reklama

Mecz Polska - Niemcy. Joachim Löw postawi na młode wilki [ELIMINACJE EURO 2016]

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
- Nie można mówić, że Niemcy zagrają z Polską osłabieni - ostrzega Radosław Gilewicz. Jeśli doszukiwać się słabych stron naszych rywali, to można wskazać na bocznych obrońców.

Bez Mario Gomeza, Marco Reusa, Bastiana Schweinsteigera, Philippa Lahma, Pera Mertesackera i Miroslava Klosego zagrają z Polską Niemcy w eliminacjach Euro 2016 (11 października o 20.45 na Stadionie Narodowym w Warszawie). Dwóch pierwszych ma problemy ze zdrowiem, trzeci odpoczywa po mistrzostwach świata, reszta - po zwycięskim dla naszych zachodnich sąsiadów mundialu w Brazylii - zakończyła reprezentacyjne kariery.

W błędzie jest jednak ten, kto uważa, że selekcjoner Niemców Joachim Löw ma w związku z tym ból głowy.

- Jeśli nawet, to niewielki, "Jogi" [przydomek Löwa - red.] ma z kogo wybierać. Absolutnie nie można mówić, że Niemcy zagrają w Warszawie osłabieni, choć tacy piłkarze, jak: Lahm, Schweinsteiger, Klose czy Mertesacker, bardzo dużo znaczyli dla reprezentacji, co pokazał nie tylko ostatni mundial. Podobnie jak Reus czy Gomez, których w Brazylii nie zobaczyliśmy - ostrzega Radosław Gilewicz, były piłkarz m.in. VfB Stuttgart, dziś komentator Bundesligi w Eurosporcie 2. Prywatnie dobry znajomy selekcjonera mistrzów świata.

Nie bez racji, choć ostatnie wyniki Niemców nie napawały optymizmem tamtejszych kibiców. W rozegranym na początku września meczu towarzyskim zespół Löwa przegrał u siebie 2:4 z Argentyną i niektórzy zaczęli się zastanawiać, co by było, gdyby w finale w Brazylii nie zabrakło kontuzjowanego Angela Di Marii (w Düsseldorfie nowy nabytek Manchesteru United strzelił gola i zanotował trzy asysty).

Później mistrzowie świata wygrali 2:1 ze Szkocją (po dwóch golach Thomasa Müllera) na początek eliminacji Euro 2016, ale ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Zwłaszcza w drugiej połowie, w której rywale nie tylko wyrównali, ale byli bardzo bliscy zdobycia kolejnych bramek.

"Panie Löw, jak ta obrona ma zatrzymać Lewandowskiego?" - pytał po meczu tygodnik "Focus". Ten bronił się, że zestawiona na nowo defensywa musi się zgrać. Zapewniał, że "Kac po Rio", jak określiły ostatnie występy jego reprezentacji media, minie i w październiku wszystko wróci do normy.

Gilewicz jest jednak zdania, że jeśliby doszukiwać się słabszych punktów naszych rywali, to właśnie w defensywie.
- Konkretnie na bokach, bo po kontuzji wrócił Mats Hummels. W przegranym przez Borussię Dortmund 1:2 ostatnim meczu ligowym z Schalke 04 nie wypadł co prawda rewelacyjnie, ale za dwa tygodnie będzie już zupełnie innym piłkarzem. Jeśli problemy zdrowotne Jerome'a Boatenga nie okażą się poważne, to środek obrony Niemcy będą mieli odpowiednio zabezpieczony - uważa były reprezentant Polski. - Co innego boki - z nimi "Jogi" miał problem już w Brazylii i z konieczności ustawiał tam nominalnych środkowych obrońców. Ze Szkocją na prawej obronie zagrał nominalny środkowy pomocnik Sebastian Rudy. Z Polską być może zagra na tej pozycji Antonio Rüdiger, a na drugiej stronie Dennis Aogo, bo wypadł Benedikt Höwedes - wylicza.

Większe pole manewru Löw ma w drugiej linii. - Gdybym miał wytypować na dziś, to w środku zagrają Christoph Kramer i Toni Kroos, a przed nimi Müller i Mario Götze. Ten pierwszy być może zostanie przesunięty na bok, choć na skrzydłach mogą zagrać również m.in. André Schürrle i Patrick Herrmann, który świetnie spisuje się w Borussii Mönchengladbach. Raczej nie zobaczymy natomiast Lukasa Podolskiego. W środku jest jeszcze Mesut Özil. W ataku być może szansę dostanie Kevin Volland. "Jogi" nie boi się stawiać na młode wilki - uważa Gilewicz, którego zdaniem kadra Adama Nawałki nie jest jednak bez szans.

- Niemcy nie będą w optymalnej formie, na pewno nie wszyscy. Zabraknie też kilku kluczowych graczy, więc muszą się również ze sobą na nowo zgrać. Możemy powalczyć. Tym bardziej że nie mamy nic do stracenia, bo nikt nie będzie robił tragedii, jeśli przegramy, a nawet remis zostanie uznany za sukces. Bardziej obawiam się drugiego meczu, ze Szkocją [14 października, również w Warszawie - red.], bo my prawie zawsze w drugim spotkaniu gramy słabiej. Szkoci ponadto pokazali już w meczu z Niemcami, że będą bardzo niewygodnym rywalem - uważa.

Kadrę na mecze z Gruzją (11.10) i Polską ogłosił we wtorek selekcjoner Szkotów Gordon Strachan. W składzie znaleźli się czterej zawodnicy, którzy opuścili poprzedni mecz z powodu kontuzji: Christophe Berra, Graham Dorrans, Andy Robertson i kapitan reprezentacji Scott Brown. Strahan nie może skorzystać z Charliego Mulgrewa oraz Roberta Snodgrassa.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Mecz Polska - Niemcy. Joachim Löw postawi na młode wilki [ELIMINACJE EURO 2016] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3