieciom z autyzmem oraz innym osobom niepełnosprawnym - deklaruje Szymon Nowak, przedstawiciel fundacji. - Mamy 400 podopiecznych z Łodzi i naszego regionu. Prowadzimy warsztaty, przygotowujemy różne akcje. Terapia jest dla uczestników bezpłatna. Pieniądze, które otrzymujemy z jednego procen-ta, przeznaczamy na prowadzenie terapii. Chcemy za nie też wyremontować salę gimnastyczną, a także przystosować boisko, które znajduje się koło naszej siedziby.

Z fundacją współpracuje ponad stu wolontariuszy, część jest związana na stałe, niektórzy pojawiają się, gdy organizowane są akcje.

Na kolejnym miejscu w zestawieniu znalazła się fundacja "Gajusz" z Łodzi, która opiekuje się przewlekle i nieuleczalnie chorymi dziećmi. Łodzianie i mieszkańcy regionu przekazali jej 715.465,48 zł. W ubiegłym roku konto "Gajusza" wzbogaciło się o 791.408,64 zł, czyli więcej niż w tym roku.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą wpłatę - mówi Tisa Żawrocka, prezes Gajusza. - Jesteśmy szczęśliwi, że te kwoty do nas trafiają, gdyż trudno nam konkurować z fundacjami, które przyjmują wpłaty na subkonta, czyli na pomoc konkretnym podopiecznym. W takim przypadku trudno przecież mówić o pożytku publicznym. Należałoby to określać pożytkiem prywatnym, a nie taki jest cel jednego procenta. Bogatsi rodzice mogą prowadzić niemalże działalność reklamową i zabiegać o wpłaty na subkonto. Rodzice naszych podopiecznych nie mają na to czasu ani siły, bo całą energię poświęcają dzeciom.

Gajusz opiekuje się 40 dzieci Łodzi i regionu. Fundacja ma podpisany kontrakt z NFZ na prowadzenie hospicjum domowego dla 30 dzieci. Średnio jedno świadczenie jest wyceniane na 75 zł, podczas gdy faktyczny koszt to 175 zł. Różnicę fundacja pokrywa m.in. z wpłat z procenta. Dzięki hojności mieszkańców regionu we wrześniu zacznie działać hospicjum stacjonarne "Gajusza", w którym pomoc otrzyma kilkadziesiąt chorych dzieci.

Część wpłat trafia na subkonta fundacji spoza regionu i idzie na opiekę nad dziećmi z naszego województwa.

W zestawieniu wysoko znalazła się też fundacja "Krwinka", która opiekuje się dziećmi, chorymi na nowotwory. Łodzianie i mieszkańcy regionu przekazali jej prawie 625 tys. złotych.

W zestawieniu, stworzonym przez Izbę Skarbową z Łodzi, odnotowane zostały kilkuzłotowe, a nawet kilkunastogroszowe wpłaty.

Najmniejsza przekazana kwota to 20 groszy - trafiła na konto Śląskiego Klubu Amazonek. 10 groszy więcej otrzymała częstochowska fundacja "Jedność w działaniu". Warszawska fundacja "Scena współczesna" otrzymała od mieszkańców naszego regionu symboliczną złotówkę.

Kwota wszystkich darowizn, przekazywanych przez mieszkańców województwa łódzkiego, rośnie z roku na rok. W 2010 roku na konta organizacji pożytku publicznego wpłynęło 20.942.401,78. Rok później ta kwota wzrosła do 23.619.965,02 zł, a dwa lata później wyniosła 26.826.235,38 zł.