18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Łodzianie przebierają w sylwestrowych ofertach

Agnieszka Jasińska
Łodzianie przebierają w sylwestrowych ofertach
Łodzianie przebierają w sylwestrowych ofertach Dziennik Łódzki / archiwum
To najwyższa pora, żeby zarezerwować sylwestrową zabawę. Łódzkie restauracje i kluby już od kilku tygodni przyjmują zgłoszenia na powitanie Nowego Roku. Trzeba się pospieszyć, bo miejsc powoli zaczyna brakować. W tym roku naprawdę jest w czym wybierać.

Zabawa w rytmach hitów z lat 70. i 80., zimne nóżki, śledzik w oleju i ogórki kiszone. Każdy, kto chce spędzić sylwestra w stylu PRL-u, może wybrać się do klubu przy ul. Komuny Paryskiej. Wystrój lokalu nawiązuje do historii robotniczej Łodzi. PRL Klub przyjmuje sylwestrowe rezerwacje tylko do 10 grudnia.

Jeśli natomiast ktoś zamiast śledzika w oleju woli nowoczesną kuchnię fusion, to może wybrać się na powitanie Nowego Roku do andel's Hotelu. Tutaj za sylwestrową zabawę zapłacimy niemało, bo 550 zł od osoby. Jednak będzie to "piekielnie niebiański bal". Szef kuchni przygotował na tę noc specjalne menu.

- Naszym gościom podany zostanie m.in. grillowany rekin z sosem z czerwonego curry, pikantna zupa kokosowa z kurczakiem i krewetkami oraz gęś pieczona w glinie z sosem korzennym - zachęca Aleksandra Rudzka z andel's Hotelu. - W cenie balu jest także otwarty bar, a w nim m.in. wino białe i czerwone, piwo beczkowe oraz wódka i martini.

CZYTAJ TEŻ: Ruszyły przygotowania do sylwestra

Taniej można spędzić sylwestra przy stole staropolskim w restauracji Młynec przy ul. Elsnera. Koszt imprezy to 499 zł za parę.

- Przygotujemy cztery ciepłe posiłki. Będzie m.in. sakwa drobiowa z suszonymi pomidorami podana na puree koperkowym, karkówka wieprzowa z ryżem na ostro oraz żurek z jajkiem i kiełbasą. W cenie jest też czysta wódka bez limitu - opowiada Katarzyna Klem z restauracji Młynec.

Natomiast na sylwestrze w Lizard Kingu każdy - w cenie imprezy oczywiście - będzie mógł wypić tyle, ile... waży.

- Koszt zabawy sylwestrowej to 170 zł od osoby - dowiadujemy się w klubie. - Jeśli ktoś waży sto kilo, to może wypić na przykład sto litrów piwa, wódki albo ginu. O ile tylko da radę. Poza tym w programie mamy przewidziane też konkursy z nagrodami. Panie będą mogły wygrać zabiegi kosmetyczne, a panowie bezpłatną wizytę w myjni samochodowej. Będziemy bawić się w rytmach muzyki z lat 60., 70. oraz 80. Impreza odbędzie się na dwóch poziomach. Będzie grał DJ oraz zespół coverowy.

CZYTAJ TEŻ: Łódź za biedna na miejskiego sylwestra

Ciekawą propozycję przygotowała też kręgielnia Grakula.

- W sylwestrową noc wszystkie tory będą udostępnione dla naszych gości. Przeprowadzimy również turniej bowlingowy. Zapisy na zawody będą przyjmowane w trakcie imprezy. Nagrodą jest puchar i niespodzianka od kręgielni - opowiada Dominika Szymańska z Grakuli. - Będziemy się bawić do białego rana przy dźwiękach muzyki puszczanej przez DJ-a.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Człowiek z Łodzi
Ile wam restauratorzy zapłacili za tę reklamę?
Ja się nigdzie nie wybieram, bo mam dośc prymitywnego kantowania. 2 lata temu byliśmy w Arturówku i miał być kulig, ale nie było bo rzekomo była za mało sniegu (a było pod dostatkiem). A o połnocy podano...żurek. Rok temu w pewnej knajpce przy Kopernika sprzedano tyle wejściówek, że chyba 1/3 osób siedziała przy tzw. dostawkach do stolików. Tłok i niemiłe sytuacje przy przeciskaniu sie na parkiet, bufetu.czy WC, w którym smierdziało jak na dworcu PKP. Chrzanie tych pazernych cwaniaczków, co się mienią "restauratorami". Wolimy teraz spędzić Sylwestra ze znajomymi w domu
Dodaj ogłoszenie