Marek Składowski odpowiada na zarzuty SDP wobec Radia Łódź:...

    Marek Składowski odpowiada na zarzuty SDP wobec Radia Łódź: "Pismo nosi cechy pomówienia" [LIST]

    red

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Marek Składowski do prezesa SDP: Od Pana i Pańskich kolegów oczekiwałbym standardów, które powinny cechować profesjonalnych dziennikarzy, takich jak

    Marek Składowski do prezesa SDP: Od Pana i Pańskich kolegów oczekiwałbym standardów, które powinny cechować profesjonalnych dziennikarzy, takich jak rzetelność, opieranie się na sprawdzonych faktach i wysłuchania opinii zainteresowanych stron. Niestety odnoszę wrażenie, że tego typu standardy są Panu nieznane ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Marek Składowski, który w poniedziałek zrezygnował z funkcji prezesa Radia Łódź, odpowiada na zarzuty Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
    Marek Składowski do prezesa SDP: Od Pana i Pańskich kolegów oczekiwałbym standardów, które powinny cechować profesjonalnych dziennikarzy, takich jak

    Marek Składowski do prezesa SDP: Od Pana i Pańskich kolegów oczekiwałbym standardów, które powinny cechować profesjonalnych dziennikarzy, takich jak rzetelność, opieranie się na sprawdzonych faktach i wysłuchania opinii zainteresowanych stron. Niestety odnoszę wrażenie, że tego typu standardy są Panu nieznane ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    CZYTAJ: SDP oburzone niewłaściwym zarządzaniem i nadzorem w Radiu Łódź

    Szanowny Panie Prezesie,

    po zapoznaniu się z pismem, które 8 stycznia skierował Pan do Przewodniczącego Rady Nadzorczej Radia Łódź S.A., muszę niestety stwierdzić, że pismo to nosi cechy pomówienia, jest oparte na swobodnej interpretacji faktów, a w dużej części zawiera po prostu nieprawdę.

    Od Pana i Pańskich kolegów oczekiwałbym standardów, które powinny cechować profesjonalnych dziennikarzy, takich jak rzetelność, opieranie się na sprawdzonych faktach i wysłuchania opinii zainteresowanych stron. Niestety odnoszę wrażenie, że tego typu standardy są Panu nieznane. Pozwolę sobie odnieść się do tych 3 elementów, które rzekomo świadczą o "niewłaściwym zarządzaniu i nadzorze" w Radiu Łódź.
    1. Tzw. "zapaść programowa". Radio publiczne "działa w oparciu o plany programowo-finansowe, które uzgadniane są z KRRiT w roku poprzedzającym dany rok. Czyli w roku 2016 Radio Łódź działa na podstawie planu uzgodnionego w 2015 roku. Wszelkie zmiany programowe i plany programowe realizowane są w uzgodnieniu z Radą Programową oraz z KRRiT. Przez ostatnie 5 lat nasz program był wysoko oceniany zarówno przez Radę Programową jak i KRRiT. W sierpniu 2015 roku podjęliśmy wewnętrzną dyskusję nad formatem brzmienia stacji (muzyka, dżingle, identyfikatory, brzmienie serwisów itp.), nawiązaliśmy współpracę z uznanym fachowcem w tej dziedzinie. Realizacja misji jeśli ma być skuteczna wymaga nowoczesnej oprawy. Nie ma mowy o żadnej zapaści programowej w Radiu Łódź, bo nie były podejmowane sprawy dotyczące programów misyjnych . Co więcej, w planie programowo-finansowym na rok 2016 zwiększyliśmy udział w czasie audycji publicystycznych w takich obszarach jak edukacja, kultura, tematyka społeczna. To wszystko by Pan wiedział, gdyby zapoznał się Pan ze starą i nową "ramówką" Radia Łódź, oraz gdyby Pańskie Stowarzyszenie zadało sobie trud odniesienia się do przedstawionych przez KRRiT do społecznej konsultacji tych planów. Niestety przez ostatnie 5 lat jako Prezes Zarządu Radia Łódź, ani razu nie otrzymałem od Państwa żadnego stanowiska w sprawie naszego programu ani pozytywnego, ani negatywnego!!! Może to świadczyć o tym, że ta sprawa nie interesowała Państwa. Nie dziwię się więc, że nie ma Pan pojęcia o tym jak wygląda program Radia Łódż, a teza o rzekomej "zapaści programowej" iest wygodna i może pomóc w podejmowaniu określonych decyzji personalnych. Stosowanie słowa "konflikt" w odniesieniu do wymiany poglądów na temat "co zrobić aby radio publiczne lepiej i nowocześniej realizowało swoją misję" jest kolejnym przykładem nadużycia i manipulowania faktami.
    2. Sprawa Redaktora Naczelnego i jego udziału w radzie nadzorczej spółki miejskiej. Nie mam tutaj nic do wyjaśniania ponieważ wszystko jest zgodne z prawem oraz nie stwarza żadnego konfliktu interesów. Pan Andrzej Berut wystąpił o konieczne zgody do Rady Nadzorczej i KRRiT i takie zgody otrzymał. Gdyby obecnie takie zgody zostały cofnięte, to jestem przekonany, że zainteresowany złożyłby rezygnację z prac z radzie tej spółki. Członek rady nadzorczej, o czym Pan powinien wiedzieć działa w swoim imieniu i na swoją odpowiedzialność i nie ma żadnego znaczenia kto powołał osobę do rady nadzorczej. Pełnienie funkcji członka rady nadzorczej w spółce miejskiej nie stanowi żadnej przeszkody w obiektywnej i profesjonalnej ocenie działań władzy publicznej. Wynagrodzenie pobierane za wykonywanie obowiązków członka rady nadzorczej nie było pobierane z środków należących do jednostki samorządu terytorialnego.
    3. Sprawa "przypadków noszących znamiona mobbingu i molestowania". W komentarzu do tej sprawy, niestety mija się Pan Prezes z prawdą, a wystarczyłoby zwrócić się do mnie jako Prezesa Zarządu o wyjaśnienia. Po pierwsze liczba mnoga jest tutaj nieodpowiednia, ponieważ Zarząd otrzymał tylko jedno zgłoszenie w sprawie wystąpienia zjawisk niepożądanych w tym wypadku molestowania. Nieprawdą jest, że "Prezes nawet nie próbował wyjaśnić tej sprawy.". Natychmiast po otrzymaniu stosownego pisma od osoby uważającej się za poszkodowaną zostały przeprowadzone rozmowy ze stronami, w obecności radcy prawnego. Przeprowadzono także rozmowę z przywołanym przez osobę rzekomo pokrzywdzoną świadkiem tego zdarzenia, który nie potwierdził wystąpienia takich zachowań ze strony Pana Andrzeja Beruta. Wobec braku innych świadków, a także zgłoszeń innych osób "rzekomo poszkodowanych" na, które powoływała się dziennikarka zgłaszająca to zajście, pozostały tylko sprzeczne stanowiska dwóch stron - "słowo przeciw słowu". Po konsultacji prawnej poinformowaliśmy zgłaszającą się z tą sprawą dziennikarkę, o przysługujących jej prawach i możliwościach podjęcia działań na drodze prawnej, w szczególności prawo do wystąpienia z odpowiednimi wnioskami i roszczeniami do sądu. Należy zaznaczyć, że twierdzenia rzekomo poszkodowanej nie zalazły żadnego potwierdzenia podczas podjętych czynności mających na celu zbadanie i wyjaśnienie sprawy. W celu wyeliminowania na przyszłość zdarzeń niepożądanych w spółce oraz zarządzenia ryzykiem wystąpienia nieakceptowanych zachowań, nawet jeżeli nie miały w obecnej sytuacji miejsca w Spółce, Zarząd przeprowadził w Spółce szkolenia z tej tematyki, oraz wprowadził formalne uregulowania w zakresie procedury postępowania w takich sytuacjach. Dochowano wszelkiej staranności w tym przypadku i podjęto wszelkie dostępne prawnie działania w tej sytuacji w celu wyjaśnienia sprawy. Wbrew temu co Pan twierdzi, Zarząd Spółki nie posiada ani kompetencji prawnych ani narzędzi formalnych w orzekaniu o winie lub jej braku. Próbę wykorzystania tej sprawy w celu dyskredytowania mojej osoby i osoby Redaktora Naczelnego uważam za ewidentny przykład działania, "na zamówienie" lub braku rzetelnej wiedzy o tym zdarzeniu. Wszystkie dokumenty w tej sprawie znajdują się w Spółce.


    Ponieważ przedstawione przez Pana okoliczności są nieprawdziwe i krzywdzące dla mnie wzywam Pana do zaniechania podejmowania dalszych działań które uważam za obraźliwe oraz do złożenia pisemnego oświadczenia w którym Pan mnie przeprosi za podanie nieprawdziwych i obraźliwych informacji. W sytuacji, jeżeli w terminie 3 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma nie złoży Pan oświadczenia zawierającego przeproszenie mnie za podanie nieprawdziwych informacji podejmę stosowne działania prawne przeciwko Panu.

    Szanowny Panie Prezesie,

    od 6 lat kieruję Rozgłośnią Regionalną Polskiego Radia - Radiem Łódź S.A. Kiedy obejmowałem tę funkcję po odwołanym Prezesie Panu Dariuszu Szewczyku nie znalazłem żadnego stanowiska Pańskiego Stowarzyszenia w takich sprawach jak:
    1. Wyrzucenie z pracy dziennikarzy przez Pana Dariusza Szewczyka i nie przywracanie ich do pracy pomimo prawomocnych wyroków sądu. Pan Szewczyk został za to skazany prawomocnym wyrokiem.
    2. Roczny konflikt w Zarządzie na tle nie złożenia oświadczenia lustracyjnego przez Pana Dariusza Szewczyka zgodnie z wymogami ustawy, co było przyczyną odwołania go z funkcji Prezesa Zarządu na wniosek Ministra Skarbu Państwa.
    3. Brak stanowiska do rzeczywistej zapaści programowej jaka miała miejsce na początku 2010 roku.
    4. Permanentnych konfliktów Prezesa Dariusza Szewczyka zarówno z pracownikami Spółki jak i związkami zawodowymi ( dwa spory zbiorowe).
    5. Nieprzestrzeganie przez Prezesa Zarządu w Radiu Łódź regulaminu pracy, w takich kwestiach jak zdrowie pracowników - palenie tytoniu na terenie całego radia.
    6. Dwukrotnej próby wtargnięcia siłą w asyście ochroniarzy Pana Dariusza Szewczyka do Radia Łódź pomimo odwołania go z funkcji Prezesa Zarządu.


    Będąc przez 5 lat Członkiem Zarządu Związku Pracodawców Mediów Publicznych nie natknąłem się na ślad aktywności Państwa Stowarzyszenia w sprawach istotnych dla mediów publicznych. Widocznie dzisiaj czas sprzyja takim działaniom.

    Nie oczekuję od Pańskiej organizacji pochwał, oczekuję rzetelnej oceny tego czym jest dzisiaj, a czym było 6 lat temu Radio Łódź. W jakich warunkach pracowali wtedy, a w jakich dzisiaj dziennikarze Radia Łódź. 6 lat temu Radio Łódź było synonimem miejsca konfliktów społecznych i konfliktów wewnętrznych Zarządu. Dzisiaj jesteśmy postrzegani jako rzetelne i obiektywne
    medium regionalne. Takie oceny wstawiali nam politycy wszystkich formacji oraz nasi słuchacze i to jest rzeczywiste osiągnięcie ostatniego okresu.

    Wiem, że moja misja w mediach publicznych dobiega końca. Włożyłem w tę pracę wiele zaangażowania i zdrowia. Dlatego też proszę Pana, aby wzniósł się Pan ponad oczekiwania polityczne i przy pisaniu tego typu listów dochował należytej staranności i rzetelności wymaganej przy formułowaniu tego typu zarzutów od każdego, a szczególnie od dziennikarza.

    Z koleżeńskim pozdrowieniem,
    Marek Składowski
    Prezes Radia Łódź w latach 2010-2016.


    P.S.
    Pragnę Pana także uspokoić, że nie będę trzymał się kurczowo tzw. stołka, jak mój "wybitny" poprzednik. W dniu 11.01.2016 r. złożyłem swoją rezygnację do Ministra Skarbu Państwa Pana Dawida Jackiewicza z funkcji Prezesa Zarządu Radia Łódź S.A.

    Do wiadomości:
    1. Dawid Jackiewicz - Minister Skarbu Państwa
    2. Prof. Piotr Gliński - Wicepremier, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
    3. Poseł Elżbieta Kruk - Przewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu
    4. Andrzej Sołtysik - Przewodniczący Rady Programowej Radia Łódź SA
    5. Krzysztof Skowroński - prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
    6. Media

    Czytaj też:Prezes Radia Łódź podał się do dymisji

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (14)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oświadczenie nie zaskakuje?

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Chamstwo,krzywdzące zarzuty kompletny brak merytoryki i znana metoda odmawiania drugiej stroni e wiedzy,wiarygodności i zarzuty jako przypuszczenia bądź stwierdzenianiebyłych zachowań czy...rozwiń całość

    Chamstwo,krzywdzące zarzuty kompletny brak merytoryki i znana metoda odmawiania drugiej stroni e wiedzy,wiarygodności i zarzuty jako przypuszczenia bądź stwierdzenianiebyłych zachowań czy niezaistniałych zdarzeń.Na tyle stać tylko ludzi mianowanych przez byłą władzę...A sorry stać ich,bo mają za co w razie czego podawać do sądu i nie tylko,no i jeszcze można w obronie wolności słowa i demokracji powrzeszczeć."w 2016 r. zwiększyliśmy..."no tak,jak się zredukowało praktycznie do zera,to dając ileś,już pomijam ile warte,bo z tym różnie rzeczywiście było i miało być,to zawsze można rzec,że zwiększyliśmy,ech.No,ale w SDP można walić.No,ale do odpowiedzi prawo ma,do emocji tu już różnie można uważać,ale też.A SDP i inni mają kolejhną nauczkę,że trza interweniować nieustannie i natychmiast i wciąż i na bierząco.Insza rzecz,że nieraz to czynią,ale wtedy słyszą,że nękają,czepiają się,+stałe zarzuty co powyżej i +,że wiadomo to ci dz.tychtam...wiecie,rozumiecie.No,ale jak skargę napisze inne stowarzyszenie,jak listy zaczynają pisać zwalniani,czy odchodzący teraz...aaa,to ok...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polityczny SDP

    Wnuk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    SDP jest zadeklarowany politycznie. Taka drogę wybrało. Ale poinformowanie opinii publicznej wobec zaniechań i patologii w Radiu Łódź, szefostwa związkowców i niektórych pracowników, było moralnym...rozwiń całość

    SDP jest zadeklarowany politycznie. Taka drogę wybrało. Ale poinformowanie opinii publicznej wobec zaniechań i patologii w Radiu Łódź, szefostwa związkowców i niektórych pracowników, było moralnym obowiązkiem. Za każdą cenę. Brawo Wy! za odwagę zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Radio miernot i nieudaczników

    Uć kreóje (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Bywałem tam. Wewnątrz jest jak w państwowych zakładach przed rokiem 1989.
    Cisza, spokój, zero napinki, praca lżejsza od spania.
    I te snujące się "osobowości" jak ze szkoły specjalnej.

    A...rozwiń całość

    Bywałem tam. Wewnątrz jest jak w państwowych zakładach przed rokiem 1989.
    Cisza, spokój, zero napinki, praca lżejsza od spania.
    I te snujące się "osobowości" jak ze szkoły specjalnej.

    A efekty? Słuchalność na poziomie 2%?

    Nie jest to jednak (wyłączną) winą prezesa, a SDP to pisowska tuba propagandowa.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pomówienia?

    Diana (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Panie Marku szkoda, że już w 2014 roku kiedy pojechał pan z pracownikami do ośrodka w Ossie, na szkolenie, żeby poprawić atmosferę w radiu, nie przejął się Pan wnioskami z tego spotkania....rozwiń całość

    Panie Marku szkoda, że już w 2014 roku kiedy pojechał pan z pracownikami do ośrodka w Ossie, na szkolenie, żeby poprawić atmosferę w radiu, nie przejął się Pan wnioskami z tego spotkania. Prowadzący (firma zewnętrzna) uznali, że głównym problemem Radia Łódź jest zarządzający programem Andrzej Berut. A prawnik prowadząca zorganizowane przez Pana szkolenia antymobbingowe, powiedziała, że w sytuacji podejrzenia o molestowanie POWINIEN PAN przepytać wszystkich pracowników firmy. Żenująca i uwłaczająca dla kobiet była obecność Andrzeja Beruta na jednym ze szkoleń. Znamienne, że pracownice, które były u Pana z problemem ponad pół roku temu już w radiu nie pracujązwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prezes

    rudolf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    W zasadzie OK,za wyjątkiem "uznanego fachowca" ,który koniecznie chce zrobić z Radia Łódź kopię "Zetki", co niestety słychać.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do prezesa

    Magda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    Konsultant złapał niezła fuche. Za kilka tys złotych miesięcznie zaprogramował zegar w emisji programu o którym wybitni znawcy radia prezes naczelny sekretarz programu i kierownik informacji nie...rozwiń całość

    Konsultant złapał niezła fuche. Za kilka tys złotych miesięcznie zaprogramował zegar w emisji programu o którym wybitni znawcy radia prezes naczelny sekretarz programu i kierownik informacji nie mają bladego pojęcia. Zamówił protezy oprawy dźwiękowej i wprowadził katastrofalny format muzyczny, nakazując pseudo-duetom prezenterka odzywać się co 2-3 piosenki.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gratulacje

    kleks (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    Podanie się do dymisji to najlepsza decyzja tego człowieka od 6 lat!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Straszydło

    kleks (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    To co Składowskiemu wychodzi najlepiej to straszenie sądem i wzywanie w terminie 3 dni do przeprosin. Niech pójdzie do sądu, zapłaci z własnej kieszeni za pozew i udowodni, że ma rację. To będzie...rozwiń całość

    To co Składowskiemu wychodzi najlepiej to straszenie sądem i wzywanie w terminie 3 dni do przeprosin. Niech pójdzie do sądu, zapłaci z własnej kieszeni za pozew i udowodni, że ma rację. To będzie piękna porażka. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kompromitacja

    wzasada (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

    Panie Marku Składowski. W rozdziale 2 Celów Polityki Antymobbingowej, którą Pan przygotował, zobowiązał Pan Pracowników do niezwłocznego poinformowania pracodawcy o występowaniu takich zjawisk lub...rozwiń całość

    Panie Marku Składowski. W rozdziale 2 Celów Polityki Antymobbingowej, którą Pan przygotował, zobowiązał Pan Pracowników do niezwłocznego poinformowania pracodawcy o występowaniu takich zjawisk lub ryzyku ich wystąpienia. PONAD ROK TEMU był Pan informowany o niestosownych zachowaniach. NIE ZROBIŁ PAN NIC. Wprowadził Pan instytucje osób zaufania do których można zgłaszać się z podejrzeniami zachowań niepożądanych w spółce. Przy czym zagwarantował Pan Sobie wybranie takich osób. Również do Pana miały być kierowane pisemne skargi na ww. wymienione zachowania. DLACZEGO NIE ZASTOSOWAŁ PAN WŁASNEJ PROCEDURY. NIE ZROBIŁ PAN NIC. OGRANICZYŁ SIĘ DO WYSŁUCHANIA 3 OSÓB. ZAMIAST UCZCIWEGO I RZETELENEGO ZBADANIA PROBLEMU. ROZMAWIAJĄC Z ZAŁOGĄ. PAN SPECJALISTA DO ZARZĄDZANIA W KRYZYSIE. ZACHOWAŁ SIĘ PAN JAK ADWOKAT JEDNEJ PODEJRZEWANEJ OSOSBY A NIE PRACODAWCA, KTÓRY BRONI INTERESÓW FIRMY I PRACUJĄCYCH W NIEJ LUDZI. Doprowadził Pan do sytuacji, w której utracił zaufanie pracowników. Pańska dzisiejsza decyzja była jedyną możliwą w tej sytuacji. Bo nazwisko i twarz ma się jedną. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pytanie

    analityk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Prezes zwolniony czy na zwolnieniu
    A tekst jakiś "powolny"

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KLASA

    OBIEKTYWNY (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 15

    Brawo Panie Prezesie.
    Cenię ludzi którzy z taką klasą potrafią odpowiedzieć na durne, sfabrykowane zarzuty.
    Śledzę to, co dzieje się w Radiu Łódź i jak ono wygląda na rynku medialnym.
    Za to, co...rozwiń całość

    Brawo Panie Prezesie.
    Cenię ludzi którzy z taką klasą potrafią odpowiedzieć na durne, sfabrykowane zarzuty.
    Śledzę to, co dzieje się w Radiu Łódź i jak ono wygląda na rynku medialnym.
    Za to, co Pan zrobił przez 6 lat wielkie dzięki i jak to dzisiaj mówią - szacun!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sam marek na linii, czy żona?

    Antyradio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Nie posraj się tam przypadkiem. Tego guana nie da się słuchać.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Mapa inwestycji w Łodzi

    Mapa inwestycji w Łodzi

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny