3/9

Małgosia pochodziła z małej miejscowości koło Skierniewic. Była piękną, radosną kobietą. Wyszła za mąż, obroniła doktorat, miała dobrą pracę w Warszawie

Andrzej Banas / Polska Press

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Małgosia pochodziła z małej miejscowości koło Skierniewic. Była piękną, radosną kobietą. Wyszła za mąż, obroniła doktorat, miała dobrą pracę w Warszawie i własne upragnione mieszkanie. Przeprowadziła się do Skierniewic. Tragedia rozegrała się trzy miesiące po jej ślubie, w grudniu 2007 roku. Małgosia miała wtedy 29 lat.

- Przez jakiś czas był zakaz sądowy interesowania się tą sprawą i informowania o niej - mówi młodszy inspektor Witold Molga z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Policja znalazła Małgosię martwą w mieszkaniu. To był szok dla wszystkich. Zawartość cyjanku we krwi znacząco przekraczała śmiertelną dawkę.

Wcześniej nic nie zwiastowało tragedii. Matka wspominała, że w dniu śmierci córka do niej dzwoniła. Małgosia mówiła, że jest na zakupach i zaraz wraca do domu gotować obiad. Miała czekać na męża, który powinien wrócić z Żyrardowa. Budowali tam dom. Córka pochwaliła się matce, że kupiła materiał i że zamierza z niego uszyć coś dla siebie i męża. To była taka normalna rozmowa.

Mąż rzeczywiście wrócił do domu, jednak nie mógł dostać się do środka. Drzwi były zamknięte. Mężczyzna wezwał na pomoc policjantów i strażaków. Funkcjonariusze dostali się do domu przez okno, gdyż nie udało się wyważyć drzwi. Na podłodze, twarzą do dołu, leżała Małgosia. Nie żyła. Biegły sądowy znalazł na jej ciele wiele zadrapań, ran i sińców. Ściana była zabrudzona wymiocinami. Policja nie pozwoliła rodzicom wejść do domu. Zobaczyli córkę przez szparę w drzwiach.

Przyczyna śmierci Małgosi została podana kilka miesięcy później. Wyniki badań wskazywały na zatrucie cyjankiem potasu. Tu zaczęły się kłopoty z dalszymi dowodami. Wyprano już kołdrę, na której leżała Małgosia, a jej ubranie zniszczono.

Rodzice zwracali uwagę na to, że nikt nigdy nie odnalazł w domu trucizny. Zastanawiali się, kto mógł jej podać to świństwo. Podkreślali, że córka nie miała żadnego powodu, by targnąć się na życie.

Prokuratorzy uznali, że kobieta popełniła samobójstwo i umorzyli sprawę. Nie przekonali jednak rodziców Małgosi. Matka i ojciec nie mogli uwierzyć, że 29-letnia świeżo upieczona mężatka mogła popełnić samobójstwo. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3