Łódzkie: urzędnicy muszą się najeździć po świecie...

    Łódzkie: urzędnicy muszą się najeździć po świecie...

    Marcin Darda

    Dziennik Łódzki

    Dziennik Łódzki

    Marszałek Witold Stępień wrócił z Berlina, a prezydent Hanna Zdanowska z Cannes.

    Marszałek Witold Stępień wrócił z Berlina, a prezydent Hanna Zdanowska z Cannes. ©Grzegorz Gałasiński

    Zarząd woj. łódzkiego ostatnio niemal mija się w rozjazdach. W czwartek z prestiżowych targów turystycznych ITB w Berlinie wrócił marszałek Witold Stępień (PO), a już do Londynu wylatują wicemarszałkowie Dorota Ryl (PO) i Artur Bagieński oraz przewodniczący Sejmiku Marek Mazur (obaj PSL). Też na targi, tyle że żywności.
    Marszałek Witold Stępień wrócił z Berlina, a prezydent Hanna Zdanowska z Cannes.

    Marszałek Witold Stępień wrócił z Berlina, a prezydent Hanna Zdanowska z Cannes. ©Grzegorz Gałasiński

    Nie za dużo tych targów ostatnio? Arnold Lorenc z biura prasowego marszałka odpowiada, że targi są prestiżowe, a poza tym łódzką delegację zaprosiło ministerstwo rolnictwa. A jako, że będą tam "przedstawiciele hoteli i restauracji, supermarketów, importerzy, detaliści z całego kontynentu", z emisariuszami marszałka jedzie też pięcioro producentów produktów regionalnych z Łódzkiego. Wysłannicy marszałka wezmą też udział w spotkaniu biznesowym w londyńskiej ambasadzie RP, na którym będą zachęcać Brytyjczyków do inwestowania w woj. łódzkim.

    Zagraniczne wojaże polubili też urzędnicy łódzkiego magistratu. W czwartek z targów nieruchomości w Cannes wróciła 5-osobowa delegacja, której przewodniczyła prezydent Hanna Zdanowska (PO). W tym roku magistrat ma w planach około 40 zagranicznych eskapad, m.in. na targi na Węgrzech, Ukrainie, w Hiszpanii i Belgii. Nie wiadomo, w których z nich weźmie udział prezydent Hanna Zdanowska, bo na początku kadencji zapowiedziała, że wybierze się tylko na najważniejsze spotkania.

    Co ciekawe, gdy dziennikarze w mijającym tygodniu zauważyli zagraniczne wyjazdy najważniejszych urzędników miasta i regionu, zareagował Jerzy Kropiwnicki, były prezydent Łodzi, który w niespełna 8 lat zaliczył ponad 160 zagranicznych eskapad. Na swym blogu napisał m.in., że "Siedzenie za biurkiem w Łodzi to nie jest dobra strategia na promocję naszego miasta wśród tych, którzy mogą tu przywieźć pieniądze i stworzyć miejsca pracy".

    W tegorocznym budżecie województwa łódzkiego na zagraniczne podróże zarezerwowano 700 tys. zł, a w budżecie Łodzi około 500 tys. zł.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To już Trzeci Świat

    ABC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 13


    Białystok bije nas na głowę w każdym rankingu.
    Łódź to Polska "C " w Trzecim Świecie.Tam, im większa bieda, tym bogatsze władze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Urzędnicy muszą jeździć

    kokodok (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    Na wycieczki pieniądze są na szkoły i szpitale niema.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wojaże

    Tadeusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 12

    A gdzie są te miejsca pracy które wylatał p. Kropiwnicki jak narazie to więcej tych firm zamkęli niż stworzyli miejsc pracy.To samo będzie i teraz,kto przyjedzie zwiedzać brudne z dziurawymi...rozwiń całość

    A gdzie są te miejsca pracy które wylatał p. Kropiwnicki jak narazie to więcej tych firm zamkęli niż stworzyli miejsc pracy.To samo będzie i teraz,kto przyjedzie zwiedzać brudne z dziurawymi ulicami miasto,chyba fotoreporteży żeby pokazać jak zbliżamy się do trzeciego świata,o dobrobycie nie świadczy ilość sprowadzonych starych samochodów.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo