Łódzki Zinedine Zidane odmienił Widzew. Wymarzona premiera piłkarzy Widzewa. Zdjęcia

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Fot. Krzysztof Szymczak
Piłka nożna. Widzew zaczął sezon z wysokiego C. Pokonał 3:0 drużynę Sandecji Nowy Sącz. Kibice, których na stadion przy al. Piłsudskiego przyszło 13 tysięcy bili brawo na stojąco.

Dochodziła 19 minuta meczu. Maissa Fall sfaulował Marka Hanouska w środku boiska. Wolnego egzekwował Mateusz Michalski. Podał do Pawła Zielińskiego, a ten wrzucił piłkę na pole karne do zamykającego akcję Michała Grudniewskiego. Stoper łodzian zachował się jak rasowy napastnik strzelił głową nie na pałę, byle trafić w światło bramki, ale strzelił tak, by nie piłki nie sięgnął bramkarz.

Łodzianie objęli prowadzenie, a szczęśliwy strzelec utonął w objęciach kolegów, którzy jeszcze odtańczyli kołyskę dla Michała Grudniewskiego, bo ten właśnie został ojcem. To był pierwszy gol stopera w barwach Widzewa.

Tak naprawdę w tym momencie powinno być już 2:0 dla łodzian. Już w 3 minucie po płaskim zagraniu z rożnego Radosława Gołębiewskiego, piłkę przepuścił Mateusz Michalski, doszedł do niej Paweł Zieliński, jednak strzelił tuż obok bramki Sandecji. Lot piłki mógł jeszcze zmienić Krystian Nowak, ale nie trafił i piłka o centymetry minęła słupek bramki Sandecji.

Już po tych dwóch sytuacjach widać było, że trener Janusz Niedźwiedź wypracował z piłkarzami kilka nowych wariantów stałych fragmentów gry. Powinno to przynosić efekty, jak w meczu z Sandecją.

Nowy szkoleniowiec łodzian zmienił też ustawienie drużyny. Im dłużej patrzymy na trenera Janusza Niedźwiedzia, tym bardziej widzimy podobieństwo do Zinedine Zidane. Oby łodzianin osiągał podobne sukcesy, jak słynny Francuz.

Na inaugurację wystawił trzech nowych piłkarzy: Pawła Zielińskiego, Karola Danielaka i Radosława Gołębiewskiego. Pierwszy i ostatni nominalnie pełnili rolę wahadłowych. W środku defensywy grali Krystian Nowak, Patryk Stępiński i Michał Grudniewski. Nieźle to wyglądało, a przecież dodatkowo tata Michał strzelił gola. Kibice, którzy stworzyli wspaniałą atmosferę na trybunach stadionu przy al. Piłsudskiego mogą być zadowoleni.

Tym bardziej, że cztery minuty przed końcem Widzew strzelił drugą bramkę. Dominik Kun dośrodkował z prawej strony, a celną główką z kozłem popisał się debiutant Karol Danielak. Ręce same składały się do oklasków.

Trzynaście tysięcy widzów dopingowało drużynę gospodarzy i w 64 minucie było już 3:0. Po centrze Radosława Gołębiowskiego, były widzewiak Sebastian Rudol nieprzepisowo powstrzymuje w polu karnym Krystiana Nowaka. Sędzia Mariusz Złotek obejrzał tę sytuację w systemie VAR i podyktował jedenastkę dla Widzewa. Były pewne obawy, gdy do piłki podchodził Paweł Tomczyk, ale napastnik Widzewa szybko je rozwiał pewnie wykorzystał jedenastkę.

Chwilę później znów Paweł Tomczyk był bliski zdobycia czwartej bramki. Doskonałej sytuacji nie wykorzystał też Karol Danielak. Grający na luzie łodzianie mogli bić strzeleckie rekordy, a 6:1 sprzed lat z meczu z Sandecją było możliwe do powtórzenia.

Widzew Łódź – Sandecja Nowy Sącz 3:0 (2:0)

Gole: 1:0 Michał Grudniewski (19), 2:0 Karol Danielak (40), 3:0 Paweł Tomczyk (64-karny)
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 13 450. Żółte kartki: Danielak - Rudol, Błanik, Walski, Fall.
Czerwona kartka: Maissa Fall (90 za drugą żółtą).

Widzew: Jakub Wrąbel - Paweł Zieliński, Patryk Stępiński, Michał Grudniewski, Krystian Nowak, Radosław Gołębiowski (87, Filip Becht) - Karol Danielak (88, Kacper Karasek), Marek Hanousek (75, Juliusz Letniowski), Dominik Kun, Mateusz Michalski (80, Abdul Aziz Tetteh) - Paweł Tomczyk (87, Bartosz Guzdek). Trener: Janusz Niedźwiedź.

Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz - Rafał Kobryń, Sebastian Rudol, Tomasz Boczek, Kamil Słaby - Błażej Szczepanek (88, Robert Prochownik), Bartłomiej Kasprzak (65, Michał Walski), Maissa Fall, Damir Sovsić (65, Robert Janicki), Dawid Błanik (65, Damian Chmiel) - Swetosław Dikow (75, Dawid Wolny). Trener: Dariusz Dudek.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wielki WIdzew
1 sierpnia, 21:38, www:

Kur.wa w tym żydzewie same sławy !!!! Jak nie Lewandowski co "nosi" nr Kity to teraz Zidane.......ja nie mogę ...SAME GWIAZDY !!!!!!

kuczmera to juz twój czas poddać się ponownej konsultacji psychiatrycznej.........

Śmieciu, wwwstydzie, jeszcze zapłacisz za obrażanie wszystkich dookoła i najbardziej utytułowanego łódzkiego klubu piłkarskiego - Widzewa Łódź. Ty nie jesteś człowiekiem kupo gó.wna, jesteś najgorszą odmianą ścierwa.

w
www
Kur.wa w tym żydzewie same sławy !!!! Jak nie Lewandowski co "nosi" nr Kity to teraz Zidane.......ja nie mogę ...SAME GWIAZDY !!!!!!

kuczmera to juz twój czas poddać się ponownej konsultacji psychiatrycznej.........
J
Jarek kanciastoporty
1 sierpnia, 16:18, Przemo:

Staram się nie oceniać pracy dziennikarzy, ale mam podobne zdanie do przedmówcy. Ten artykuł odstaje od poziomu tej gazety, chyba że to efekt pisowskiego sprzątania. Niestety od stadniny konii, przez stołki spółek skarbu państwa widać, że czego się nie dotkną zamienią się w g..., z którego cieszą się tylko wyborcy, bo to w końcu ich poziom. Generalnie artykuł niezdrowo podnieconego dziennikarza, może stażysty wakacyjnego, który pomylił koniec sezonu z początkiem i zidana z trenerem ligi, o której w Europie nikt nie wie nic. Może katering na stadionie zasmakował za bardzo? :)

1 sierpnia, 17:43, Gość:

Nie mędrkuj niemiecki pachołku.

Co Wy pislamscy pajace macie z tymi Niemcami. Wszędzie Niemcy. Byles na koloniach w Bawarii i Cie ktoś niemiecko jezyczny zaliczyl. Władza Cie dyma codziennie. Dawkuj sobie TVP, bo zakład w Gostyninie jest tylko jeden

P
Przemo
1 sierpnia, 16:18, Przemo:

Staram się nie oceniać pracy dziennikarzy, ale mam podobne zdanie do przedmówcy. Ten artykuł odstaje od poziomu tej gazety, chyba że to efekt pisowskiego sprzątania. Niestety od stadniny konii, przez stołki spółek skarbu państwa widać, że czego się nie dotkną zamienią się w g..., z którego cieszą się tylko wyborcy, bo to w końcu ich poziom. Generalnie artykuł niezdrowo podnieconego dziennikarza, może stażysty wakacyjnego, który pomylił koniec sezonu z początkiem i zidana z trenerem ligi, o której w Europie nikt nie wie nic. Może katering na stadionie zasmakował za bardzo? :)

1 sierpnia, 17:43, Gość:

Nie mędrkuj niemiecki pachołku.

Lepiej niemiecki, niż utajniony, rosyjski zielony ludzik

???
1 sierpnia, 17:44, Gość:

Co to za debile ciągle atakują redaktora Kuczmerę?

kogo? pisoludku

G
Gość
Co to za debile ciągle atakują redaktora Kuczmerę?
G
Gość
1 sierpnia, 16:18, Przemo:

Staram się nie oceniać pracy dziennikarzy, ale mam podobne zdanie do przedmówcy. Ten artykuł odstaje od poziomu tej gazety, chyba że to efekt pisowskiego sprzątania. Niestety od stadniny konii, przez stołki spółek skarbu państwa widać, że czego się nie dotkną zamienią się w g..., z którego cieszą się tylko wyborcy, bo to w końcu ich poziom. Generalnie artykuł niezdrowo podnieconego dziennikarza, może stażysty wakacyjnego, który pomylił koniec sezonu z początkiem i zidana z trenerem ligi, o której w Europie nikt nie wie nic. Może katering na stadionie zasmakował za bardzo? :)

Nie mędrkuj niemiecki pachołku.

V
Victor Victor
Przeciez to pisze,ulubiony ,nie wiem czy moza go tak nazwac,"dziennikarz" Gol 24 niejaki Kuczmera.Obrazowy material dla lekarza wiadomej specjalnosci,no i skutek upalow...
G
Gość
Kto?!?🤣🤣🤣🤣🤣 Jednak wstydzew to stan umysłu🤣🤣🤣🤣🤣
P
Przemo
Staram się nie oceniać pracy dziennikarzy, ale mam podobne zdanie do przedmówcy. Ten artykuł odstaje od poziomu tej gazety, chyba że to efekt pisowskiego sprzątania. Niestety od stadniny konii, przez stołki spółek skarbu państwa widać, że czego się nie dotkną zamienią się w g..., z którego cieszą się tylko wyborcy, bo to w końcu ich poziom. Generalnie artykuł niezdrowo podnieconego dziennikarza, może stażysty wakacyjnego, który pomylił koniec sezonu z początkiem i zidana z trenerem ligi, o której w Europie nikt nie wie nic. Może katering na stadionie zasmakował za bardzo? :)
d
darek k.
jestem debilem i dobrze mi z tym
G
Gość
kuczmera jak nie raz a raczej prawie zawsze czytam twoje artykuły to nie wiem czy sie śmiac czy płakać że taki ktos ma dostep w tym mieście do tak poważnej pracy.az mi jest ciebie żal niekiedy

dziwie sie że tam u was w redakcji nikt tego nie widzi i nic z tym nie robi
Dodaj ogłoszenie