MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Manewr wbrew przepisom?

Agnieszka Jasińska
W ciągu 5 minut na ul. Wioślarską wjechało 11 elek
W ciągu 5 minut na ul. Wioślarską wjechało 11 elek fot. Krzysztof Szymczak
Egzaminatorzy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi upatrzyli sobie miejsce, gdzie zabierają kandydatów na kierowców. To ul. Wioślarska na Retkini. Tam zlecają wykonanie parkowania skośnego. Twierdzą, że mają do tego prawo. Jednak według instruktorów nauki jazdy - egzaminatorzy łamią przepisy, bo na ul. Wioślarskiej nie ma znaku o parkowaniu skośnym i kursanci powinni parkować równolegle do jezdni.

Napięcie pomiędzy instruktorami a WORD-em sięgnęło zenitu. W połowie lipca odbędzie się spotkanie w tej sprawie.

- Jednak do tego czasu egzaminy będą się tam odbywać i kursanci będą wprowadzani w błąd - podkreśla Zbigniew Popławski, właściciel szkoły jazdy z Łodzi.

W ubiegły wtorek, właśnie na ul. Wioślarskiej, Agata z Łodzi oblała egzamin. Parkując zostawiła zbyt mało miejsca dla pieszych. Tymczasem, według instruktorów, w ogóle nie powinna tam parkować skośnie.

- Egzaminatorzy postępują niezgodnie z przepisami. Na ulicy nie ma znaku o parkowaniu skośnym, więc należy parkować równolegle - mówi Popławski.

Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD, uważa zarzuty autoszkół za niezasadne.

- Oznakowanie o parkowaniu skośnym znajduje się np. w strefie podwyższonego ruchu, np. w centrum miasta. Biało-szare tablice informują o tym, jak należy zaparkować. Na ul. Wioślarskiej, w miejscu gdzie są przede wszystkim bloki mieszkalne, nie ma takiej potrzeby - mówi Kucharski.

- Parkowanie przy ul. Wioślarskiej traktujemy jak parkowanie w zatoczce - dodaje Janusz Dudek, egzaminator nadzorujący w łódzkim WORD.

Zastrzega jednak, że nie ma w kodeksie drogowym definicji tzw. zatoczki. - Poza tym parkowanie skośne jest tam jak najbardziej zasadne, bo w ten sposób kierowca maksymalnie wykorzystuje powierzchnię drogi, do czego obliguje kierowców kodeks drogowy. W przypadku parkowania równoległego można postawić 5 aut, a w przypadku skośnego - nawet kilkanaście.

Aleksandra Kaczorowska z Zarządu Dróg i Transportu informuje jednak, że w przypadku ul. Wioślarskiej nie ma mowy o żadnej zatoczce. - Poza tym na ulicy nie ma wyznaczonych miejsc parkingowych. A według przepisów, jeśli nie ma wyznaczonych miejsc, to należy parkować równolegle, a nie skośnie.

Jednak ulica Wioślarska to nie jedyne ulubione miejsce egzaminatorów. Trzeba zwrócić uwagę także na sygnalizację świetlną na ulicy Krzemienieckiej przed Bandurskiego, skręt w lewo na ul. Maratońskiej przy Obywatelskiej oraz wyjazd z filii WORD na Retkini. W tym ostatnim przypadku znak stop jest daleko od drogi i dla jednych egzaminatorów kursant zatrzymuje się za daleko od drogi, według innych - za blisko.

Nie można bezmyślnie słuchać egzaminatora
Jeśli kursant ma wątpliwości co do polecenia egzaminatora, natychmiast powinien mu to powiedzieć i odmówić wykonania manewru. Zdarzają się sytuacje, kiedy egzaminator wydając polecenie sprawdza wiedzę kandydata na kierowcę. Sprawdza np. czy kursant rozumie sytuację na drodze, a nie tylko bezmyślnie wykonuje kolejne zadania. Pamiętajmy, że nikt nie jest nieomylny. Może zdarzyć się też, że egzaminator po prostu się zagapi i trzeba wykazać się refleksem, żeby nie doszło do wypadku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki