Łodzianka walczy z ZUS. Jedno zaświadczenie i... nie ma renty

Alicja Zboińska
Monika Kiełczyńska, rzecznik I oddziału ZUS w Łodzi, tłumaczy, że łodzianka musi dostarczyć dokument
Monika Kiełczyńska, rzecznik I oddziału ZUS w Łodzi, tłumaczy, że łodzianka musi dostarczyć dokument Krzysztof Szymczak
Łodzianka: Firma nie ma obowiązku wystawienia dokumentu. ZUS: Bez dokumentu nie wypłacimy renty socjalnej.

Chora na cukrzycę pani Marta z Łodzi jest załamana. Nie ma za co kupić jedzenia dla siebie i nastoletniej córki, którą sama wychowuje. Nie stać jej też na zapłatę rachunków. Na utrzymanie siebie i dziecka ma niewiele ponad 700 zł miesięcznie. Wszystko przez to, że nie może się doczekać odwieszenia przez ZUS renty socjalnej. Na przeszkodzie stoi jeden dokument.

Pani Marta ma 42 lata, a od trzeciego roku życia choruje na cukrzycę. W ubiegłym roku choroba się nasiliła i kobieta większość czasu spędziła na zwolnieniu lekarskim. Żaden lekarz nie chce jej dopuścić do pracy. Kobieta utrzymuje się z renty rodzinnej, która wynosi obecnie 728 zł netto, wystąpiła więc do I oddziału ZUS w Łodzi o odwieszenie renty socjalnej.

ZUS żąda od łodzianki zwrotu zasiłku. Urzędnicy domagają się 58 tys. zł

- Mam do niej prawo od kilkunastu lat, ale gdy pracowałam, świadczenie było zawieszone - mówi łodzianka. - W grudniu 2014 roku rozwiązałam umowę o pracę, w styczniu tego roku wystąpiłam o ponowne wypłacanie mi renty socjalnej, z wyrównaniem od marca 2014 roku, gdy byłam już na zwolnieniu lekarskim.

ZUS zażądał od łodzianki, by dostarczyła zaświadczenie o swoich dochodach za ubiegły rok z rozbiciem na poszczególne miesiące. Z umową o pracę nie było problemu, na przeszkodzie stanęła umowa-zlecenie, która pani Marta podpisała z korporacją, która w Łodzi w ubiegłym roku zorganizowała panel na temat cukrzycy. Łodzianka była jedną z prelegentek, za co otrzymała 150 zł netto. ZUS chce, by korporacja przedstawiła informację o przychodach łodzianki z rozbiciem na miesiące.

- Ale to była jednorazowa umowa-zlecenie, a w korporacji usłyszałam, że nie dostanę żadnego zaświadczenia, gdyż firma nie ma takiego obowiązku - mówi nasza Czytelniczka. - Nie byłam bowiem pracownikiem, tylko zleceniobiorcą. Jestem bezradna, w grę wchodzi kwota ponad 7 tys. zł, której nie mogę dostać, gdyż jestem zakładniczką sporu między ZUS a firmą, której nawet nie byłam pracownikiem.

Łodzianka musi walczyć z cukrzycą i... ZUS-em

Monika Kiełczyńska, rzeczniczka I oddziału ZUS w Łodzi, tłumaczy, że pani Marta pobiera dwa świadczenia: rentę rodzinną i rentę socjalną.

Zobacz też:

Źródło:x-news.pl. Polscy przedsiębiorcy uciekają przez ZUS i zakładają firmy na Słowacji

CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

- W sprawie rozliczenia wypłaty renty rodzinnej i socjalnej z tytułu osiąganych przychodów w 2014 roku zainteresowana przekazała do ZUS zaświadczenia od dwóch płatników, u których osiągała dochody w 2014 roku - mówi Kiełczyńska. - W przypadku trzeciego płatnika zamiast wymaganego dokumentu złożyła jedynie własne oświadczenie, w którym podała kwotę przychodu. Niestety, samo oświadczenie nie stanowi dokumentu, na którym możemy się oprzeć, dokonując rozliczenia.

Monika Kiełczyńska zapewnia, że renta socjalna za ubiegły rok zostanie wypłacona, gdy łodzianka dostarczy dokument.

Kłopotom pani Marty chce przyjrzeć się adwokat Mariola Kuberska, która specjalizuje się w sprawach, dotyczących ubezpieczeń społecznych.

- Sprawa wymaga zbadania i wyjaśnienia - mówi mecenas Kuberska. - Czasami nawet ZUS ma związane ręce, bo jego pracownicy muszą postępować zgodnie z zapisami w ustawie. Po przejrzeniu dokumentacji, związanej ze sprawą ocenię, co łodzianka w tej sprawie może zrobić.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
noja
renta na cukrzycę, powariowali czy co? w ogóle powinni nigdy nie dawać renty. Dzieci mogła robić, ale pracować nie?
J
Jo
Wybierz sie czlowieku do psychiatry niech cie zbada bo moze masz niechlujstwo w mozgu !!!!!!!!!!!
...
Jeżeli ktoś powie, że "chłodnym okiem" to wariat, to tutaj macie potwierdzenie tego faktu.
P
Pitupitu
Skoro uzyskała dochód z umowy zlecenia to firma wystawiła jej PIT 11. Niech przedstawi go w ZUS i po kłopocie. Z drugiej strony podoba mi się jej postawa. Poleciała do gazety i dała zarobić dziennikarce. A to, że u bardziej świadomych czytelników obie wyrobiły sobie opinię półgłówków to już mało znaczący szczegół.
H
Hubulek
Nie mam pojecie, gdzie pracowales majac 42 lata, ale mam podejrzenie, ze w kamieniolomach, bo wlasnie tam, mozna najszybciej dostac odlamkiem skaly w glowe. Zobaczymy, jak Ty bedziesz musial sie prosic o pieniadze od ZUS. Moze wtedy przypomnisz sobie, swoj nedzny komentarz. Zycze zdrowia, inwalido z odlamkiem w glowie :)
G
Gość
Idiotą jesteś od urodzenia,czy coś Ci na łeb spadło ?
G
Gość
Policzyć tych ludzi co tam pracują i ile pieniędzy idzie na tą armię zatrudnionych .Likwidować te "sztucznie napompowane" instytucje i sztucznie wykreowane miejsca pracy , czyli 90 % .Tych cwaniaczków orzeczników (lekarzy bez kariery) , co wiedzą że nie mają racji , ale zabierają ludziom renty i świadczenia. Wtedy pieniądze się znajdą na renty, na leczenie na podwyżki emerytur i na wszystko.
X
X
Ty jesteś efektem niechlujstwa. Swoich rodziców.
O
Ola
Ta kobieta ma cukrzycę typu 1.A ty zupełnie nie wiesz o czym piszesz.
G
Geniusz! Eugeniusz...
Co za bęcwał.
Z
ZUSss
Błędem jest domaganie się coraz to ciekawszych zaświadczeń od petenta, a pośrednio od pracodawcy. Obciążanie firmy niepotrzebną biurokracją. Wyobraźmy sobie właściciela zieleniaka, który po roku od zatrudnienia pomocy na 2-3 miesiące musi wystawiać jakieś zaświadczenia, wypełniać formularze, itd. On ma prowadzić sklep z warzywami! A mógł też wyjechać na półroczną wycieczkę...

Wszystkie dane źródłowe już są w posiadaniu państwa - dysponuje nimi Urząd Skarbowy. ZUS chyba też, ale zostawmy to. I jeśli ZUS potrzebuje jakichś danych odnośnie zarobków, to powinien wyciągnąć je (SAMEMU!) z systemów US. I w razie potrzeby podzielić na tygodnie, miesiące, kwartały, czy zdrowaśki.

Domaganie się jakichkolwiek zaświadczeń o petenta jest de facto obarczaniem go pracą gońca. Bo oczywiste jest, że petent sam tego kwita nie wystawi.
d
do roboty
Ja, gdy miałam 42 lata, zapierd...am od świtu do zmroku, nie wiedziałam jak się nazywam. Skoro była prelegentką, to do roboty może iść, a nie latać po zusach.
Dodaj ogłoszenie