Łódzkie „archiwum X”: wraca do zaginięcia lekarki z Wielunia, Jadwigi A. Policja wyjaśnia sprawę z maja 1995 roku

Zbigniew Rybczyński
Zbigniew Rybczyński
Jadwiga A. mieszkała i przyjmowała pacjentów w kamienicy przy ulicy Sienkiewicza w Wieluniu. Słuch o lekarce zaginął w maju 1995 r. CZYTAJ DALEJ >>>>Fot. Zbigniew Rybczyński
Policjanci z łódzkiego „archiwum X” ponownie sięgnęli do akt niewyjaśnionej sprawy z 1995 r. zaginięcia i domniemanego zabójstwa wieluńskiej lekarki Jadwigi A. Stało się tak po tym, jak nasza redakcja zainteresowała się tematem.

Słuch o Jadwidze A. zaginął w maju 1995 r. Emerytowana ordynator oddziału wewnętrznego wieluńskiego szpitala przyjmowała pacjentów w kamienicy przy ul. Sienkiewicza. Tam też mieszkała. Po zniknięciu lekarki policjanci ustalili, że z jej mieszkania zrabowano telewizor, magnetowid i dużą ilość kosztownej biżuterii. Zniknęło też auto, które namierzono na posesji w pobliskim Działoszynie. Mimo zakrojonych na dużą skalę poszukiwań, lekarki nie odnaleziono.

W 2016 r. do sprawy wrócili policjanci tzw. archiwum X, czyli zespołu ds. przestępstw niewykrytych, który działa przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

W ostatnim czasie skierowaliśmy do KWP pytanie, czy pojawiły się informacje, które rzucałyby nowe światło na domniemane morderstwo lekarki. W efekcie nowa załoga „archiwum X” postanowiła raz jeszcze otworzyć akta niewyjaśnionej sprawy.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

- Materiał dowodowy oceniany jest pod względem możliwości ponownego poddania go badaniom przy wykorzystaniu współczesnych metod - informuje podinsp. Wojciech Świercz, zastępca naczelnika wydziału kryminalnego KWP w Łodzi.

Kiedy sprawę analizowano poprzednim razem, temat zaginięcia lekarki nagłośnił w swoim telewizyjnym programie Michał Fajbusiewicz. Liczono, że po programie ktoś przekaże informacje pozwalające wznowić śledztwo. Nic z tego.

- W latach 2016-2017 funkcjonariusze ówcześnie pracujący w zespole ds. przestępstw niewykrytych, w trakcie analizowania akt weryfikowali anonimowe informacje, jakie wpłynęły do KWP w Łodzi, wskazujące ewentualnych sprawców, które jednak nie przyniosły przełomu. Analiza akt i informacji, jakie wpłynęły, nie dały podstaw do podjęcia przez Prokuraturę Rejonową w Wieluniu czynności procesowych - wyjaśnia podinsp. Świercz.

Mężczyźni zatrzymani w 1995 r. wyparli się jakichkolwiek związków z zaginięciem Jadwigi A. Sąd uniewinnił ich od zarzutu zabójstwa. Zostali skazani na więzienie za paserstwo samochodu lekarki i nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań.

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Wideo

Materiał oryginalny: Łódzkie „archiwum X”: wraca do zaginięcia lekarki z Wielunia, Jadwigi A. Policja wyjaśnia sprawę z maja 1995 roku - Dziennik Łódzki

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A w ŁOdzi jest lepiej? W PROKURATURZe NA pOLESIU SIEDZA w stolki p.....dzą i naet w pozwie do sądu osmiertelnny wypadek podadza bzdety,inne nazwisko zabitej.sedzia wSREJ Ł-WIDZEW NAWET NIE ZAUWAZA TEGOreka ręke myje wyrok 100 zlotych grzywny i pare m-cy w zawiasch

G
Gość
2019-07-10T21:55:53 02:00, Wieluniak:

Ta wielunska prokuratura to jedna wielka porażka

Siedzą na stolkach, kasę biorą i zero zaangażowania w sprawy zwykłych ludzi

Zgadzam się z tą opinią.

W
Wieluniak

Ta wielunska prokuratura to jedna wielka porażka

Siedzą na stolkach, kasę biorą i zero zaangażowania w sprawy zwykłych ludzi

Dodaj ogłoszenie