Marian Kmita: MMA dla każdego - to u nas zjawisko [FELIETON]

Marian Kmita, dyrektor Polsatu Sport
Joanna Jędrzejczyk
Joanna Jędrzejczyk Szymon Starnawski /Polska Press
Udostępnij:
Felieton Mariana Kmity, dyrektora Polsatu Sport.

W nocy z soboty na niedzielę Joanna Jędrzejczyk stoczyła fenomenalną walkę z Chinkę Weili Zhang o mistrzowski pas amerykańskiej federacji UFC. Zabrakło niewiele, aby nasza mistrzyni powróciła na tron. Pomimo przegranej – wielkie brawa pani Asiu! To było MMA na naprawdę najwyższym światowym poziomie. Co ciekawe większość tych, którzy zarwali noc i oglądali popisy polskiej wojowniczki może nie wiedzieć, że MMA powoli staje się w Polsce sportem powszechnym. Sportem już nie tylko dla osiłków kojarzących się z półświatkiem, lecz sportem dosłownie dla każdego. Ba, dzisiaj MMA zaczynają uprawiać rekreacyjnie ludzie, na co dzień nie zajmujący się żadnym wyczynowym sportem. Ot, kończą pracę w biurze, banku czy szkole, idą do domu, przebierają się i idą na salę poddać się katuszom przypisanym do sportów walki. Za profesorów mają często uznane nazwiska z historii polskiego MMA. Takie jak choćby Tomasz Drwal, nasza pierwsza gwiazda w UFC, teraz związany z federacją KSW. Pan Tomek przygarnął w swoich szkółkach wszystkich chętnych i powoli przygotowuje ich do walk w amatorskim MMA. Na pytanie - po co to robią - odpowiadają różnie. Jedni żeby odskoczyć jak najdalej o codziennych, rutynowych zajęć. Drudzy żeby poprawić – co oczywiste - swoją kondycję fizyczną i, – co ważniejsze - psychiczną. Trzeci, żeby choć w małym wymiarze zbliżyć się do tego poziomu adrenaliny, jakiego doświadczają zawodowcy walczący w klatce. I tak naprawdę motywacja nie jest ważna. Ważne, że powszechne uprawianie MMA w Polsce to już jest zjawisko.

Co ciekawe, za tym „obywatelskim” trendem coraz szybciej podąża tak kluczowa instytucja dla bezpieczeństwa naszego państwa jak Wojsko Polskie. Tradycje zainteresowania naszej armii sztukami walki sięgają czasów słynnej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Stanisława Sosabowskiego. Zanim polscy spadochroniarze wylądowali w Arnhem, w angielskich ośrodkach szkoleniowych, pośród innych specjalności, starannie ćwiczyli walkę wręcz, a szczególnie japońskie ju-jitsu. Współcześnie, od co najmniej trzech lat w różnych jednostkach WP odbywają się regularne zawody w sportach walki, w tym w wojskowej odmianie MMA zwanej – walką w bliskim kontakcie. Prym wiedzie tutaj 18 Dywizja Zmechanizowana pod dowództwem generała Jarosława Gromadzińskiego najważniejszego patrona sztuk walki w polskim wojsku.

Bardzo szlachetną inicjatywą jest także akcja, której pomysłodawcą jest płk. Szczepan Głuszczuk z Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej. „Projekt Wojownik” – bo tak się nazywa to przedsięwzięcie – to seminaria i zajęcia praktyczne związane ze sztukami walki, adresowane do weteranów i rodzin poległych na misjach polskich żołnierzy. W tamtym roku odbyła się już 20 edycja tego projektu pod patronatem Ministra Obrony Mariusza Błaszczaka, co może oznaczać, że ministerstwo rozumie i docenia wagę walki wręcz dla kondycji polskiej armii.

MMA w wojsku pięknie się rozwija. Jest tylko jeden problem. Walka w bliskim kontakcie, inaczej niż w wielu innych armiach świata, nie jest jeszcze w polskim wojsku sportem powszechnym. Na razie wszystko zależy od dowódców poszczególnych jednostek. Generał Gromadziński wspiera wojskowe MMA, ale już jego koledzy z innych brygad i dywizji często stawiają na mniej „wojskowe” sporty. Warto to szybko ujednolicić, bo zwyczajnie nie wypada, żeby polscy cywile byli w tej materii lepsi od naszych żołnierzy. A na razie – są!

Trwa głosowanie...

Czy Joanna Jędrzejczyk odzyska pas mistrzyni UFC?

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Marian Kmita: MMA dla każdego - to u nas zjawisko [FELIETON] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie