Magazyny Heinzla przy ul. Targowej zabytkami

Wiesław Pierzchała
Zabytkowe magazyny wciąż są zagospodarowane
Zabytkowe magazyny wciąż są zagospodarowane Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Dwa stylowe magazyny z końca XIX stulecia będą zabytkami. Stoją przy ul. Targowej 2 (w głębi posesji, w pobliżu dawnej fabryki kapeluszy) i przy ul. Targowej 6/8 (blisko ulicy) w Łodzi, niedaleko Nowego Centrum i elektrociepłowni EC-1. Ich wpis do rejestru zabytków właśnie się rozpoczął.

Pierwotnie budynki należały do czołowych lokalnych fabrykantów z baronem Juliuszem Heinzlem na czele. Ich fenomen polega na tym, że zostały zbudowane nie przy fabrykach - jak wówczas bywało, lecz specjalnie w tym celu, aby zarabiać na wynajmowaniu pomieszczeń.

A możliwości obu składów były olbrzymie. Jak czytamy w reklamie, która ukazała się w prasie międzywojennej, magazyny mogły pomieścić towary z aż 800 wagonów kolejowych. Przypuszcza się, że przed pierwszą wojną światową były to jedyne tego typu "zarobkowe magazyny".

- Oba składy, które w niezłym stanie przetrwały do dzisiaj, mają ogromne znaczenie historyczne - podkreśla Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi. - Zbudowano je na planie litery "S". Jeden z magazynów jest parterowy, a drugi piętrowy. Oba są podpiwniczone. Co ciekawe, we wnętrzach zachowały się oryginalne, drewniane konstrukcje stropów i dachów. Do tego dochodzi historyczna ślusarka okienna i drewniane wrota wejściowe. Była to interesująca inicjatywa łódzkich fabrykantów, którzy - jak się okazuje - zarobkowali nie tylko na produkowaniu, lecz także na składowaniu towarów.

Oba składy zbudowano w znakomitym miejscu, w pobliżu Dworca Fabrycznego, przez który można było "eksportować" i "importować" różne towary. Nic więc dziwnego, że aby usprawnić transport do magazynów doprowadzono bocznicę kolejową, dzięki czemu wagony podjeżdżały pod rampy. Te przetrwały do dzisiaj. Z tym że nie są to oryginalne konstrukcje, lecz betonowe zbudowane w czasach PRL. Niemniej nad rampami jest drewniane zadaszenie, które zapewne jest przedwojenne.

- Oba magazyny zostały wybudowane dla Towarzystwa Akcyjnego Składów Towarowych "Warrant". Zostało ono założone w 1899 roku przez czołowych łódzkich fabrykantów - wyjaśnia Piotr Ugorowicz. - Pierwszym prezesem towarzystwa był Juliusz Heinzel.

Pierwotnie oba składy były zbudowane z czerwonej cegły, ale z czasem jeden z nich został otynkowany. Znajdują się w rękach prywatnych i wciąż są zagospodarowane: w jednym jak dawniej mieszczą się magazyny, a drugi przeznaczono na cele produkcyjne.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysiek
A może lepiej coś zrobić z kamienicą na Narutowicza, nieopodal Piotrkowskiej?! Tam to wciąż niszczeje piękny budynek mieszkalny. Tu mamy barak - w którym nikt nie zamieszka!. Szwedzi zamki przenosili, to może ten barak należałoby przenieść, gdzieś na wyznaczony teren - wówczas powstałoby piękne muzeum budynków różnych z dawnej epoki?!
s
sws
Po co ma kupować, skoro właściciel jest obecnie prywatny, to teren fabryki ENKEV, którą urząd miasta chce zrównać z ziemią i doprowadzić do utraty pracy przez setki łodzian.
a
aha
ja pierd....e już nawet magazyny wpisują do rejestru. Jest pewne, że nikt normalny tego nie kupi, a jak ktoś się skusi to znów będziemy mieli pożar. Łódź zamienia się w skansen.
g
gość
hehehehe, zabytki, dobre! Teraz ta perła architektury powinna zdominować całą okolicę...
ł
łatwopalne
Czy magazyny są wykonane z łatwopalnych materiałow? ;)
T
Theo
A.Spłoną B.Zawalą się C.Przestaną być chronione?
Dodaj ogłoszenie