Mecz ŁKS z Górnikiem już za niespełna trzy tygodnie

Dariusz Piekarczyk
ŁKS trenuje przed meczem z Górnikiem Zabrze
ŁKS trenuje przed meczem z Górnikiem Zabrze Fot. Krzysztof Szymczak
Blisko, coraz bliżej. 30maja piłkarze ŁKS Łódź mają rozegrać pierwszy ligowy mecz po przerwie. Zmierzą się na stadionie przy alei Unii 2 z Górnikiem Zabrze.

Mecz będzie jednocześnie debiutem trenerskim Wojciecha Stawowego, który niedawno zastąpił Kazimierza Moskala. Jeżeli łodzianie mają mieć jeszcze jakąkolwiek szansę na pozostanie w piłkarskiej elicie muszą to spotkanie wygrać, innego wyjścia nie ma. Remis też będzie porażką beniaminka PKO Ekstraklasy. Łodzianie ostro przygotowują się do tego arcyważnego spotkania. Mają już za sobą treningi w grupach. Od niedzieli (10 maja) drużyny elity trenować w 25-osobowych składach. Do restartu rozgrywek pozostaną od tego momentu niespełna trzy tygodnie. - W ubiegłotygodniowych zajęciach brali udział wszyscy piłkarze - mówi rzecznik prasowy klubu z alei Unii 2 Bartosz Król. - U wszystkich było widać autentyczną radość po powrocie do zajęć, choć na początek grupowych. Zawodnicy cieszyli się piłką. Warto też podkreślić dobry nastrój w ekipie, bo to przecież niezwykle ważne przed ligowymi spotkaniami.
Tymczasem w klubie z alei Unii zaliczono już jeden awans w przedwcześnie zakończonym w niższych ligach sezonie 2019/2020. Otóż debiutująca w rozgrywkach łódzkiej klasy B (grupa I) trzecia drużyna ŁKS zdobyła w dziewięciu meczach komplet punktów, czyli 27, strzeliła aż 78 goli, a straciła tylko osiem i została mistrzem rundy jesiennej. Tym samym wywalczyła awans do łódzkiej klasy A. To zespół złożony wyłącznie z juniorów. Trenerem tej ekipy jest Rafał Majewski, a pomagają mu Sebastian Bielichowski oraz Adam Gołaszewski. Za to grający w IV lidze ŁKS II uplasował się w tabeli na wysokim piątym miejscu, co jak na beniaminka jest naprawdę dobrym wynikiem. Za wyniki tej drużyny drużyny odpowiada z kolei trener Paweł Drechsler. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny rezerw w rundzie jesiennej okazał się Wojciech Łuczak, strzelec ośmiu goli. Siedem bramek zdobyły wypożyczony do pierwszoligowej Puszczy Niepołomice Jewhen Radionow, a pięć Jaklub Piela. Trzy Rafał Kujawa. Kluczowymi postaciami tej drużyny byli za to, trenujący już z pierwszym zespołem, Tomasz Górecki oraz zduńskowolanin Mieszko Lorenc, który przyszedł do ŁKS z warszawskiej Legii. - Ten drugi był kluczową postacią zespołu - informuje trener ŁKS II. - Po dołączeniu do nas grał we wszystkich meczach. Uważam, że obaj ci młodzi piłkarze spokojnie poradzą sobie w pierwszym zespole. Czeka nas ekspresowe granie, więc powinni od trenera Wojciecha Stawowego dostać szanse pokazania się na boisku. Obaj są z naszego regionu. Tomasz Górecki mieszka blisko stadionu, a Mieszko Lorenc w Zduńskiej Woli. Znakomicie wpisują się w politykę naszego klubu, żeby stawiać na zawodników związanych z regionem.
Dodajmy, że Marek Lorenc, ojciec Mieszka, także jest trenerem. W Pogoni Zduńska Wola prowadzi drużynę rocznika 2005. Tak naprawdę, to pierwsze piłkarskie kroki syn stawiał pod jego kontrolą. Napisał zresztą o tym książki „Mieszko piłkarz nad piłkarze”, „Mieszko bohater. Zostań mistrzem futbolu” oraz „Mieszko kapitan drużyny”. ą

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie