Ludzie i czas

    Jerzy Witaszczyk

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Jest sukces - łódzki magistrat dostanie 8 unijnych milionów na promocję. Za te miliony spece mają pokazać, że Łódź kreuje, bo jest kreatywna. Trudne zadanie. Pytałem kilku łodzian w różnym wieku, ale żaden nie potrafił powiedzieć na czym polega łódzka kreatywność, która ma ściągnąć do miasta tłumy ludzi i góry pieniędzy.
    Jerzy Witaszczyk

    Jerzy Witaszczyk ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Gdzie te czasy, kiedy bez unijnej kasy, znojnej pracy speców od promocji i ich porywających haseł do Łodzi przyjeżdżali ludzie w interesach i nie tylko?

    Na przykład do teatrów. Dziś brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, ale tak było. Przypomniał mi się teatr, bo niedawno Roman Kłosowski był w Powszechnym z okazji swego jubileuszu. W latach 70. do tego teatru podążali ludzie z Polski, by obejrzeć Kłosowskiego w roli Szwejka. Sam Najjaśniejszy Franz Joseph witał ich z loży! W Teatrze Nowym, wtedy jeszcze nie pod wezwaniem Kazimierza Dejmka, ale pod jego dyrekcją, kupowałem bilety dla znajomych z Poznania i Warszawy, bo u Dejmka wypadało bywać.

    Na koniec szczypta optymizmu. Historia lubi się powtarzać, jest więc nadzieja, że znowu przyjdzie moda na Łódź. Wystarczy, że odpowiedni ludzie trafią w Łodzi na swój czas.

    Jerzy Witaszczyk

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Bez szans na zmiany!

    ksantypa_222

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 7

    "Historia lubi się powtarzać, jest więc nadzieja, że znowu przyjdzie moda na Łódź. Wystarczy, że odpowiedni ludzie trafią w Łodzi na swój czas."
    Z powyższego wynika, że Autor felietonu jest bardzo...rozwiń całość

    "Historia lubi się powtarzać, jest więc nadzieja, że znowu przyjdzie moda na Łódź. Wystarczy, że odpowiedni ludzie trafią w Łodzi na swój czas."
    Z powyższego wynika, że Autor felietonu jest bardzo dużym optymistą. Pieniądze mają to do siebie, że się rozchodzą. Tylko cud może spowodować, że Łódź nie podzieli losu amerykańskiego Detroit.
    A w cuda ja nie wierzę.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To nie optymizm, to nadzieja

    jani (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

    Ja w tym felietoniku optymizmu nie widzę. Jest tylko nadzieja, że może kiedyś trafią się Łodzi tacy ludzie, do jakich miewała szczęście w przeszłości. Przy takich ludziach nie będą potrzebne na...rozwiń całość

    Ja w tym felietoniku optymizmu nie widzę. Jest tylko nadzieja, że może kiedyś trafią się Łodzi tacy ludzie, do jakich miewała szczęście w przeszłości. Przy takich ludziach nie będą potrzebne na promocję miliony z UE, które i tak są marnowane. Widziałaś te smętne reklamówki z zeszłego roku? Na razie miasto takich ludzi nie ma. Wielka szkoda.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo