Łodzianie szukają pracy za granicą. Czeka nas rekordowy boom emigracyjny?

Alicja Zboińska
Młodzi, którzy nie znaleźli żadnej oferty na studenckich targach pracy, myślą o emigracji
Młodzi, którzy nie znaleźli żadnej oferty na studenckich targach pracy, myślą o emigracji Krzysztof Szymczak
Z danych łódzkiego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszym półroczu 2013 na stałe za granicę wyjechało 513 osób z regionu łódzkiego, w tym 229 łodzian. Tyle osób nie opuściło regionu nawet w rekordowym do tej pory 2007 roku, gdy na emigrację w pierwszym półroczu wybrało się 499 osób. Wszystko wskazuje, że czeka nas rekordowy boom emigracyjny.

Dla 27-letniego Marcina Szczepańskiego z Łodzi, absolwenta socjologii na Uniwersytecie Warszawskim, dwa lata szukania etatu choć w części zgodnego z wykształceniem wystarczyły, by zamienić rodzinne miasto na Berlin. Od czerwca pracuje tam w firmie konsultingowej, czeka na pierwszy awans i nie planuje powrotu do Łodzi. Na emigrację decyduje się coraz więcej mieszkańców regionu. Zdaniem demografów to wyraz sprzeciwu wobec niepewnej sytuacji w kraju.

- Chciałem pracować w Łodzi, ale nie znalazłem pracy w zawodzie ani związanej z moim wykształceniem - mówi łodzianin. - Wyjechałem do Berlina i nie żałuję. Pracuję od czerwca, a już pojawiła się szansa na awans. Zostanę tu na dłużej.

Pan Marcin nie jest wyjątkiem. To właśnie w tym roku wyjazdy do pracy poza granice kraju zdecydowanie się nasiliły.

Z danych łódzkiego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszym półroczu 2013 na stałe za granicę wyjechało 513 osób. Tyle nie opuściło regionu nawet w rekordowym do tej pory 2007 roku, gdy na emigrację w pierwszym półroczu wybrało się 499 osób. Od tamtej pory tendencja była spadkowa.

W połowie 2008 roku nasz region opuściło 455 osób, w połowie 2009 - 193 osoby, w połowie 2010 - 254, a w połowie 2011 roku - 253. W pierwszej połowie ubiegłego roku na wyjazd zdecydowało się 259 mieszkańców Łódzkiego. Większość z nich to łodzianie.

W pierwszej połowie tego roku 229 łodzian wymeldowało się z miasta, podczas gdy w pierwszej połowie 2007 r. zdecydowało się na to 212 osób. Są to dane oficjalne. Ale poza krajem przebywa znacznie więcej łodzian i mieszkańców regionu, bo spora ich grupa nie zdecydowała się na razie na wymeldowanie.

Zdziwienia alarmującymi danymi łódzkiego Urzędu Statystycznego nie kryje Piotr Szukalski, łódzki demograf.

- Sądziliśmy z kolegami, że fala emigracji się zatrzymała, m.in. z powodu kryzysu gospodarczego - mówi dr Szukalski. - Okazało się jednak, że przynajmniej kilka europejskich krajów poradziło sobie z załamaniem gospodarczym, natomiast Polacy zdecydowali się na ucieczkę przed niepewnością m.in. co do stałej pracy. Bezrobocie nie wzrosło drastycznie, ale proponowane są nieatrakcyjne formy zatrudnienia, np. umowy o dzieło albo zlecenia.

Marcin Masłowski, rzecznik prezydenta Łodzi, powołując się na badania GUS podkreśla, że mniejsza liczba mieszkańców Łodzi to głównie efekt ujemnego przyrostu naturalnego, a dopiero w dalszej kolejności migracji.

- Łodzianie są bowiem, wbrew stereotypom pokutującym nadal w kraju, mocno przywiązani do swojego miasta i wierzą w jego przyszłość - uważa Marcin Masłowski. - Łódź od lat notuje dodatnie saldo migracji w odniesieniu do dużych polskich miast. W grupie wiekowej 20-30 lat saldo migracji jest zdecydowanie dodatnie, a to w praktyce oznacza stały napływ młodych kadr z zewnątrz, a w perspektywie pozytywne skutki demograficzne dla Łodzi.

Władze Łodzi, aby zapobiec migracji mieszkańców, stawiają na rozwój sieci komunikacyjnej, gospodarczą atrakcyjność miasta, podniesienie jakości życia w blokowiskach, zapewnienie dostępu do żłobków i przedszkoli. Kolejne atuty to realizacja takich programów, jak: zagospodarowywanie strychów, lokale użytkowe dla kreatywnych, stypendia dla młodych naukowców.

Urzędnicy wyliczyli, że gdyby co piąty spośród studentów spoza Łodzi został w mieście po ukończeniu nauki, to niekorzystne tendencje demograficzne zostałyby wyhamowane.

Piotr Szukalski prognozuje, że w ciągu kilku lat łodzianie przestaną wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy. Ma to związek z tym, że na emeryturę odejdą osoby z wyżu demograficznego lat 40. i 50., a pokolenie niżu demograficznego nie będzie w stanie wypełnić tej luki. Dlatego będą wolne atrakcyjne etaty.

Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łodzianin
Myslałem aby załozyc własną działalnośc i dalem sobie spokój, bo kumple majacy firmy mi odradzili. Pewne byłoby tylko to, ze musiałbym płacic podatki i horrendalnie wysoki ZUS. Oczywiscie że tworzenie i funkcjonowanie małych i średnich firm zmniejszyłoby bezrobocie i rozruszało gospodarkę. Ale komuś to chyba nie w smak. Komu? Można się chyba domyślać. Wielkim zachodnim korporacjom, które mają w Polsce tanią siłę roboczą. I rodzimym biznesmenom mającym wielkie firmy. Ludzi się wyzyskuje, płaci grosze, a jak ktos sie upomina o swoje to naraża się na obcięcie palców czy wybicie oka. A KRUS to osobny rozdział. Dlaczego wszyscy prowadzący nierolnicza działalnośc mają fundowac chłopom ubezpieczenie zdrowotne???
p
pardons
Widac po danych o bezrobociu z Wrzesnia ktore spadlo so 13% wyraznie wskazuja ze idzie kolejna fala wyjazdow z kraju okraglaka. Oczywiscie te oficjalne to jedynie wymeldowane wyjazdy realna skala jest 10 krotnie wysza, sam wyjechalem do Bristolu w 2007, ale sie nie wymeldowywalem choc jesli edzie trzeba to nie zawaham sie 5 sekund
r
rak
jak ci się udało dostać pracę, dzięki której bezstresowo jedziesz po tych, którzy mieli mniej szczęścia lub cwaniactwa? a może to mamusia płaci ci za internety?
p
pe.en.de
To ja jestem zażenowany tym co piszesz: "budowanie ścieżek rowerowych... to dowód krótkowzroczności naszych władz"
Osobiście uważam że Zdanowska powinna wyemigrować w pierwszej kolejności,
ale Ty za wypisywanie takich bredni razem z nią.
n
neonzamachowiec
Nie tak do konca. Wyemigrowalem 6 lat temu, 3 tygodnie temu bylem na kolejnym urlopie w Lodzi. I postanowilem za rok wrocic do Lodzi... To, nad czym tak biadolicie (rozkopana Lodz) dla mnie jest mocnym impulsem do powrotu. Wyobrazilem sobie bowiem, jak Lodz bedzie wygladala jak sie te wszystkie remonty skoncza. I widze, ze w koncu Lodz bedzie miala szanse doszlusowac do takich miast jak Krakow, Gdansk, Wroclaw czy Poznan. Bylem pod ogromnym wrazeniem ilosci remontow przeprowadzanych w Lodzi. W centrum, czyli na Srodmiesciu i Polesiu co 100-200 metrow uwijali sie budowlancy. A to wymieniali nawierzchnie jezdni, a to remontowali kamienice. Widac tez, ze czesc prywatnych kamienicznikow zaczela podazac za tym trendem, bo wiele miejsc pieknieje. Czegobyscie nie powiedzieli o Zdanowskiej (za ktora niezbyt wczesniej przepadalem), to fakt jest taki, ze lepszej osoby na stanowisku prezydenta miasta, nie bylo w Lodzi od wielu, wielu lat. Moze nie jest idealnie, ale przynajmniej cos robi, i co wiecej - widac tego efekty. Wracajac do sprawy mego powrotu - oczywiscie boje sie, oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze zamieniam w miare wygodne zycie bez wiekszych trosk, na zycie za 2000 brutto(przyznaje, ze oferte pracy juz mam), w kraju ktoremu daleko do normalnosci. Jednak Lodz jest tego warta. Jest jak magnes.
p.s.: mozecie oczywiscie minusowac, bardziej jednak oczekuje ewentualnej dyskusji. Prosze tylko, aby nie schodzila ona ponizej pewnego poziomu (czyli wspolnego poszanowania rozmowcow)
a
antylemur
wstyd to kraść i żebrać o chleb, kiedy wokół taki dostatek milionerów !
w
wstyd przyznać - łodzianin
A do walki ze starzeniem się (i co tu kryć zanikiem humoru) łodzian Nasza Blondynka (PO)Kochana planuje zwiększyć populację mrówek faraona, by łodzianom żyło się weselej, stadniej, po prostu lepiej. Wykopki w centrum wkrótce ruszą całą parą. Podobno intensywne poszukiwania mrówek w rejonie dawnej (nowej) Łodzi Fabrycznej rozwaliło podziemne jezioro. Już nie trzeba będzie jeździć nad Jeziorsko, czy do Sulejowa :)
z
zażenowany
"Władze Łodzi, aby zapobiec migracji mieszkańców, stawiają na rozwój sieci komunikacyjnej, gospodarczą atrakcyjność miasta, podniesienie jakości życia w blokowiskach, zapewnienie dostępu do żłobków i przedszkoli." Nie wiem, czy to wypowiedź tego Masłowskiego czy autora artykułu, ale świadczy o tym, że ten człowiek, albo nie wie, co mówi, albo zupełnie utracił kontakt z rzeczywistością ! Zamykanie szkół, budowanie ścieżek rowerowych, czy kolejnych hoteli i centrów handlowych to dowód krótkowzroczności naszych władz. Dlaczego ludzie emigrują? A kto może sobie pozwolić by dać się zatrudnić nawet za te minimum 1600 zł brutto ? Przecież kwota netto nie starcza na opłacenie świadczeń, mediów, zakupy żywności, lekarstw, odzieży, butów, usług medycznych, nie wspomnę o wydatkach na kulturę, edukację, czy remonty mieszkań (o ile się je posiada), transport/komunikację ! Samo zatrudnienie na minimalne wynagrodzenie 1600 zł brutto (czyli stawka 8 zł/h) jest w Łodzi fikcją. Gdzie Państwowa Inspekcja Pracy, gdzie policja, urząd miasta, który mógłby dokonać masowych i zorganizowanych kontroli w sektorze prywatnym ?! To prywaciarze psują rynek, a państwo (szczególne władze lokalne) przyczyniły się, że Polacy są Chińczykami Europy. De facto prywaciarz zatrudnia bez umów za stawkę nieco ponad 2ł/h. Wyjątkiem są firmy ochroniarskie, które kwitną gospodarczo, a zatrudniają za 4-5 zł/h (co już jest wykroczeniem z punktu widzenia rozporządzenia w sprawie wynagrodzenia minimalnego). Jak można ze swojego społeczeństwa zrobić niewolników i pozwalać na wyzysk za takie kwoty?! Kto psuje rynek pracy ? Prywaciarze, którzy płacą grosze, czy państwo, które na to zezwala i nic nie robi by ukrócić ten proceder ? A może jedni i drudzy? A jeśli obie strony to może zachodzi tu jakaś patologiczna bądź kryminogenna zależność ?
b
bal na zgliszczach
Ty już nie pijesz!
G
Gość
Tak, ryży neurastenik nic nowego nie może narodowi zaproponowac. Wie gdzie jego miejsce i nie ma żadnych innych ambicji. Nawet nie próbuje cokolwiek zmienić. Kompletne ZERO.
A w gębie same kłamstwa.
G
Gość
Kolejny sukces Tuska. Ale on się polskości wstydzi i go to męczy. Więc im mniej Polaków w kraju tym lepiej się czuje.
Wstyd i hańba.
o
overtime
będzie praca i to dobra praca!! niejaki ryży, czyli ten na którego, 2 lata temu, tak gremialnie głosowaliście, ma dla was dobra niespodziankę. Razem z INWESTOREM Z KATARU sprowadza do polski milion słoni, same samce. Będziecie im jaja bujać. Praca na 3 zmiany. W niedzielę nadgodziny. Wyposażenie:stołek+tasiemka+kask, nalezy zabrac z domu. Aplikacje wypełniać i wysyłac na stronie:www.jajaslonia.pl
R
R.B.
Z panstwa Polskiego ludnosc wyjezdzala jak to sie mowi "Za chlebem" od bardzo dawna. Przed 1939 rokiem tylko w Niemczech pracowalo na stale ponad 100 tysiecy robotnikow rolnych. Inni znajdowali zatrudnienie w kopalniach i przemysle ciezkim. Wielu zalozylo pozniej w tym kraju rodziny i pozostalo na stale. Inni emigrowali do Francji,Belgii,Anglii, USA, a nawet do Australii i Brazylii. Zatem nic nowego w tym temacie. To nie jest zjawisko tylko naszych czasow.
z
zuza
wróć komuno bo robotnik kuno!!
W
W****R
cóż komuna fabryki wybudowała, ci co przyszli po niej fabryki zniszczyli sami dorwali się do
władzy oto efekt młode pokolenie wykształconych Polaków musi szukać swojego miejsca
na obcej ziemi. Mam do nich głęboki szacunek za odwagę i bezkompromisowość.
Dodaj ogłoszenie