Mają kilkanaście lat. Sprzedają się za ciuchy

Agnieszka Jasińska
Dziennik Łódzki / archiwum
Seks to dla nich szansa. Szansa na zarobienie pieniędzy. Mają po kilkanaście lat. Pieniędzy potrzebują na modne ciuchy i kosmetyki. Prostytucja to dla nich najłatwiejszy sposób na zarobek. Klientów szukają głównie w galeriach handlowych albo internecie. A rodzice najczęściej o niczym nie wiedzą.

Bawią się w pociąg

Zabawa w słoneczko jest już niemodna. Teraz ulubioną zabawą gimnazjalistów jest pociąg. Słoneczko polega na tym, że dziewczynki kładą się na plecach w kółku, głowami do środka, a ich koledzy kolejno odbywają z nimi stosunek. Wygrywa ten chłopiec, który ostatni osiągnie satysfakcję. Tak bawili się m.in. gimnazjaliści w Ostródzie. Efekt? Pięć dziewczynek zaszło w ciążę.

Nie mniej wyuzdana jest zabawa w pociąg. Chłopcy siedzą przy stole (są wagonikami). Pod stołem klęczą dziewczęta (lokomotywy) i uprawiają z kolegami miłość francuską. Wygrywa ta dziewczynka, która najdłużej jest lokomotywą. Tym zabawom sprzyjają weekendowe imprezy.

- Zawsze po długich weekendach i przerwach wakacyjnych do poradni ginekologicznych w Łodzi zgłasza się dużo nastolatek - opowiada jeden z lekarzy w szpitalu im. Madurowicza. - Zdarzało mi się mieć pacjentki z uszkodzonymi narządami rodnymi, bo dziewczynki eksperymentowały z różnymi przedmiotami. To szokuje nawet lekarzy. Pamiętam, jak trafiły do mnie trzy nastolatki po dyskotece szkolnej, które współżyły bez zabezpieczenia i bały się ciąży. Przyszły po receptę na lek na poronienie, który działa do 72-godzin po stosunku.

Z badań GfK Polonia dla firmy Bayer wynika, że seks uprawiało już 12 proc. dzieci w wieku 12-15 lat i co trzeci 16- i 17-latek.

Nastolatki są coraz bardziej otwarte na seks. Aż 80 proc. akceptuje seks oralny. Część z nich robi to nawet przed rozpoczęciem współżycia.

Galerianki

Marta. Drobna blondynka. W listopadzie skończyła 15 lat, ale wygląda na co najmniej 5 lat więcej. Snuje się po galerii handlowej bez celu. Ubrana jest w krótką spódniczkę i białą kurtkę z poprzedniego sezonu. Ma buty na szpilce, ale nie potrafi w nich chodzić. W centrum handlowym Marta szuka sponsora. Albo kogoś na jeden raz. Byleby tylko miał pieniądze i zapłacił. Albo kupił coś ładnego.

Marta mieszka na jednym z łódzkich osiedli. Pokój dzieli z młodszą siostrą. Oboje rodzice pracują od rana do nocy. Starają się, by córkom niczego nie brakowało. Nie stać ich na zagraniczne wakacje, ale wystarcza na codzienne potrzeby. Marta co miesiąc dostaje kieszonkowe, ale dla niej to za mało.

Dziewczyna zazdrości koleżankom modnych markowych ubrań. Dlatego postanowiła sama na siebie zarobić. Krzywi się na słowo prostytutka. Dla niej to praca, sponsoring. Zdarza się, że w miesiącu zarobi 100 zł, zdarza się, że 600 zł. Częściej jednak dostaje od klientów upominki: ładną bieliznę, nowe jeansy albo koronkową bluzkę.

Właśnie chęć posiadania modnych ubrań, kosmetyków czy gadżetów to, zdaniem 58 proc. młodych ludzi, powód podejmowania kontaktów seksualnych przez dzieci i młodzież. Raport na temat prostytucji dziecięcej przygotowała Fundacja Dzieci Niczyje.

12 lat więzienia

W Polsce prostytucja nie jest karalna. Pod paragrafy podlegają jednak ci klienci, którzy uprawiają seks z dziewczynami poniżej 15. roku życia. Grozi im za to od 2 do 12 lat więzienia. W przypadku wykrycia prostytucji nieletnich, sprawa kierowana jest do sądu rodzinnego.

W ostatnim czasie największym targowiskiem ofert seksualnych nastolatków jest internet, gdzie pełno jest stron typu szukamsponsora.pl.
- Prostytucja nieletnich przybiera różne formy, ale nadal pozostaje ciemną liczbą, jeśli chodzi o ujęcie statystyczne zjawiska. W moim odczuciu z dworców czy galerii handlowych przenosi się do internetu - mówi podinsp. Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi. - Bywa, że w skrajnie patologicznych sytuacjach do prostytuowania się dziecka dochodzi za cichym przyzwoleniem matki czy ojca. Na drugim biegunie są te rodziny, w których rodzice są tak zapracowani, że nie zauważają tego, co dzieje się z ich córką czy synem.

Podinsp. Kącka dodaje, że funkcjonariusze zajmujący się nieletnimi, mają nastolatków na oku. Prowadzą m.in. akcję pod hasłem "Nielat". Kontrolują rejony, w których może dochodzić do rozprowadzania i zażywania narkotyków czy prostytuowania się nieletnich.

Popyt na seks

Przed nami Euro 2012. Dlatego właśnie zainaugurowana została ogólnopolska kampania "Nie przegraj!". Kampania dotyczy problemu wykorzystywania seksualnego małoletnich w perspektywie Euro 2012.

Głównym celem kampanii jest ograniczenie przestępczości polegającej na wykorzystywaniu seksualnym dzieci w zamian za korzyści materialne. Akcja skierowana jest zarówno do potencjalnych sprawców, jak i do młodzieży.

- Z doświadczenia wiadomo, że do krajów organizujących mistrzostwa w piłce nożnej przyjeżdża wielu turystów, wzrasta wtedy popyt na usługi seksualne, także małoletnich - powiedziała Maria Keller-Hamela, członek zarządu Fundacji Dzieci Niczyje.

Dla kibiców udających się na Euro 2012 przygotowane zostaną materiały informacyjne, czyli ulotki, plakaty i naklejki w języku polskim, ukraińskim i angielskim, dotyczące polskich regulacji prawnych w zakresie seksu z nieletnimi. Roznoszone będą w miejscach wzmożonego ruchu podczas turnieju, m.in. na przejściach granicznych, lotniskach, dworcach, hotelach, stadionach oraz w środkach komunikacji miejskiej. Kampania będzie realizowana także za pośrednictwem mediów.

W akcji "Nie przegraj!" dużą rolę odegrają także służby zajmujące się zapobieganiem i zwalczaniem komercyjnego wykorzystywania seksualnego dzieci, w tym pedagodzy, psychologowie szkolni oraz funkcjonariusze policji i Straży Granicznej. Dla służb mundurowych i pracowników oświaty przygotowano szkolenia z zakresu pracy z dziećmi i młodzieżą, czyli z potencjalnymi ofiarami.

O seksie w szkole

Działania skierowane do młodzieży podczas kampanii mają uświadomić młodym ludziom, że konsekwencje podejmowania ryzykownych zachowań seksualnych mogą być poważne i długofalowe. W ramach akcji przygotowany zostanie specjalny program edukacyjny dla gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych oraz materiały edukacyjne dotyczące możliwości uzyskania pomocy, m.in. w anonimowym telefonie zaufania 116 111.

Dlaczego tak ważne jest mówienie o seksie w szkole? Ze statystyk wynika, że obniża się wiek inicjacji seksualnej wśród młodzieży szkolnej. Najniższy deklarowany wśród badanych Polaków to 13 lat. Mazowieckie Centrum Profilaktyki Uzależnień przeprowadziło ogólnopolskie badanie, mające określić zachowania seksualne Polaków. Według tego badania ponad 58 procent uczniów szkół ponadgimnazjalnych ma za sobą doświadczenia kontaktów seksualnych. Natomiast z raportu grupy "Ponton", która zajmuje się propagowaniem wiedzy o seksie wśród młodzieży, wynika, że tylko 39,6 proc. młodzieży potwierdziło, że w ich szkołach prowadzone były lekcje wychowania do życia w rodzinie, czyli lekcje o seksie.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Enter
Eee tam u mnie w szkole nie ma żadnych tego typu rzeczy. Zwykła bujda żeby hajs z reklam się zgadzał.
Pozdrawiam.
Q
Quest
A no wiekszosc zalezy od rodziców a sprawa kolejna młodziez chce sobie kupic dane rzeczy i chce zarobic i dlatego sie sprzedaja
N
Ncc
Gvv
J
Jaki system
takis społeczeństwo. U nas w szkole nigdy nie było takiego czegoś, a to były począyki lat 90
Ł
Łukasz
Zjawisko takie występuje nie tylko dlatego, że rodzice mało zarabiają i nie stać przez to na godne życie ich rodziny. Winą także jest poszerzający się konsumpcjonizm, materialistyczne spojrzenie na świat i konformizm jednostki. Coraz bardziej "pusty" świat w którym najważniejszy jest pieniądz i chęć posiadania, czy sex i wygląd zewnętrzny, sprawiają, że coraz więcej "pustych" ludzie żyje na tym świecie, nie mając często nawet pojęcia o tych wartościach jakie znali ludzie choćby kilka pokoleń temu.
d
dziki jebaka
tak się składa, że moda na takie zabawy przyszła z bogatego zachodu, gdzie dzieci raczej nie muszą się prostytuować, by mieć na nowe ciuchy. Faktem jest, że na zniesieniu cenzury skorzystali głównie producenci porno i pornopodobnych teledysków. Kolejne rządy, jak piszesz nie mają tu nic do rzeczy.
X
Xsawer
... nic dodać , nic ująć ... tylko podpisać się pod Twoim postem ... i tylko taka gorzka refleksja się nasuwa ... cyt. z klasyka: " czy o take Polskę walczyliśmy ?"
T
Tadeusz
Gdyby w tym kraju było normalnie nie byłoby galerianek i młodocianych prostytutek,gdzie jest 8 godzinny dzień pracy ,by rodzice mogli zająć się dziećmi ,w większości ludzie zarabiają 1200-1600zł,chcesz więcej zapieprzaj 12-16 godzin,następna rzecz,bez przerwy galopujące ceny,co rząd na to Vaty,gaz,energia i inne uwolnione ceny bez kontroli i jeszcze jedna rzecz w szkołach były świetlice,kółka zainteresowań a dziś na każdym kroku syf brak odpowiedzialności i pogoń za kasą,wyścig szczurów.Właśnie taki dobrobyt i dobre wychowanie dzieci zapewniły nam od połowy lat 80 wszystkie kolejne rządy bez znaczenia czy z lewej czy z prawej strony.Działacze Solidarności wjechali na plecach robotników na stołki i zapomnieli o ideałach jakie w 80 roku były
f
fabio
Tu potrzeba rodziców!
j
jolka
...takie dzieci.
I trudno to zmienić. Każdy gdzieś to musi przerobić - owszem, najlepiej z ojcem i matką, bo żadna szkoła tego nie zastąpi (ani inne 'firmy zewnętrzne').
m
majka
... a nie w seks wyalienowany z wszelkiej odpowiedzialności!

Żaden sponsor, ani PONTON nie zastąpią rodziców.

A gdzie szumnie zapowiadana POLITYKA PRORODZINNA ???

Nie będzie szczęśliwych dzieci i zdrowych rodzin bez wiernych i odpowiedzialnych małżonków, którzy własnym życiem najlepiej zabezpieczą dzieci i wychowają seksualnie !
Dodaj ogłoszenie