MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Łódzkie śluzy przed przystankami tramwajowymi bez sygnalizacji świetlnej cieszą kierowców i martwią pieszych

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Na przystankach tramwajowych na Piotrkowskiej są śluzy. ZDiT podjął decyzję, aby zrezygnować z sygnalizacji świetlnej przed śluzami przystankowymi.
Na przystankach tramwajowych na Piotrkowskiej są śluzy. ZDiT podjął decyzję, aby zrezygnować z sygnalizacji świetlnej przed śluzami przystankowymi. Krzysztof Szymczak
Na początku grudnia Zarząd Dróg i Transportu wyłączył sygnalizację przed tzw. śluzami na przystankach tramwajowych. Ucieszyli się kierowcy, bo ruch odbywa się płynniej. Natomiast nie wszyscy pasażerowie tramwajów są zadowoleni, bo zdarza się im wysiadać tuż przed nadjeżdżającym samochodem.

Śluzy na przystankach mają odseparować ruch pojazdów od podróżnych wsiadających i wysiadających z tramwajów. Rozwiązanie zastosowano tam, gdzie jest wąska jezdnia i nie ma wysepki dla podróżnych. Pasażerowie wsiadają tam do tramwajów prosto z jezdni. Śluza polega na tym, że ustawiono sygnalizację świetlną dla tramwajów i samochodów przed przystankiem, a także za nim, gdzie znajduje się skrzyżowanie. Tramwaj podjeżdżający do śluzy zatrzymywał się w oczekiwaniu na zielone światło. Gdy je otrzymywał, dla samochodów zapalało się czerwone światło. Dzięki temu tramwaj podjeżdżał na przystanek i dochodziło do bezpiecznej wymiany pasażerów, bo samochody stały przed przystankiem na czerwonym świetle.

To rozwiązanie było nowatorskie w skali kraju. Łączyło koncepcję tzw. przystanku wiedeńskiego ze śluzą. Przystanek wiedeński to rozwiązanie stosowane na przystankach, gdzie nie da się zrobić wysepki dla pasażerów. Wynosi się tam jezdnię na poziom chodnika, aby ułatwić wsiadanie i jednocześnie spowalnia się ruch pojazdów. Rozwiązanie wprowadzono przy budowie linii Łódzkiego Tramwaju Regionalnego, czyli niespełna 10 lat temu. Na początku nie budziło to kontrowersji, bo tramwaje nie jeździły Piotrkowską tak często, jak po reformie łódzkiej komunikacji miejskiej. Obecnie kursuje tam sześć linii tramwajowych, w tym linia 11, która jeździ co 6 minut. Pozostałe linie tramwajowe kursują co 12 minut. To spowodowało, że tramwaje jadą jeden za drugim. Nieustannie podjeżdżają na przystanek, więc czerwone światło dla samochodów przed przystankiem świeciło się bez przerwy. Tworzyły się korki. Narzekali też motorniczy, którzy nie mogli od razu wjechać na przystanek, tylko czekali przed śluzą na zmianę świateł.

Zarząd Dróg i Transportu na początku grudnia podjął decyzję o wyłączeniu sygnalizacji świetlnej przed śluzami i skróceniu cyklu świateł za śluzami, czyli przed skrzyżowaniami.

- Kierowcy nie narzekają. Częściej zmieniają się światła, a ruch jest płynniejszy. Będziemy dalej przyglądać się zmianom. Pierwsze spostrzeżenia są pozytywne - mówi Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy ZDiT.

Zadowolenia kierowców nie podzielają podróżni. Zdarza się, że samochody nie zatrzymują się przed przystankiem i pasażerowie muszą wsiadać i wysiadać pomiędzy pojazdami. Dochodzi też do sytuacji, gdy kierowcom wydaje się, że już wszyscy wysiedli i wsiedli do tramwaju, więc ruszają w stronę skrzyżowania, jadąc obok tramwaju. Wtedy nagle podróżnemu przypomina się, że miał wysiąść i wyskakuje tuż przed jadący pojazd. Dochodzi o awantur, gróźb i krzyków przerażonych pasażerów i zaskoczonych kierowców.

- Tramwaj ma tam pierwszeństwo i kierowca nie może ruszyć dopóki nie zamkną się drzwi w tramwaju. Nie słyszałem o takich sytuacjach. To musiały być wyjątkowe przypadki - twierdzi Tomasz Andrzejewski.

Zobacz też:symulator jazdy tramwajem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki