Maciej Grubski: Niemcy zmieniliby zdanie, gdyby Rosja......

    Maciej Grubski: Niemcy zmieniliby zdanie, gdyby Rosja... [WYWIAD]

    Marcin Darda

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Z senatorem Maciejem Grubskim (PO), wiceprzewodniczącym senackiej komisji obrony narodowej, rozmawia Marcin Darda
    Maciej Grubski: Decydują rządy, a nie nastroje społeczne

    Maciej Grubski: Decydują rządy, a nie nastroje społeczne ©Łukasz Kasprzak

    Według badań Fundacji Bertelsmanna i Instytutu Spraw Publicznych 57 proc. Niemców jest przeciw pomocy militarnej w razie agresji Rosji na Polskę. Jest Pan zdziwiony?
    Nie i całe szczęście, że pomoc militarna wysyłana sojusznikom na podstawie punktu piątego porozumienia NATO jest kwestią rządów, a nie nastrojów społecznych. Oczywiście dla rządów nastroje społeczne są istotne, jednak takie niebezpieczeństwo, że nie doszłoby do interwencji, gdyby sojusznika NATO za-atakowały siły innego, wrogiego państwa, jest moim zdaniem niewielkie. Inna sprawa, że podobne sondaże pokazują, iż dziś opinia publiczna w Europie i na świecie w kwestii brania odpowiedzialności za bezpieczeństwo innych krajów, także sojuszniczych, zaczyna się zamykać w granicach własnego państwa.

    Maciej Grubski: "Wystarczy mi poparcie PO"

    A nie uważa Pan, że tymi nastrojami Niemcy znów sobie trochę u nas „grabią”? Jest taki rys w naszej świadomości historycznej, że Niemcy są nam, Polakom coś winni, za agresję, brutalną okupację, eksterminację i zniszczenie kraju podczas II wojny światowej.
    Owszem, ale oni nie spoglądają w przeszłość tak jak my. Proszę pamiętać, że dzisiejsze społeczeństwa bez względu na kraj, chcą dziś żyć po prostu wygodnie. Na przestrzeni wielu lat nastąpiły takie zmiany mentalności, że służba wojskowa nie jest dzisiaj kojarzona z zaszczytem bronienia własnej ojczyzny w razie wojny. Dziś ludzie nie myślą o interesie państwa, tylko swoim własnym. NATO, przynajmniej na papierze, daje nam dziś tę stabilizację, że w sytuacji agresji będą reperkusje ze strony naszych sojuszników. Nie wyobrażam sobie, że w sytuacji gdy jesteśmy partnerem paktu, może dość do sytuacji jak w 1939 r. Świat się po prostu zmienia, dziś gdy mówimy o poborze, to w większości młodzi ludzie w Polsce w nie chcą służyć w wojsku, ale to samo jest w Niemczech i innych krajach.

    Podobny sondaż sprzed dwóch lat mówił, że nie życzymy sobie udziału naszych wojsk w konflikcie Rosji z Ukrainą. Wielu się temu wynikowi dziwiło.
    Nie wiem dlaczego, skoro nasze interwencje w Iraku i Afganistanie również nie były przez polskie społeczeństwo akceptowane w pełni. Miejmy nadzieję, że siła decyzji rządów, które decydują w razie konfliktów zbrojnych, jest na tyle bezdyskusyjna, że z zobowiązań w sytuacji agresji państwa spoza paktu, te rządy by się wywiązały. Gdyby Rosja zdecydowała się na interwencję w Polsce, na przykład na tle jakichś roszczeń terytorialnych, to myślę, że nastroje niemieckiego społeczeństwa by się odwróciły. Nie musiałoby nawet chodzić o chęć pomocy Polakom, a o to, że Niemcy straciliby poczucie bezpieczeństwa we własnym kraju.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Człowieku,

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    weź się za zamiatanie dziedzińców w fabrykach bo na niczym innym się nie znasz.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie ma jak konstruktywna

    łodzianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Dyskusja dwóch intelektualistów.Zaraz pojawią się hejterzy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ele mele dutki

    zwyczajnie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    pierd***lisz smutki !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo