Matka niepełnosprawnego: marzę, by mój syn umarł pierwszy. Protest rodziców osób niepełnosprawnych w Sejmie

Ilona Burkowska
Ilona Burkowska
Zaktualizowano 
123rf
- Gdzie są księża? Dlaczego nie dają matkom wsparcia duchowego, przecież tak namawiają do miłosierdzia. Czy to są dzieci gorszego Boga? - pyta w pełnym emocji liście pani Ewa z Zielonej Góry, babcia niepełnosprawnego 26-latka. I opisuje, jak wygląda życie jej córki i niepełnosprawnego wnuka.

Rodzice niepełnosprawnych dzieci protestowali w Sejmie. Domagali się godnego życia dla swoich dzieci, wsparcia finansowego od państwa.

Do naszej redakcji płynęły głosy poparcia dla ich protestu od Lubuszan, którzy mają w rodzinie osoby niepełnosprawne. Takie jak ten list od pani Ewy. Przeczytajcie:

„Jestem babcią 26-latka chorego na dziecięce porażenie mózgowe. Mój wnuk ma spastyczny niedowład prawej strony ciała, wymaga codziennej rehabilitacji. Od lekarza dostaje skierowanie tylko na 10 zabiegów w miesiącu, bo tylko tyle można wystawić. Resztę opłacamy z własnej kieszeni.

Te zabiegi są takie ważne, bo bez nich wnuk dostałby jeszcze większych przykurczy, jego mięśnie byłyby jeszcze słabsze, zacząłby się męczyć i odczuwać ból. Trzeba go odpowiednio żywić i codziennie ćwiczyć. I nóżkę, i rączkę. Codzienna gimnastyka to jest podstawa.

To wstyd dla państwa, że stać je na gigantyczne nagrody dla ministrów, a nie stać na takich ludzi.
Te matki protestujące w sejmie nie walczą o siebie. One robią to dla swoich i tak już skrzywdzonych przez los dzieci. Poświęciły dla nich całe swoje życie…Moja córka nie pracuje, tylko 26 lat zajmuje się synem. Dostaje 1470 zł zasiłku pielęgnacyjnego. Ma 52 lata. Gdy pójdzie na emeryturę dostanie… 300 zł. Za to, że jest matką samotną opiekującą się synem.

Czytaj też: Niepełnosprawni nie mają tak źle? Pełna emocji wypowiedź ojca rozwiewa wątpliwości

Wnuk ma 152 zł zasiłku pielęgnacyjnego, 744 zł renty socjalnej. To jest cały ich budżet. 2,3 tys. zł na dwie osoby. W tym trzeba opłacić mieszkanie, leki, lekarzy, rehabilitację. Jak te matki mają wyżyć?!

Gdyby nie my, dziadkowie, to ja nie wiem, co by było. Bo koszty rehabilitacji i opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem są ogromne. Dlatego z mężem, choć sami na emeryturce i nie jest nam łatwo, dokładamy ile możemy, by naszemu wnukowi zapewnić leki i zabiegi. On nie jest w stanie funkcjonować bez pomocy drugiej osoby.

To, co się dzieje w tym kraju, jest dla mnie okropne. Mam 72 lata, ale takiego czegoś jeszcze nie przeżyłam. Czuję się fatalnie, że niepełnosprawni muszą żebrać o pieniądze w sejmie, spać na podłodze…

Jak można na to pozwalać? Córka nie chciała oddać syna do zakładu, bo to tragedia dla matki. Opiekuje się nim, poświęca mu życie.

Niepełnosprawni nie mają prawa głosu. To elektorat niewygodny dla rządu. Gdybyśmy mieszkali na Zachodzie, to mój wnuk miałby o wiele lepiej, niż ma tu. Nikt nie zrozumie, jak to jest wychowywać niepełnosprawne dziecko, póki tego nie doświadczy.
Marzeniem córki jest to, żeby wnuk odszedł pierwszy. Żeby mogła go godnie pochować…

Zastanawiam się, gdzie w tym wszystkim są księża, którzy każą rodzić chore dzieci? Dlaczego nie dają wsparcia tym matkom, dlaczego nie pomagają w opiece? Przecież tak namawiają do miłosierdzia. Czy to są dzieci gorszego Boga? To straszne, że z tymi chorymi dziećmi matki zostają same. Bez wsparcia duchowego.

.Ojciec Rydzyk dostaje miliony na inwestycje, pieniądze z rządowych premii poszły na Caritas. Na to nas stać? A na ludzi nie?
Mam wielki żal do obecnego rządu.

PO jak była przy władzy, to przynajmniej dodatek dla matek podnieśli. Jestem zdania, że te matki powinny być traktowane z największym szacunkiem i dostawać najniższe wynagrodzenie, bo to jest praca 24 godziny na dobę. Nawet w nocy trzeba chodzić, nasłuchiwać, czy się nie zakrztusił…
Taka jest rzeczywistość?

A rządzący? Mają pieniądze na Smoleńsk, na obchody uroczystości, na bzdurne reklamy i bilbordy, że sądy w Polsce są złe, na ochronę i samochody dla ministrów i posłów. Na to są pieniądze z naszych podatków. To są pieniądze wyrzucone w błoto. Ludzie nie chcą transparentów, tylko konkretnej pomocy. A kwoty, którymi operuje rząd, nie mieszczą się w głowie.
Jestem gotowa jechać do tej Warszawy o protestować, gdyby tylko mnie wpuścili do sejmu…
Kocham Polskę, kocham Ojczyznę, ale nie tych ludzi, którzy rządzą bez serca."

Zobacz wideo: "Mówicie, że zajmujecie się niepełnosprawnymi. To jest nieprawda". Beata Szydło odpowiedziała na pytanie o protest w Sejmie

Źródło:
TVN 24

Wideo

Materiał oryginalny: Matka niepełnosprawnego: marzę, by mój syn umarł pierwszy. Protest rodziców osób niepełnosprawnych w Sejmie - Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3