Łódzka Izba Lekarska bada wypalenie zawodowe lekarzy. „Nawet jeśli uratujemy jednego lekarza, to było warto”

Redakcja
Protest lekarzy w Poznaniu, zorganizowany w październiku 2017 roku.
Protest lekarzy w Poznaniu, zorganizowany w październiku 2017 roku. Łukasz Gdak
Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi jako pierwsza prowadzi szerokie badania dotyczące wypalenia zawodowego wśród swoich członków, czyli lekarzy z regionu łódzkiego. Już wiadomo, że wypalenie zawodowe to jeden z najpoważniejszych problemów w ochronie zdrowia zgłaszanych przez lekarzy. Ilu z nich ma dość swojej pracy?

Średnia wieku lekarzy w województwie łódzkim przekroczyła już 55 rok życia. Leczą nas lekarze seniorzy, a młodzi, przytłoczeni ogromem obowiązków i biurokracji, nierzadko wyjeżdżają do krajów, w którym organizacja systemu opieki zdrowotnej jest lepsza niż w Polsce. Wielu z nich traci chęć i zapał do pracy, a w najtragiczniejszych przypadkach umiera z przepracowania, a raczej zaniedbania swojego zdrowia przez obciążenie pracą.

Czytaj więcej: Łódzki lekarz zmarł na dyżurze. Znamy wyniki sekcji zwłok

Jeden z łódzkich lekarzy postanowił zbadać skalę tego problemu wśród członków Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi. Badanie dotyczące wypalenia zawodowego lekarzy rozpoczęło się w styczniu i potrwa kilka miesięcy. Wyniki mamy poznać jeszcze w tym roku.

- O wypaleniu zawodowym mówimy od dawna, ale brakowało nam dowodów. Raport, który zwieńczy badanie, ma być początkiem debaty na ten temat i - mam nadzieję - wzrostu świadomości w naszym środowisku i społeczeństwie – mówi lek. Mateusz Kowalczyk, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi i doktorant w Klinice Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Badanie prowadzone jest za pomocą kwestionariusza wypalenia zawodowego LBQ. Składa się on z dwudziestu czterech pytań, na które lekarz odpowiada w skali: nigdy, rzadko, raz lub więcej razy, mniej więcej co tydzień, kilka razy w tygodniu, codziennie. Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi kupiła tysiąc arkuszy, z których każdy musi być wypełniony osobiście przez lekarza. Kwestionariusz mają wypełnić zarówno lekarze dentyści, jak i lekarze POZ, specjaliści, pracujący w szpitalu i ambulatoryjnej opiece zdrowotnej.

Inicjator badania przyznaje, że lekarze to jedna z grup zawodowych najbardziej narażonych na wypalenie.

- Wśród przyczyn są m.in. zbytnie angażowanie się w problemy pacjentów czy te, związane z relacją pracownik-przełożony. Do tego dochodzą sprawy związane z charakterem wykonywanej pracy, jak chociażby sposób wynagradzania i doceniania. Jako samorząd od lat podnosimy, że pracownicy służby zdrowia są zbyt nisko wynagradzani, a to przekłada się na mniejszą satysfakcję z wykonywanej pracy. Jednocześnie, żeby podnieść swój poziom zadowolenia z płacy, pracujemy coraz więcej. Mamy poczucie przeciążenia pracą, zmagamy się z dużym nakładem obowiązków i wiecznym pośpiechem. Nie godzimy życia zawodowego z życiem prywatnym. To zaczyna tworzyć triadę objawów wypalenia zawodowego. Najpierw pojawia się wyczerpanie emocjonalne, potem obniżone poczucie dokonań osobistych i depersonalizacja – mówi Mateusz Kowalczyk.

Czytaj także: Lekarze z województwa łódzkiego są w grupie najgorzej zarabiających

Efektem badania ma być raport podsumowujący wyniki. Wsparcie merytoryczne w badaniu zadeklarowali pracownicy Kliniki Psychiatrii Dorosłych UM w Łodzi: kierownik kliniki i konsultant krajowy w psychiatrii - prof. Piotr Gałecki oraz psycholog - dr hab. nauk o zdrowiu Monika Talarowska.

- Chcemy wspólnie opracować krótkie wytyczne dla lekarzy, którzy rozpoznają u siebie objawy wypalenia zawodowego, żeby wiedzieli co robić i gdzie szukać pomocy. Każdy uratowany lekarz to ogromna wartość dla niego samego i jego pacjentów. Nawet jeśli ten projekt przyczyni się do uratowania jednego lekarza, to uznamy, że było warto - kwituje Kowalczyk.

Czytaj także: Centra psychoedukacji i zdrowia lekarzy mają leczyć z wypalenia

Zobacz: E-zwolnienia weszły w życie. "Nie musimy pracodawcy nic pokazywać"

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koks
Wszyscy znajomi lekarze mają kilka różnych miejsc pracy: szpital, przychodnia i prywatny gabinet. Sami sobie to wypalenie fundują.
L
Lekarz
Mnie to juz nawet pieniadze nie przekonuja. Praca w wielu/wiekszosci placowkach robi sie niebezpieczna dla lekarza, dlatego stawka przestaje miec decydujace znaczenie.
Dodaj ogłoszenie