Matka nie chciała się opiekować małpką. Z butelki karmią ją pracownice zoo w Borysewie

kk
Mandrylem Mikusiem opiekują się pracownicy zoo
Mandrylem Mikusiem opiekują się pracownicy zoo Izabela Pilarczyk
Udostępnij:
Mandryl Mikuś przyszedł na świat w Zoo Safari w Borysewie. Niestety, mama małpki nie chciała się opiekować swoim dzieckiem.

Jej rolę przejęli właściciele i pracownicy ogrodu zoologicznego koło Poddębic. Mała małpka od razu zyskała ogromną sympatię swoich zastępczych rodziców.

Mandryl Mikuś ma nawet ubranka szyte na miarę. Opiekunki noszą go w przepaskach na brzuchu. Młode karmione jest mlekiem z butelki.

- Naszego mandrylka nazwaliśmy Mikuś, ponieważ przyszedł na świat 6 grudnia w mikołajki - mówi Andrzej Pabich, właściciel Zoo Safari Borysew. - Wcześniej nie chwaliliśmy się nim, ponieważ był bardzo słaby i nie wiedzieliśmy, czy przeżyje. Na szczęście małpka ma się dobrze. Dziewczyny na zmianę mają dyżury zabierają go na noc do domu i się nim opiekują. Widząc cały czas ludzi mały Mikuś wszystkich traktuję jak mamę. Dopóki nie będziemy mogli wprowadzić do jego jadłospisu owoców, będzie karmiony specjalnym mlekiem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie