Łódzki kurator już ratuje szkoły przed likwidacją

    Łódzki kurator już ratuje szkoły przed likwidacją

    Maciej Kałach

    Dziennik Łódzki

    Luty 2011 roku. Na sesji Rady Miejskiej w Łodzi trwa protest obrońców szkół przed likwidacją, m.in. związanych z LI Liceum Ogólnokształcącym. Wbrew opinii

    Luty 2011 roku. Na sesji Rady Miejskiej w Łodzi trwa protest obrońców szkół przed likwidacją, m.in. związanych z LI Liceum Ogólnokształcącym. Wbrew opinii Kamińskiego radni zlikwidowali tę szkołę ©Krzysztof Szymczak

    Po nowelizacji ustawy o oświacie kurator może blokować decyzje samorządów o likwidacji szkół. Jan Kamiński z Łodzi skorzystał z tej możliwości
    Luty 2011 roku. Na sesji Rady Miejskiej w Łodzi trwa protest obrońców szkół przed likwidacją, m.in. związanych z LI Liceum Ogólnokształcącym. Wbrew opinii

    Luty 2011 roku. Na sesji Rady Miejskiej w Łodzi trwa protest obrońców szkół przed likwidacją, m.in. związanych z LI Liceum Ogólnokształcącym. Wbrew opinii Kamińskiego radni zlikwidowali tę szkołę ©Krzysztof Szymczak

    Gimnazjum w Szczycie (gmina Oporów w powiecie kutnowskim) to pierwsza szkoła w województwie, której likwidację zablokował Jan Kamiński, łódzki kurator oświaty. Pozwoliła mu na to nowelizacja ustawy o systemie oświaty, podpisana 7 stycznia przez prezydenta Andrzeja Dudę.

    Kurator Kamiński zawetował także zamknięcie jednej z podstawówek. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, chodzi o szkołę w Ożegowie (gmina Siemkowice w powiecie pajęczańskim).

    Czytaj też:Likwidują najmniejsze szkoły w Łódzkiem. W niektórych uczy się zaledwie kilkunastu uczniów

    Przed nowelizacją, popieraną przez PiS, kurator także opiniował uchwały samorządów o zamiarze likwidacji szkół. Jednak jego zdanie mogło zostać zignorowane - radni gmin lub powiatów często nie uwzględniali negatywnej opinii kuratora o zamykaniu placówki, potwierdzając zamiar ostateczną uchwałą likwidacyjną.

    Czytaj też:PiS chce likwidacji gimnazjów. Kto może stracić pracę i co z budynkami

    Rady gmin i powiatów powinny przedstawić kuratorowi wstępne uchwały likwidacyjne do końca lutego. Wczoraj zebraliśmy dane z samorządów. W woj. łódzkim chcą one zamknąć 10 placówek, do których obecnie chodzą uczniowie (są także szkoły bez podopiecznych, tych nie liczymy).

    W gminie Oporów są dwa gimnazja. Za zamknięciem tego w Szczycie opowiadał się wójt Robert Pawlicki. Szkoła ma bowiem tylko trzy klasy: do najliczniejszej uczęszcza 19 uczniów, a do dwóch pozostałych po dziewięciu. Uczy tu sześciu nauczycieli, nie wszyscy mają pełne etaty. Dzięki likwidacji szkoły w budżecie gminy zostałoby 350 tys. zł.

    Czytaj też:Likwidacja gimnazjów. Większość nauczycieli boi się utraty pracy

    Do placówki w Ożegowie chodzi 47 dzieci (do szkoły i oddziału przedszkolnego). Przed rokiem było ich 54. W szkole jest prawie 10 pełnych etatów nauczycielskich i 1,5 etatu pracowników obsługi. Utrzymanie placówki kosztowało w 2014 roku ponad 800 tys. zł, z czego gmina wyłożyła 530 tys. zł. Koszt utrzymania jednego ucznia przekroczył 15 tys. zł. W 2015 roku było to już ponad 17 tys. zł. W uzasadnieniu uchwały gminy Siemkowice wskazano też na brak sali gimnastycznej i centralnego ogrzewania w szkole, która mieści się w dawnym dworku szlacheckim. Klasy są ogrzewane piecami elektrycznymi.

    Czytaj też:Szkoły katolickie przeciwne likwidacji gimnazjów

    Jak się dowiedzieliśmy wczoraj, kurator Jan Kamiński wydał dotąd sześć opinii w sprawie likwidacji działających szkół (przewidzianych na rok 2016). Cztery opinie były negatywne.

    Wyposażony w prawo weta Kamiński będzie miał jeszcze nad czym myśleć. W gminie Błaszki zewnętrzna firma przygotowała audyt, analizujący oświatowe finanse, z którego wynika, że pożądane oszczędności dałaby likwidacja od dwóch do pięciu szkół...

    - Zaznaczam, że to jedynie propozycje, zawarte w opracowaniu zewnętrznej firmy. To, czy i jakie ostatecznie zmiany w oświacie zostaną wprowadzone, zależeć będzie od radnych. A na ten moment nie ma wypracowanego stanowiska rady - wskazuje Jacek Walczak, sekretarz Błaszek. - Więc nie można obecnie mówić, że samorząd zamierza likwidować jakiekolwiek szkoły.

    W Łodzi likwidacji szkół (z uczniami) w tym roku nie będzie, ale magistrat podjął już wstępną uchwałę w sprawie Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego, które też są placówkami oświatowymi.

    Z kolei Rada Powiatu Skierniewickiego chce zlikwidować Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Godzianowie, zaś sieradzkie starostwo - ZSP w Męckiej Woli. To dwa podobne przypadki: do placówek chodzą ostatnie roczniki, które obecnie kończą tam edukację.

    Gdy kurator nie miał prawa weta, dla przykładu w 2011 roku, jego opinia nie przekonała władz Łodzi do zachowania Gimnazjum nr 4 oraz trzech liceów (działających w ramach ZSP). Magistrat usłuchał jednak wtedy kuratora, by nie likwidować trzech podstawówek.

    Współpraca: bed, ryb, just, td, wola, mg, rk


    Najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w skrócie
    4 stycznia 2016 roku - 10 stycznia 2016 roku



    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo